Zburzenie budynków było zgodne z prawem
KUALA TERENGGANU: Sąd wyższej instancji ustala, czy zburzenie budynków sekty Królestwa Niebios było zgodne z prawem.
Che Minah Remeli, lat 58, wyraziła się z pogardą na temat postępowania sądu przeciwko administratorowi Urzędu Okręgowego Besut Wan Zahari Wan Ngah, który jest również urzędnikiem okręgowym Besut.
Podanie złożył wczoraj w rejestracji sądu wyższej instancji jej prawnik Haris Mohamed Ibrahim przez członka sekty Sulaimana Takriba. Nazwała również Mohda Iskandara Muhammada Aziza, asystenta urzędnika okręgowego, drugim odpowiedzialnym za zdarzenie.
Che Minah, pierwsza żona przywódcy sekty Ariffina Mohammeda, lat 65, znanego również jako Ayah Pin, jest właścicielką 2,2 ha ziemi, gdzie znajdowała się siedziba sekty.
Haris zapytany o sprawę, stwierdził, że poczeka na werdykt sądu.
1 sierpnia Mentri Besar Datuk Seri Idris Jusoh powiedział, że urząd okręgowy nie dostał od sądu wyższej instancji żadnego zamkniętego listu, w którym by powstrzymywał władze od zburzenia budynków sekty.
Zanotowano, że sąd wyższej instancji pozwolił Che Minah wypuścić 21 czerwca w celu dokonania wizji lokalnej decyzją z dnia 28 kwietnia przez urząd okręgowy nakazujący opuścić budynki.
Uzależniając decyzję od wyników przesłuchania, sąd zagwarantował, że prowadzone będą posiedzenia w sprawie rozkazu wyburzenia budynków.
31 lipca urząd okręgowy zburzył wszystkie budynki sekty zgodnie z paragrafem 129 Krajowego Kodeksu ds. Nieruchomości.
Haris dodał, że sąd wyższej instancji w Kuala Lumpur 23 sierpnia zajął się sprawą dwóch członków sekty, którzy wyparli się islamu w 1998r. Powiedział, że Kamariah Ali, lat 54, i Mamat Daud, lat 74, zażądały od sądu oświadczenia, że Syariański sąd nie ma nad nimi władzy.

