Badacze Pisma Świętego przed II wojną św.
Założycielem Badaczy Pisma Świętego był Charles Taze Russell. Obecnie działające w Polsce odłamy Badaczy nie mają takiego znaczenia, jakie miały przed wojną. Wyjątek stanowią świadkowie Jehowy, którzy przed 1939 r. nie byli zbytnio widoczni na polskiej arenie życia religijnego. Do osłabienia wpływów Badaczy Pisma Świętego znacznie przyczyniły się głosy biskupów i kapłanów, jak również głos św. Maksymiliana Kolbe, który poruszał problem sekty Badaczy m. in. na łamach "Rycerza Niepokalanej".
W przedwojennych gazetach można zauważyć ciekawy stosunek ówczesnych Badaczy Pisma Świętego do komunizmu, a także do Kościoła.
W "Gazecie Kościelnej" nr 44 z dn. 28.10.1928 r. na s. 504 czytamy: "Rewolucja jest jednym ze środków przyspieszających powstanie nowego porządku. Ona zburzy Babilon-Rzym i państwa. Wszystkie rządy spalą się, w ogniu anarchii i wszechświatowej rewolucji, które nieuchronnie przybliżają się, aby po przewrocie przybliżyć Królestwo Badaczy i Tysiąclecie".
Czasopismo Badaczy Pisma Świętego "Złoty Wiek" nr 127 z 16.09.1930 r. na s.- 278 podaje statystykę świątyń, które bolszewicy przemienili na budowle użyteczności publicznej. W komentarzu do tej statystyki czytamy: "Przekonani jesteśmy, iż wykorzystanie nieużytecznie stojących kościołów uważać tylko można za czyn rozsądny". Zaś w numerze 110 z 15.05. 1930 r. "Złoty Wiek" na s. 15 7 podaje: "przemiana katedry w muzeum jest właściwym miejscem na przestarzałe rzeczy nie odpowiadające już naszemu czasowi".
Księża i biskupi przestrzegali wiernych przed wrogą działalnością Badaczy. Przykładem może tu być list pasterski biskupa chełmińskiego S. W. Okoniewskiego napisany 31.01. 1933 r. w którym biskup pisze m. in. "Biada światu, biada Polsce. biada społeczeństwu, gdyby zgubne doktryny Badaczy Pisma miały zwyciężyć! Tysiącletnie zdobycze kultury i cywilizacji poszłyby w perzynę, a na ich miejscu powstałyby gruzy straszliwe. Przedsmak ich widzimy w Rosji bolszewickiej."
Istniały pewne podobieństwa między doktryną Badaczy, a ideologią bolszewicką, co sprawiało, że Badacze często byli utożsamiani z bolszewikami. "Rycerz Niepokalanej" nr 9 z 1932 r. na s. 265 pisze: "Wiadomo również dziś powszechnie, że sekta Badaczy to nic innego, tylko bolszewizm ustrojony w szaty religijne".
Władze państwowe odnosiły się do sekty Badaczy stosunkowo tolerancyjnie. Jednak tu i ówdzie były przypadki zatwierdzania przez sądy, konfiskaty wydawnictw sekty propagującej zasady wywrotowe.
Zdarzało się też, że Badacze Pisma Świętego okazywali się bolszewikami. "Przegląd Katolicki" nr 19 z 9.05.1937 r. na s. 307 pisze: że "w powiecie stanisławowskim we wsi Toma, agitator Badaczy Pisma Świętego okazywał się agentem Kominternu wyszkolonym w specjalnej szkole w Mińsku Litewskim".
Ks. prof. dr E. Górski i sędzia Z Wolski w swej broszurze pt. "Błednowiercze i anarchistyczne nauki Badaczy Pisma Świętego" podaje przykłady procesów sądowych wytoczonych przeciw Badaczom. Najwięcej wyroków padło z racji zgorszenia i bluźnierstwa oraz za działalność antypaństwową. Autorzy piszą, że "na rozprawie głównej Sądu Okręgowego W Radomiu W dn. 27.03.1927 r. (w sprawie S 98/25 N. K. 1086/26 z osk. A. Wł. B.) zeznał tenże A. Wł. B, iż. "od roku 1921 brał udział w organizacji komunistycznej, że w roku 1925 prowadził na terenie woj. łódzkiego i kieleckiego propagandę komunistyczną pod pozorem uprawiania agitacji religijnej w duchu Badaczy Pisma Świętego". A. Wł. B. stwierdził nadto w przyznaniu się, że biorąc udział w towarzystwie Badaczy Pisma Świętego, prowadził równocześnie "z ramienia partii komunistycznej w Niemczech, akcję wywiadowczą wśród wojska. w Polsce".
Celem organizacji Badaczy Pisma Świętego jest obalenie obecnego systemu tj. ustroju państwowego i społecznego czytamy w w/w broszurze. "Badacze zaś, mając to na uwadze, winni służyć wiernie tym, którym została powierzona ta burzycielska praca".
Dość szerokim echem odbiła się w ówczesnej prasie sprawa którą we Włocławku w 1923 r. wytoczyli Badacze przeciw dr J. Kruszyńskiemu, rektorowi KUL-u za to, że napisał w swej broszurze pt. "Pożyteczne wiadomości o Piśmie Świętym", wyd. w marcu 1922 r. we Włocławku w której czytamy:
"Badacze Pisma Świętego dzięki swej szkodliwej i burzącej robocie działają na rękę bolszewikom, którzy pragną za przykładem Rosji wywołać zamęt w Europie (...) nawet wspierani są finansowo przez bolszewików i pracują dla ich korzyści". Kruszyński podtrzymał swe twierdzenie i poprosił o przewód sądowy.
Badacze odpowiedzieli: "Godzimy się na oświadczenie podsądnego i cofamy oskarżenie". O tej sprawie pisały m. in. "Słowo Kujawskie" z 20.12. 192' r i "Gazeta Kościelna" z 24.02.1929 r.
Całkowitemu utożsamianiu nauki badaczy Pisma z ideą komunizmu sprzeciwił się red. W. Figwer na łamach "Gazety Kościelnej". Był on kiedyś przez 7 lat w łączności z Badaczami, w tym przez 3 lata pełnił on funkcję nauczyciela. Przejście Figwera wraz z wieloma przyjaciółmi na katolicyzm spowodowało. że Badacze wystosowali przeciw niemu otwarty list. Pisał on w "Gazecie Kościelnej nr 21, że "Badacze Pisma Świętego starają się zniszczyć autorytet Kościoła i Państwa, a wrogi Państwu komunizm ogłaszają jako armię Chrystusową - której Chrystus ma uczyć do zniszczenia obcych rządów". Pisze jednak dalej, że nie można utożsamiać Badaczy z Komunizmem, gdyż są mu przeciwni. W innym miejscu zaznacza. że było i jest wśród Badaczy wiele sporów dolarowych, lecz nie zauważył sporu na tle finansowego wsparcia ze strony komunizmu. Z tymi i innymi poglądami Figwera polemizował na łamach tejże gazety bp. sandomierski W. Jasiński.
Działalność Zjednoczenia Badaczy Pisma Świętego z centrum w Łodzi została zawieszona w Polsce w 1938 roku. Niemcy u siebie rozwiązały wszystkie odłamy Badaczy już w roku 1934 uważając ich działalność za wrogą dla państwa, a majątek sekty uległ konfiskacie.
Grzegorz Fels

