12-latka w ciężkim stanie trafia do szpitala

W środę, 18 czerwca, doszło w Chile do kolejnej tragedii. W szpitalu w Santiago, w bardzo ciężkim stanie, znalazła się 12 letnia dziewczynka, która została ugodzona sztyletem przez inną dziewczynkę w tym samym wieku.

Do tragedii doszło na osiedlu Rapa Nui, we wspólnocie San Bernardo.

Dziewczynka wraz ze swoją rówieśniczką wyszły z domu aby kupić chleb. Po jakimś czasie jedna z nich powróciła do domu z wiadomością, że obydwie zostały zaatakowane przez jakiegoś mężczyznę, który chciał zgwałcić jej koleżankę, a że tamta się broniła, więc ugodził ją nożem w serce.

Tymczasem policja podczas śledztwa znalazła w pokoju dziewczynki-świadka wiele utworów muzycznych o charakterze satanistycznym, fotografie i rysunki o podobnej treści. W wyniku przesłuchania dziewczynka przyznała się, że to ona sama zaatakowała swoją przyjaciółkę, wbijając jej w serce sztylet, a następnie uderzając jej głowę kamieniem, na wzór rytu inicjacyjnego w sekcie satanistycznej.

Przyznała się również, że należy do sekty o nazwie "Las Lucifer", na czele której stoi pewne medium, które powiedziało jej, że aby stała się czynnym członkiem grupy powinna wpierw porozumiewać się z osobami już zmarłymi, a te miały jej dać znać, że powinna kogoś zabić, więc wybrała na ofiarę swoją przyjaciółkę.