Czarownicą być...
Cenią swą indywidualność, jednak gromadzą się w kowenach i wspólnie świętują sabaty. Magię uznają za zaniedbaną, lecz całkiem naturalną zdolność człowieka. Nie wierzą w istnienie szatana, a co do bogów, zdania są podzielone – mogą istnieć realnie lub być tylko symbolem. Kierują się zasadą „czyń wedle swej woli, lecz nikogo nie krzywdź”. Kim są współczesne czarownice? Co przyciąga ludzi do ruchu wiccańskiego?
Współczesne czarostwo (określane mianem wicca – staroangielskie słowo, od którego pochodzi dzisiejsze witch – czarownica) można podzielić na dwa różne nurty: tradycyjny i eklektyczny.
Wicca tradycyjne (wywodzące się z Wielkiej Brytanii) przez niektórych uznawane jest za jedyne, które w ogóle zasługuje na to miano. Jest religią inicjacyjną; misteryjnym kultem Bogini Magii i Boga Słońca i Odrodzenia. Bazuje głównie na praktyce i jest przekazywane kolejnym uczniom w sposób bezpośredni (przez inicjację). Tym właśnie różni się od wicca eklektycznego, które powstało na gruncie amerykańskim. Osoby przynależące do niego czerpią swą wiedzę głównie z książek, nie przechodzą inicjacji, często praktykują samotnie lub łączą się w koweny, lecz brak między nimi spójności. Jest to raczej światopogląd złożony z elementów różnorakich wierzeń i nurtów (m.in. New Age, feminizmu, okultyzmu), które można sobie dość swobodnie dobierać.
Należy podkreślić, że wicca nie jest zjawiskiem jednorodnym i sposób patrzenia na różne kwestie może się zmieniać w zależności od konkretnego kowenu (tj. grupy 3-13 czarownic odprawiających wspólnie rytuały) lub nawet od konkretnej wiedźmy. Można jednak pokusić się o ustalenie pewnych „punktów wspólnych” dla całego środowiska czarownic.
1. Przede wszystkim liczy się indywidualność i osobiste doświadczenie jednostki – jest ono ważniejsze niż jakakolwiek doktryna. Każdy człowiek ma wewnątrz siebie bóstwo, które bądź istnieje realnie poza jego umysłem, bądź jest tylko symbolem.
2. Wszystko jest całością, nie ma podziału na materialne i duchowe, święte i grzeszne. nie ma absolutnego zła lub dobra. Wszystko jest częścią tej samej rzeczywistości, dwiema stronami jednej siły. „Wszystko jest jednością, gdyż cała natura jest przejawem Bóstw”.
3. W naturze występują dwie przeciwstawne i uzupełniające się zasady, jednak nie jest to zło i dobro. Personifikacją tych zasad może być para: Bóg i Bogini. Co do tego, czy istnieją inni bogowie i kim są w istocie, wicca nie udziela odpowiedzi. Jeden z tekstów stwierdza: „Wszystkie boginie są jedną boginią, a wszyscy bogowie jednym bogiem.” Mimo to zalecany jest osobisty kontakt z bogami, jako że „nikt nie może wyjaśnić wszystkiego, a najlepiej szukać Bogini we własnym umyśle”. Związek z bogami oparty jest na równości i partnerstwie, gdyż oni nie są wszechmocni i też potrzebują człowieka.
4. Bogini widziana jest w trzech postaciach, jako Panna, Matka i Starucha., co może symbolizować cykl miłości, śmierci i odrodzenia. Śmierć jest tylko drugą stroną życia i należy ją przyjąć bez lęku. Wicca wychodzi z założenia, że siły destrukcji i siły tworzenia są konieczne dla równowagi we wszechświecie i że są równie piękne i godne akceptacji. Odrodzenie natomiast jest rozumiane jako reinkarnacja. Nie jest jednak jasne, dokąd ma doprowadzić cały ten cykl. Dopuszcza się możliwość, że życie istnieje dla samego życia oraz że celem egzystencji jest to, by „stać się jednością z twórczą energią wszechświata”.
5. Wicca to swoisty kult przyrody i płodności. Czerpie inspirację z natury, na jej cyklach opiera swą mitologię i rytuały. W kalendarzu wiccańskim odbija się rytm przyrody. W ciągu roku występuje 8 sabatów (świąt Boga Słońca). Są to dni zrównań dnia z nocą i przesileń oraz dni wypadające w połowie między tymi świętami. Obchodzi się także esbaty (święta księżycowe).
6. Do tradycji wicca należy kilka tekstów. Jednym z nich jest Wiccańska Rada, której fragment brzmi: „Jeśli nie krzywdzi to nikogo, czyń co chcesz”. Tę zasadę można uznać za podstawę etyki wiccańskiej. Inną znaną zasadą jest prawo trójpowrotu, głoszące, że „Cokolwiek uczynisz, powróci do ciebie po trzykroć”. Można to interpretować jako zwielokrotnioną odpłatę za uczynki człowieka, dosięgającą go nawet w kolejnych życiach, lub po prostu jako pewną życiową lekcję.
7. Bardzo ważnym elementem wicca jest magia. Uważa się ją za naturalną zdolność człowieka do wpływania na stan rzeczywistości poprzez uświadomienie sobie niewidocznej jedności z całym światem. Podkreśla się, że wraz z magiczną mocą idzie w parze odpowiedzialność (prawo trójpowrotu). Magia nie jest sposobem na wszystko; czasem jest konieczna, a czasem wystarczą „zwykłe” zdolności.
8. Każdy wyznawca wicca jest jednocześnie jego kapłanem. Czarownice w swych rytuałach używają różdżki, kociołka, kielicha i noża athame. W wicca jest pewien stały sposób odprawiania rytuałów. Składają się na niego m.in. przygotowanie przestrzeni i siebie, wezwanie strażników kierunków i bogów, złożenie ofiary, przyjęcie daru i wykorzystanie go, odwrócenie przygotowania. Aby wzbudzić potrzebną energię, można użyć takich sposobów jak: medytacja, koncentracja, śpiewy, zaklęcia, inwokacje, kadzidła, narkotyki, wino, tańce, kontrola krwi, sznury, bicze.
9. Czarownice podkreślają, ze wicca to wybór i powołanie. Nie uznają takiego pojęcia jak zbawienie czy nawracanie innych. Szczególny nacisk kładą na postępowanie zgodne z własną wolą, a nie z jakimikolwiek zewnętrznymi regułami. Wszystkie akty miłości i przyjemności uznają za święte.
Jak widać, wicca zawiera idee politeistyczne, animistyczne, panteistyczne i monistyczne. Z tego względu można zaliczyć je do ruchów neopogańskich (obok druidyzmu, asatru i bardyzmu). Wicca ma także wiele wspólnego z wierzeniami Wschodu oraz niesie w sobie duży ładunek okultyzmu.
Trochę historii. Kapłanem pierwszego udokumentowanego wiccańskiego kowenu był Gerald B. Gardner (1884-1964). Ok. 1939 r. w okolicach New Forest został on wprowadzony w tajniki kultu czarownic i inicjowany. Gardner interesował się okultyzmem; w 1947 r. spotkał A. Crowleya (ni mniej ni więcej tylko inicjatora współczesnego satanizmu) i uzyskał inicjację do O.T.O. (Ordo Templi Orientalis), po czym zajął się popularyzowaniem czarostwa. Najpierw wydał, pod pseudonimem, powieść o czarownicach, a gdy w 1951 r. zniesiono „Akt o prześladowaniu czarownic”, zaczął pisać teoretyczne książki o wicca oraz popularyzować je w prasie i tworzyć nowe koweny. Wzbudziło to duże zainteresowanie, co skłoniło do odejścia D. Valiente, arcykapłankę Gardnera (wg której czarownice powinny stronić od rozgłosu). Stopniowo zaczęły się tworzyć nowe ruchy, które odchodziły od tradycji gardneriańskiej (m.in. aleksandrianie). R. Buckland i jego żona rozpowszechnili wicca w USA, lecz później Buckland stworzył własną tradycję, odchodzącą od tradycyjnego nauczania twarzą w twarz. Niezatarty ślad pozostawiła na współczesnym wicca Starshawk (Miriam Samos) oraz Scott Cunningham, zwolennik samotnej ścieżki, który wpłynął na rozpowszechnienie się wicca eklektycznego.
Obecnie wicca jest najszybciej rozwijającą się religią w USA, liczącą ok. 400 tys. członków, a w samej Anglii znajduje się ponad 150 punktów kontaktowych, w których można zapoznać się z pogańską ideologią i uczestniczyć w rytuałach. Jedną z najbardziej aktywnych organizacji zrzeszających pogan i wiccan jest The Pagan Federation – wspiera ona osoby poszukujące ścieżki duchowego rozwoju w oparciu o prawa natury. W Polsce wicca nie jest wyznaniem zarejestrowanym (m.in. dlatego, że nie ma zgody co do podstawowych założeń oraz nie wiadomo, ile jest osób zainteresowanych). Nie można też zostać inicjowanym w Polsce; istnieją tylko grupy dyskusyjne i neopogańskie spotkania. W Czechach są 3 koweny eklektyczne oparte na wiccańskiej strukturze.
Można zauważyć, że w wiccaniźmie tkwi pewna sprzeczność. Jedna z etycznych zasad czarownic: „czyń wedle swej woli, lecz nikogo nie krzywdź” brzmi jak złota zasada chrześcijaństwa, jednak nie znajduje uzasadnienia na gruncie wiccanizmu. Dlaczego nie krzywdzić kogoś? Czy jest to złe? Skoro jednak zło i dobro są równie potrzebne do zachowania równowagi w życiu, dlaczego nie czynić zła? Jak można mówić o obowiązujących zasadach i w imię czego ich przestrzegać, skoro nie ma absolutnego zła ani dobra?
Tak w zarysie przedstawia się obraz wiccanizmu. Co jest w nim takiego, co pociąga ludzi i każe im angażować się w czarostwo? Wydaje się, że dobrze ilustruje to zjawisko historia Donalyn Vaughn, która swą historię uważa za dość typową dla osób angażujących się w poganizm.
Donalyn wzrastała w rodzinie, która uczęszczała do kościoła, jakkolwiek jej życie nie różniło się wcale od życia tych rodzin, które tam nie chodziły. Jako dziecko stale była zafascynowana magią obecną w telewizji i horoskopach. W college’u zajmowała się robieniem wykresów astrologicznych, mimo że uczęszczała do kościoła. Chłopcy, z którymi się spotykała wprowadzali ja stopniowo w okultyzm (karty tarota itd.), wiccanizm, szamanizm i idee boga żeńskiego. Po jakimś czasie od wyjścia za mąż dołączyła do grupy pogańskiej, czczącej boginię. Sama nadała sobie boskie imię i zaczęła zgłębiać wiccanizm, nauczała przy tym astrologii i tarota oraz utworzyła kowen czarownic. Tkwiła w wiccanizmie bardzo głęboko do czasu, gdy w 1997 roku przeżyła swe nawrócenie twierdząc, że Bóg osobiście przywołał ją do siebie.
Dziś Donalyn uważa, że wczesne doświadczenia z magią otworzyły jej drzwi i uczyniły podatną na idee wiccanizmu, a podróż w świat pogaństwa była jak narkotyk. Mimo to pragnie powiedzieć, że doświadczenie to nauczyło ją bardzo ważnej rzeczy, której być może nigdy by się nie dowiedziała: jak żyć swoją religią i jak ją zgłębiać. Twierdzi, że wielkim błędem kościołów chrześcijańskich jest poprzestawanie na samej tradycji i rytuałach, a zaniedbywanie osobistej relacji z Bogiem. Ludzie angażujący się w wiccanizm i pogaństwo chcą czegoś więcej niż suchej wiedzy, chcą osobistej relacji, która wykraczałaby poza ściany kościoła. Donalyn, jako nawrócona chrześcijanka twierdzi, że wiele osób aktywnie działa w ruchach pogańskich, mimo że wyrosło na gruncie chrześcijańskim, ponieważ tak naprawdę nie mają osobistej relacji z Bogiem lub nie wiedzą, że jest ona możliwa i stanowi wręcz istotę chrześcijaństwa.
Wydaje się, że obecnie często w samych kościołach chrześcijańskich zapomina się o tym, że chrześcijaństwo nie polega tylko na spełnianiu dobrych uczynków, uczęszczaniu do kościoła itd. lecz jest to przede wszystkim żywa relacja z immanentnym transcendentnym Bogiem przez Jego Syna Jezusa Boga-Człowieka. Wielu chrześcijan patrzy na Boga w kategoriach teologicznej wyprawy, a nie ludzkiego przeżycia. „Jest to konsekwencją faktu, że teologia pozwoliła, aby racjonalizm pozbawił ją jakiegokolwiek kontaktu z Bogiem. Teologia zapomniała o tym, że doświadczenie religijne jest normalna drogą do Boga. Zaniedbanie mistyki w powszechnym nauczaniu teologii doprowadziło do mylnego przekonania, że katolicyzm jest tylko prawniczy i aretologiczny, a nawet przyziemny i nudny.” (Ferdek, s.254) Tu być może leży przyczyna rozczarowań wielu młodych ludzi i głębszych poszukiwań w celu zaspokojenia swych potrzeb duchowych. Nierzadko mogą oni pragnąć być wicca i chrześcijaninem, co jest nie do pogodzenia. Wg Biblii czarostwo i magia, a także kult innych bogów i wynoszenie natury ponad Boga jest jednoznacznie potępione, a szatan i jego wpływ – uznane za realne.
Przy pisaniu artykułu korzystałam z :
stron internetowych:
www.wicca.pl
http://birch.wicca.pl
an Interview with Craigh Hawkins;
D. Vaughn: In And Out Of Wicca – A Former Wiccan Speaks (www.apologeticsindex.pl)
M. Montenegro: Witchcraft, wicca and neopaganism (www.cana.userworld.com0
R. Branch: Witchcraft/Wicca (www.watchman.org)
oraz książek:
K. Azarewicz: Człowiek ziemi, czyli neopogański etos [w: Sekty i kulty: inicjacje transformacje, herezje ; red. Z. Dudek; Eneteia; Warszawa 2002]
ks. B. Ferdek: Sekty i nowe ruchy religijne, atla 2, Wrocław 1998
Emilia Fornalczyk

