Źródło: Kościół.pl

Świadek Jehowy musi przyjąć krew

Chora na raka młoda dziewczyna z prowincji Okanagan w Kanadzie będzie musiała przyjąć transfuzję krwi - zadecydował wczoraj kanadyjski Sąd Najwyższy. Rodzice 14-latki należą do Świadków Jehowy, którym religia zabrania przetaczania krwi i jej pochodnych.

Sędzia stwierdził, że wolność religijna nie jest wartością absolutną i że ważniejsze jest życie dziecka.

Świadkom Jehowy nie wolno przetaczać krwi oraz jej składników takich jak czerwone i białe krwinki, płytki krwi, czy osocze. Świadkowie uważają, że zakaz transfuzji zapisany jest w Biblii: "Ktokolwiek będzie spożywał jakąkolwiek krew, zwrócę swoje oblicze przeciwko spożywającemu krew i wytrącę go spośród jego ludu, gdyż życie ciała jest we krwi". Interpretacja tego fragmentu Starego Testamentu skazała na powolne umieranie tysiące osób - również dzieci.

Świeckie sądy zazwyczaj odbierają rodzicom - Świadkom prawo do decydowaniu o życiu dziecka w przypadku, gdy konieczna jest transfuzja. Tak właśnie było w Kanadzie - 14-letnia dziewczynka otrzyma krew. Sędzia stwierdził, że wolność religijna nie jest wartością absolutną i że ważniejsze jest życie dziecka.

Prawnik rodziny dziewczynki stwierdził, że wyrok sądu nic nie zmieni, gdyż 14-latka jest gorącą wyznawczynią swojej religii i lekarze nie będą w stanie zmusić jej do przyjęcia transfuzji.