Badacze Pisma Świętego po II wojnie światowej
Po śmierci Ch. T. Russella, ruch badaczy Pisma Świętego przez niego zainicjowany rozpadł się na kilka części. W Polsce jeszcze przed wojną powstały cztery główne kierunki badackie: Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Misyjny "Epifania", Wolni Badacze Pisma Świętego, Badacze Pisma Świętego na czele z Czesławem Kasprzykowskim. Ta ostatnia, najmniejsza grupa zaczęła w 1958 r. wydawać czasopismo pt.: "Świt Królestwa Bożego i Wtórej Obecności Jezusa Chrystusa".
Równo dwadzieścia lat później w nr 6/1978 tego pisma, na str. 25 można było przeczytać: "Gdy Świt się ukazał, wybuchła burza. Amerykańscy wydawcy i ich zwolennicy zaczęli rzucać na Świt i na nas zarzuty. Echo owej burzy miało hasło: Świtowcy to komuniści. Świt długo wychodził nie będzie. Użyto straszaka, że jesteśmy komunistami".
Widocznie oskarżenia o komunizowanie musiały być nader liczne, gdyż już w 1966 roku autorzy Świtu poczuli się zmuszeni do usprawiedliwienia przed czytelnikami. W komentarzu do tekstu zamieszczonego w piśmie amerykańskich badaczy dowodzono, że stary porządek świata jest obecnie niszczony a ponadto stwierdzono: "Tak, z powyższym opisem całkowicie w stu procentach zgadzamy się bez żadnych ale, lub zastrzeżeń, gdyż od roku 1958 stale tak pisaliśmy i stale mieliśmy i mamy sprzeciw, że jesteśmy komunistami i że popieramy komunistów itp., a my tylko opisujemy stan taki jaki oczy nasze widzą i co o tym mówi Pismo św., lub co pisał na ten temat pastor Russell" (Świt nr 3/1966 str. 13).
Okazuje się więc, że badacze jedynie przekazują nauki Biblii. Co więc według nich jest napisane w tej Świętej Księdze o naszych czasach? Oto stosowne wyjaśnienie: "Pismo święte przepowiada stopniowe i zupełne zniszczenie starych porządków rzeczy, jakie były do rewolucji 1917 roku, a od niej do dziś i jeszcze w przyszłości, te pozostałości ze starego okresu będą zniszczone, usunięte i więcej ich nie będzie" (Świt nr 4/1972 str. 16).
Dowodem na to jest według badaczy, m.in. proroctwo z Księgi Daniela 2,44. W komentarzu do niego napisano: "Sądzimy, że na podstawie tych dowodów każdy rozsądny umysł wierzący w Pismo św. uzna, iż stary świat skończył się, że stary porządek w agonii od 1917 roku przemija, a nowy stopniowo nastaje. A jeżeli to jest prawdą, to musi to oznaczać świtanie nowego, lepszego dnia" (Świt nr 3/1972 str. 19). Tak więc wiemy już co Pismo Święte mówi o naszych czasach. Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie: Kto osobiście najbardziej przyczynił się do zmiany starego porządku na "nowy, lepszy"? Autorzy Świtu nie pozostawiają tej sprawy naszym domysłom, lecz otwarcie głoszą: "Jest także dowódca tych pokrzywdzonych, chociaż niewidzialny dla świata, lecz stoi On po stronie pokrzywdzonych mas. Jest Nim Chrystus Pan, który za pośrednictwem pokrzywdzonych wymierza od roku 1917 sprawiedliwą zapłatę ciemiężycielom za wszystkie ich nieprawości" (Świt nr 4/1974 str. 16).
Teraz możemy więc zrozumieć dlaczego badacze optują za nowym porządkiem rzeczy. Nie dziwią już następujące słowa: "Rewolucja Październikowa jest Rewolucją na skalę światową, ponieważ jej misja ogarnęła cały świat, wyzwalając narody spod jarzma i niewoli kapitalistyczno - kolonialnych ciemiężycieli. Klasa robotnicza raz na zawsze zerwała kajdany i nie da się więcej okłamywać przedstawicielom ciemności - klerowi, głoszącemu przez wiele stuleci 'módl się i pracuj, a będziesz miał skarb w niebie'. Za wyzysk, za pracę i pot wylewany przez ludzi, płacili niebem, a przecież niebo należy do Boga, a nie do tych, którzy występowali lub występują pod imieniem Bożym. Owe wielkie przemiany widzi cały postępowy świat. Mówi się, że Rewolucja zapoczątkowała nową erę życia i to jest prawdą" (Świt nr 4/1978 str. 4-5).
Po tych wyjaśnieniach łatwo zrozumiemy słowa pewnego badacza, który powiedział: "Rewolucja, znaczy przewrót, zmiana. Ona może być krwawa, a może być i bezkrwawa, ale swoje robi. Dlaczego kapitalizm tak nienawidzi socjalizmu? Idea socjalizmu jest tak pociągająca, że kapitalizm nie może z nią walczyć ideowo. Nie mogąc walczyć, sięga po maczugę Kaina; chce zniszczyć miliony ludzi. Kapitaliści mają tyle pieniędzy, że starczyłoby im na setki lat, a są tak chciwi mamony, że dla niej popełniają ohydne zbrodnie. Nie mogę określić, kiedy kapitalizm, militaryzm i klerykalizm przestaną wpływać na politykę i będą usunięte. To jest kwestia czasu. Nie tylko wierzę w to, ale wiem, że to się stanie" (Świt nr 12/1960 str. 9-10).
Zaiste, potrzebna jest wiara, bo siły starego świata jeszcze są silne, co prowadzi do starcia z siłami nowego: "Dziś możemy dość wyraźnie zauważyć, jak nienawiść wzrasta i pogłębia się rozgoryczenie pomiędzy bogaczami a klasą robotniczą. Zaognienie stosunków między pracą a kapitałem wzmaga się. Potwierdziły to walki tak w Korei, jak i długoletnia wojna w Wietnamie oraz w różnych innych krajach kolonialnych, które zerwały niewolniczą presję, zrzucając z siebie jarzmo kolonializmu, jarzmo białych panów. Naturalnie, bogacze walczą o to, aby się utrzymać jak najdłużej u władzy, lecz klasa robotnicza już nie śpi a myśli, że prawa i ich rządy były tak uformowane, aby pomagać bogatym a przygnębiać biednych. Nic też dziwnego, że klasa pracująca skłania się do komunizmu, aby tym sposobem zapewnić sobie odpowiednie warunki bytu" (Świt nr 2/1976 str. 15-16).
Postępowanie "klasy pracującej" jest dla badaczy tym bardziej zrozumiałe skoro: "Na istotne podkreślenie zasługuje fakt, że pod rządami socjalistycznymi i idei komunistycznej rozmnaża się wolność i rozpowszechnia się umiejętność" (Świt nr 2/1976 str. 16). Warto również dodać, że badacze dostrzegają też i inne wartości nowego świata: "Na miejsce Rosji carskiej powstała - czerwona - radykalna. Jej poglądy wolnościowe dla narodów uciemiężonych przez kolonializm, wprowadzają w zakłopotanie cały świat kapitalistyczny. Upaństwowienie wszelkiej własności zmieniło zupełnie warunki i oblicze Państwa. Usunięcie kościoła ze stanowiska panującego do podrzędnej roli w państwie, pozbawienie kleru dochodów państwowych, zabronienie prześladowania przez kler, wszystko to jest obrazem tego, czego możemy się spodziewać w przyszłości" (Świt nr 12/1961 str. 13).
Przedsmak owych spodziewanych rzeczy dostrzeżono już wcześniej, w słynnych inicjatywach podejmowanych przez ukochanego przywódcę: "Premier Chruszczow na czele państw socjalistycznych walczy o pokój, o powszechne rozbrojenie, o usunięcie kolonializmu i gnębienia narodów. Państwa Zachodnie, kapitalistyczne, ustosunkowały się wrogo do tych postulatów, do niego i do wszystkich państw socjalistycznych" (Świt nr 1/1961 str. 3). No tak, jednak postępowanie tych wrogów nie może wszak dziwić, o czym dobrze wiedzą badacze: "Narody pragnące wolności i współżycia z innymi narodami w pokoju, nadal będą powstrzymywane przemocą prądów kapitalistycznych i bombami, siejącymi zniszczenie miast i wsi, grzebiąc we krwi dzieci Adama i Ewy, byleby nie dopuścić któregokolwiek narodu do wolności i samoistnienia suwerennego na swoim własnym terenie" (Świt nr 1/1968 str. 1). Być może niektórzy Czytelnicy mogą uważać, iż wydarzenia ostatnich lat zadały kłam nadziejom i oczekiwaniom badaczy. I mają oni rację, zwłaszcza, że założyciel badaczy Ch. T. Russell napisał już w 1916 roku: "Zasada komunizmu rozwinie się pomyślnie jak tylko Królestwo Chrystusowe zostanie ustanowione, lecz nie może udać się w teraźniejszym czasie, jak nie udało się za czasów apostolskich" (Świt nr 5/1980 str. 35).
Grzegorz Kulik
- Podstawowe informacje o sektach
i psychomanipulacji - Baza informacji
- Gdzie i jak uzyskać pomoc?
- Kontakt z naszym ośrodkiem
- Archiwum czasopisma "Sekty i Fakty"
- „Trzymam kciuki” - uprzejmość czy przesąd?
- Pierścień Atlantów
- Kup Pan poduszkę, czyli manipulacje handlowe
- NEW AGE puka do naszych drzwi - cz.2
- Scjentologiczny psycho-bełkot
- więcej...
płytki ceramiczne
Zabawki edukacyjne
Firma budowlana Wrocław
Biuro rachunkowe Lublin
