Źródło: San Francisco Chronicle

Narconon nieaktualny i niedokładny - twierdzą badacze

Narconon - program profilakyki antynarkotykowej Kościoła Scjentologicznego - otrzymał negatywną ocenę podczas testów przeprowadzonych przez grupę badaczy ds. zdrowia publicznego.

Eksperci przeprowadzili analizę programu na zlecenie administracji szkół San Francisco.

Narconon "często przedstawia nieaktualne, nie oparte na dowodach i czasem faktycznie niedokładne podejście, które nie służyło dobrze uczniom przez dekady" - podsumował badanie Steve Heilig, dyrektor ds. zdrowia i edukacji w San Francisco Medical Society.

Analizę przeprowadziło 5 niezależnych ekspertów w dziedzinie uzależnień narkotykowych. Po badaniu jeden z ekspertów stwierdził: "Jako rodzic nie chciałbym, by moje dziecko uczestniczyło w takim rodzaju 'edukacji'".

Heilig stwierdził, że Narconon zawiera "faktyczne błędy w podstawowych koncepcjach takich, jak efekty fizyczne i mentalne, uzależnienie, a nawet pisownia".

Dyrektor Narcononu, Clark Carr oczywiście nie przejął się tymi wynikami. Próbował nawet podważyć autorytet badaczy. Stwierdził, że lekarzom, którzy "aprobują używanie tzw. kontrolowanych narkotyków nie można powierzać analizy programu popierającego życie totalnie wolne od narkotyków".

"Będziemy kontynuować pracę nad pomocą dzieciom z San Francisco, by nauczyły się faktycznych i ważnych prawd o narkotykach" - dodał.

Warto tu przypomnieć, czym są te "ważne i faktyczne prawdy". Otóż program Narconon naucza, że wszelkie rodzaje narkotyków kumulują się w tkance tłuszczowej, gdzie powodują powracający głód narkotyczny przez miesiące lub lata. Narkotyki w tkance tłuszczowej mogą powodować nawroty nawet lata po porzuceniu nałogu! Jednak zażywanie niacyny usuwa narkotyki z tłuszczu. Z kolei wizyta w saunie pozwala usunąć je z ciała, zaś przy wydobywaniu się narkotyków z ciała produkowana jest kolorowa ciecz.

Narconon został współzałożony przez Rona Hubbarda w 1966 roku. Pod koniec lat 70-tych dodano pomysł o saunach i niacynie.