Tu jesteś: Baza informacji > New Age

Źródło: Sekty i Fakty

Jezus Chrystus dawcą wody żywej - chrześcijańska refleksja na temat New Age

oprac. Bożena Fels

Dnia 3 lutego 2003 roku kard. Paul Poupard zaprezentował w Watykanie dokument "Jezus Chrystus dawcą wody żywej", który jest chrześcijańską refleksją na temat New Age. Pozwala on zrozumieć, czym naprawdę jest New Age i skąd się wziął? Dlaczego jest tak atrakcyjny również dla wielu katolików? I co najważniejsze - czym się różni od wiary chrześcijańskiej? Dlaczego stoi z nią w sprzeczności? Dlaczego duchowość New Age jest nie do pogodzenia z duchowością katolicyzmu?

Przemyślenia w zawarte w watykańskim dokumencie o New Age [1] skierowane są do ludzi zaangażowanych w pracę apostolską, a także do tych, którzy pragną zrozumieć otaczający nas świat, zachowanie ludzi, prądy kulturalne i religijne, chcą uniknąć tego, co szkodliwe, zachować czystość wiary i jej zgodność z nauką Jezusa Chrystusa.

Zainteresowany czytelnik znajdzie w pierwszych dwóch rozdziałach omówienie prądu New Age jako kulturowej tendencji o wielu obliczach. Pozostałe zaś rozdziały mają na celu ukazanie zasadniczej różnicy między New Age a przesłaniem chrześcijańskim. Odnoszą się one do słów Jana Pawła II i zawierają pewne sugestie pastoralne.

Omawiając skrótowo ten dokument, pragnę Was przez to zachęcić, szanowni czytelnicy, do głębszej jego lektury. Jest on bowiem skierowany nie tylko do duszpasterzy i katechetów, ale także wszystkich ludzi stykających się na co dzień z wieloma przejawami tego prądu myślowego.

Sieć New Age

Trudno jest jednoznacznie zdefiniować New Age. Jest on bowiem mocno rozpowszechniony tak w życiu kulturalnym (film, muzyka, moda, seminaria, warsztaty), jak i wielu innych sferach życia (np. medycyna). Łączy on również ze sobą bardzo wiele różnorakich elementów. New Age można nazwać swego rodzaju ezoteryczną religijnością, której popularność stale wzrasta. Można także to zjawisko określić jako współczesną odnowę religii pogańskich z domieszką różnych wschodnich religii, a także współczesnej psychologii, filozofii, nauki i kontrkultury, która rozwinęła się w latach 1950 i 1960 [2].

Do ważniejszych elementów charakteryzujących New Age zalicza się fascynację niezwykłymi zjawiskami paranormalnymi i spirytyzmem. Brak też w nim rozróżnienia między dobrem a złem (nie można nikogo potępić, a wiara w istnienie zła może tylko wywołać lęk i niechęć). Propaguje się odrzucenie medycyny tradycyjnej na rzecz terapii alternatywnych (jak: akupunktura, homeopatia, irydologia, masaże, terapia odżywianiem, medytacja, wizualizacja - leczenie kryształami, metalami, kolorami, muzyką itd.). New Age oferuje również reinkarnację, ale w zachodnim jej wydaniu.

Inną cechą tego ruchu jest szukanie "całości" i zwalczanie wszelkich dualizmów. Nie ma więc tu różnicy między Stwórcą i stworzeniem, duchem a materią.

Jak czytamy w watykańskim dokumencie: Odwieczne filozoficzne pytanie o jedność i wielość zyskało swoją nowoczesną i współczesną formę w pokusie przezwyciężenia nie tylko podziałów, które są zbędne, ale nawet rzeczywistych różnic i odcieni. Najczęstszym tego przejawem jest holizm, stanowiący kluczowy składnik New Age...[3].

Wiele elementów wchodzących w skład współczesnego New Age można już odnaleźć w XVIII, XIX i XX wieku, w kręgach intelektualnej myśli masońskiej, spirytualizmu, okultyzmu i teozofii. Przykładowo XIX-wieczny ezoteryzm był obecny w ideach Rosjanki Heleny Bławatskiej, która założyła w Nowym Jorku (w 1875 r.) Towarzystwo Teozoficzne. Jego celem było łączenie elementów tradycji Wschodu i Zachodu w ewolucyjny typ spirytualizmu. W pismach Bławatskiej dużą rolę odgrywała emancypacja kobiet powiązana z atakiem na "męskiego" Boga judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Postulowała ona powrót do kultu bogini-matki hinduizmu i do praktykowania cnót kobiecych.

Mimo, iż New Age nie jest religią w ścisłym rozumieniu tego słowa, wiąże w sobie różnorakie idee. Co prawda nie posiada on jakiejś oficjalnej doktryny, jednak można wydobyć pewne istotne wyróżniające go cechy. Autorzy watykańskiego dokumentu wymieniają kilka wspólnych punktów:

kosmos jest postrzegany jako organiczna całość;

jest on ożywiony Energią, która jest również określana jako boska Dusza lub Duch;

dużą wiarę pokłada się w pośrednictwie różnych duchowych istot - ludzie są zdolni do wspinania się ku niewidzialnym, wyższym sferom i do kontrolowania własnego życia poza śmierć;

utrzymuje się, że istnieje "odwieczna wiedza", która poprzedza i jest wyższa od wszystkich religii i kultur;

ludzie podążają za oświeconymi mistrzami...[4].

Człowiek

New Age uważa, że człowiek zawiera w sobie element boski, dlatego może osiągnąć doskonałość przy pomocy różnorakich technik i terapii, a nie - jak mówi chrześcijaństwo - przez współpracę z łaską Bożą. Techniki "poszerzania umysłu" mają za zadanie objawienie boskiej mocy w człowieku. Należy tu nadmienić, iż właśnie to pragnienie mocy, marzenia o staniu się boskim, są także podstawą okultyzmu. Tak rozumiane wywyższanie człowieka niszczy relację pomiędzy stworzeniem a Stwórcą.

Niektórzy wyznawcy New Age sądzą, że człowiek sam odpowiada za swoje życie, a nawet zdrowie czy chorobę. Ludzie poddani są wpływowi gwiazd, lecz mogą (za pomocą odpowiednich technik) otworzyć się na boskość, która tkwi w nich samych. Nie ma potrzeby zbawienia i objawienia z zewnątrz, ważne jest samozbawienie. Do tego między innymi ma właśnie prowadzić medytacja, harmonia ciała, uwalnianie samouzdrawiających energii. Dążeniu ku ideałowi i zarazem pełnemu rozwojowi boskości w człowieku ma także służyć seria kolejnych wcieleń ludzkiej duszy. Wyższe "ja" ma zawierać wspomnienia wcześniejszych (re-)inkarnacji.

Bóg w New Age

Ruch ten wyraźnie lansuje wschodnie lub prechrześcijańskie religie, jako nieskażone przez judeochrześcijańskie zniekształcenia. Matka Ziemia (Gaja) jest przedstawiana jako alternatywa wobec Boga Ojca. Bóg w New Age nie jest osobowy ani transcendentny; to "bezosobowa energia", która nie podtrzymuje świata w istnieniu. Pojmuje się Go jako zasadę życia, ducha lub duszę świata, sumę istniejących w świecie świadomości.

W New Age jest też mowa o Chrystusie, ale nie oznacza On Jezusa z Nazaretu. Chrystus to ktoś, kto osiągnął stan świadomości, w którym dostrzegł swoją boskość, a zatem może uważać się za "Mistrza". Jezus z Nazaretu nie był Chrystusem, ale po prostu jedną z wielu postaci historycznych, w których objawiła się ta "Chrystusowa" natura...[5].

Świat

Świat w wydaniu New Age jest "oceanem energii", który tworzy całość lub sieć powiązań. Duch jest energią, która ożywia organizm wszechświata. Świat jest boski, niestworzony, wieczny i samowystarczalny (nie ma żadnej różnicy między Bogiem a światem). Jest ze sobą ściśle powiązany. Jak czytamy w watykańskim dokumencie: W rzeczywistości każda część jest sama w sobie obrazem totalności; całość zawarta jest w każdej rzeczy, a każda rzecz za-warta jest w całości [6].

Duchowy narcyzm

New Age jest dla człowieka atrakcyjny, gdyż zwraca się on w nim do swojego "ja"; do swych wartości, możliwości i problemów. Tymczasem w tradycyjnej religijności z jej hierarchicznym układem nacisk kładzie się na wartość "wspólnoty". Wyznawcy twierdzą, że zmianę świata należy zacząć od zmiany siebie. Brzmiałoby to całkiem logicznie, gdyby nie nadmierne skoncentrowanie się na osiągnięciu własnej korzyści, szczęścia, poszukiwaniu samospełnienia, samorealizacji, sukcesu za wszelką cenę przy pomocy magii czy innych wątpliwych technik. Jest to swego rodzaju filozofia egoizmu - duchowy narcyzm. Brakuje tu miłości do bliźniego, pomocy, poświęcenia. Brak też miłości do Boga, zaufania i oddania się Jego woli w sposób całkowity.

"Nadtolerancja"

Współczesny nurt New Age zmierza w kierunku źle pojętej tolerancji, a w zasadzie wychodzi już poza tolerancję. Bywa, że rozumie ją jako akceptowanie lub znoszenie ewidentnych dziwactw jakiejś osoby lub grup mniejszościowych. Coraz częściej ludzie są przekonani, że pewne normy moralne, przekonania nie wskazują na nic innego, jak tylko na niezdolność do akceptacji poglądów i przekonań innych ludzi. Na tym właśnie bazuje New Age.

Należy tu jeszcze zaznaczyć, iż nurt ten jest otwarty na działalność dochodową, żerującą na potrzebach duchowych człowieka. Kwitnie sprzedaż "uzdrawiających" kamieni, kryształów, talizmanów.

Pobierane są opłaty za różne tematyczne kursy, terapie, techniki "poszerzania umysłu", metody "leczenia" itd.

New Age a duchowość chrześcijańska

Dla chrześcijan duchowość to relacja z Bogiem, która poprzez łaskę staje się coraz pełniejsza, co też jednocześnie udoskonala nasze relacje z bliźnim. Natomiast duchowość w kategoriach New Age oznacza doświadczanie stanów świadomości, wypełnionych poczuciem harmonii i jedności z Całością [7].

W New Age człowiek sam poszukuje boskiej energii, korzystając przy tym z różnych technik. Natomiast mistyka chrześcijańska jest darem Bożym, z którym człowiek współpracuje, czując się przy tym niegodnym jego otrzymania. Dar ten nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek techniką.

Modlitwa chrześcijańska nie jest ćwiczeniem się w kontemplacji samego siebie, ciszy i własnej pustki, ale dialogiem miłości, który zakłada postawę nawrócenia, odejścia od "ja" w kierunku Bożego "Ty" [8].

Gnostycka natura ruchu New Age wymaga pewnej oceny z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej. Co istotne, chrześcijanin nie może przyjąć niektórych elementów tego ruchu przy jednoczesnym odrzuceniu innych. Dlaczego? Przytoczę tu kilka pytań stawianych przez autorów omawianego dokumentu, na które powinien odpowiedzieć każdy z nas. Ukazują one podstawowe różnice między New Age a chrześcijaństwem i jednocześnie jednoznacznie określają, dlaczego chrześcijanin nie może przyjąć idei tego ruchu:

Czy Bóg jest istotą, z którą jesteśmy w relacji, czymś do użycia, czy też mocą, którą można wykorzystać?

Czy istnieje jeden Jezus Chrystus, czy też istnieją tysiące Chrystusów?

Człowiek jest jedyną, uniwersalną istotą czy też wielością osób?

Czy zbawiamy się sami, czy też zbawienie jest darem Boga?

Czy stwarzamy prawdę, czy też ją przyjmujemy?

Modlitwa i medytacja: czy zwracamy się do siebie, czy do Boga?

Czy zaprzeczamy, czy akceptujemy istnienie grzechu?

Czy jesteśmy zachęcani do odrzucenia, czy zaakceptowania cierpienia i śmierci?

Czy społeczne zaangażowanie jest czymś, czego należy unikać, czy też przeciwnie - poszukiwać go?

Czy nasza przyszłość jest zapisana w gwiazdach, czy też pomagamy ją tworzyć?

Autorzy dokumentu szczegółowo odpowiadają na powyższe pytania, stąd wszystkich zainteresowanych odsyłam do niego.

Na zakończenie chciałabym jeszcze przedstawić stanowisko Jana Pawła II wobec New Age:

Papież uznaje niektóre pozytywne aspekty obecne w tym trendzie kulturowym, do których zalicza "poszukiwanie nowego znaczenia w życiu, nową wrażliwość ekologiczną i pragnienie wyjścia poza zimną, racjonalistyczną religijność". Zwraca on jednak również uwagę wiernych na pewne dwuznaczne elementy, których nie można pogodzić z wiarą chrześcijańską. Wspomina, że ruchy te "nie zważają na Objawienie", "mają tendencję do relatywizowania doktryn religijnych na korzyść ogólnikowego widzenia świata", "proponują często panteistyczną koncepcję Boga", "zamieniają osobistą odpowiedzialność wobec Boga za nasze działania na poczucie obowiązku wobec kosmosu, w ten sposób obalając prawdziwą koncepcję grzechu i potrzebę odkupienia przez Chrystusa [9].

Oprac. Bożena Fels

Przypisy:

1. Jest to wstępny raport, owoc wspólnej refleksji Komitetu Redakcyjnego ds. Nowych Ruchów Religijnych i Sekt, złożonego z członków różnych dykasterii Stolicy Apostolskiej: Papieskiej Rady Kultury, Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów oraz Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

2. Por. Dokument Jezus Chrystus dawcą wody żywej, Wydawnictwo M, Kraków 2003, s. 27.

3. Tamże, s. 37.

4. Tamże, s. 43.

5. Tamże, s. 48.

6. Tamże, s. 50.

7. Tamże, s. 68.

8. Tamże, s. 69.

9. Tamże, s. 93.