Źródło: Sekty i Fakty

Kościoły i sekty w Polsce

Mariusz Gajewski

Jak wynika z opracowania Głównego Urzędu Statystycznego o kościołach i związkach wyznaniowych w Polsce (z roku 2000) kościół katolicki zrzesza 34,87 mln wiernych (w tym 110 tys. grekokatolików), kościół prawosławny - 562,4 tys. wyznawców. Wyznania protestanckie skupiają 162,9 tys. osób, w tym największy kościół ewangelicko-augsburski liczy około 87 tys. wyznawców. Świadkowie Jehowy, zarejestrowani jako Strażnica - Towarzystwo Biblijne i Traktatowe, zrzeszają w Polsce 123 tys. członków. Do pozostałych związków wyznaniowych należy 147 tys. wiernych. Bez wyznania zostaje odnotowanych około 301,7 tys. osób.

Procentowo powyższe dane przedstawiają się następująco: 90,1 proc. ludności Polski to katolicy; 1,46 proc. - prawosławni; 0,42 proc, - protestanci; 0,38 proc. - pozostałe związki wyznaniowe. 7,8 proc. mieszkańców Polski nie przynależy do żadnego z wyznań.

Do liczniejszych w Polsce należą także Kościół Katolicki Mariawitów - 25,5 tys. członków, Kościół Polskokatolicki - 22,1 tys. członków i Kościół Zielonoświątkowy - 19,41 tys. członków. Muzułmański Związek Religijny liczy w Polsce 5,1 tys. wyznawców, a Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny 5 tys. wyznawców.

Mini sekty i nowości na "arenie religijnej"

Najwięcej nowych wyznań powstało w latach 1987-1996. W głównej mierze związane to było ze zmianami ustrojowymi i liberalnymi przepisami prawnymi regulującymi legalizację nowych wyznań. Do 1998 roku wystarczyła imienna lista 15 wyznawców, by zarejestrować nowy związek wyznaniowy [1].

Po zaostrzeniu przepisów w roku 1998 taki związek musi zrzeszać co najmniej 100 osób, by mógł starać się o rejestrację. Warto nadmienić, że w latach dziewięćdziesiątych zarejestrowano ponad 100 nowych wyznań w Polsce. Wśród nich znajdujemy m.in. Kościół Reformowany Adwentystów Dnia Siódmego czy Instytut Wiedzy o Tożsamości "Misja Czaitanii". Pojawiły się też wspólnoty o nieco egzotycznych nazwach, jak Zachodni Zakon Sufi (organizacja związana z ruchem New Age i licząca ok. 500 członków) czy Związek Garuda w Polsce skupiający ludzi praktykujących starotybetańską praktykę bon.

Zarejestrowano także Polski Kościół Słowiański, który powstał na skutek fascynacji kulturą i mitologią dawnych Słowian oraz Rodzimy Kościół Polski, który nawiązuje do wierzeń przedchrześcijańskich typu henoteistycznego.[2]

MSWiA odmawia rejestracji

Jak wynika z informacji uzyskanych w Departamencie Wyznań MSWiA, w ciągu ostatnich kilku lat (1993-1999) z różnych przyczyn dano odpowiedź odmowną około 40 związkom religijnym, ubiegającym się o wpis do oficjalnego rejestru. Można zatem zakładać, że różnorodność obecnych w Polsce ugrupowań religijnych czy parareligijnych (niektóre z nich uzyskały osobowość prawną jako świeckie stowarzyszenia i fundacje) jest jeszcze większa.

Dla pełnego obrazu działających w Polsce związków wyznaniowych należałoby nadto uwzględnić te grupy wyznaniowe, które nie mają osobowości prawnej i nigdy nie ubiegały się o rejestrację, a mimo to są aktywne w pozyskiwaniu członków oraz w kultywowaniu własnych konfesyjnych praktyk. Większość z nich prowadzi aktywną prozelicką działalność w celu pozyskiwania nowych wyznawców.

Obecnie w Polsce działa 13 kościołów o ustawowo uregulowanej sytuacji prawnej lub uznanych w drodze administracyjnej oraz 93 kościoły i związki wyznaniowe wpisane do rejestru kościołów. Szereg wniosków oczekuje na wpis do rejestru, wiele związków działa nielegalnie, wiele w zakamuflowanej formie stowarzyszeń, salonów odnowy zdrowia fizycznego i psychicznego, kursów "poszerzania świadomości", fundacji, spółek cywilnych tudzież innych sekt...

Najwięcej konwertytów w ciągu roku odnotowują w dalszym ciągu Świadkowie Jehowy; obecnie trzecie pod względem liczby wiernych wyznanie w Polsce (około 130 tys. głosicieli). Oni też są najlepiej rozpoznawani i znani w społeczeństwie.

Zarejestrowane sekty?

Pytanie dotyczące tego, ile spośród zarejestrowanych w Polsce związków wyznaniowych, a także tych, które nie mają unormowanego statusu prawnego, posiada charakter sekt, a ile jest luźnymi zbiorowościami religijnymi, nie znajduje jednoznacznej odpowiedzi.

Poza możliwością jakiejkolwiek weryfikacji pozostają także grupy wyznaniowe (w tym sekty i nowe ruchy religijne), które nie ubiegają się o status prawny w Polsce. Wszelkie dane na ten temat muszą z konieczności pozostawać szacunkowe.[3]

Słusznie zauważa ks. prof. A. Zwoliński, że:...wszystkie, z zarejestrowanych po 1990 r. związków wyznaniowych, odznaczają się względnie niewielką liczbą wyznawców. Przeważnie poszczególne grupy liczą od kilkunastu do kilkuset wyznawców. Dane o liczebności, podawane w czasie rejestracji, są najczęściej zawyżane.

Niekiedy zasięg nowej grupy ogranicza się do jednej miejscowości. Bardziej ekspansywne są te, których ideowym celem jest prozelityzm, czyli działalność "misyjna" nastawiona na pozyskiwanie nowych wyznawców.

Z tego też względu, przez aktywny prozelityzm na ulicach, odwiedzanie domów, szkół, uczelni, są one bardziej znane ogółowi i częściej podlegają społecznej ocenie. Ich działalność jest dodatkowo nagłaśniana przez środki społecznego przekazu.

Im grono zwolenników liczniejsze, tym atrakcyjność danego ruchu wzrasta powodując napływ nowych członków lub sympatyków. Liczba zwolenników i członków wzrasta na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Ruchy, które dawniej miałyby charakter lokalny i marginalny zasięg wpływów, obecnie - za sprawą techniki telekomunikacyjnej (w tym Internetu) - docierają z misją do przestrzennie i kulturowo odległych terenów.[4]

Sekty przyciągają uwagę opinii publicznej i licznych instytucji społecznych - w tym także kościelnych, które analizują dokonujące się przemiany. Bardzo często demonizuje się i wyolbrzymia znaczenie sekt, które są na ogół małymi grupami, złożonymi niejednokrotnie z osób zagubionych, poszukujących swej tożsamości społecznej i indywidualnej identyfikacji.

Lecz istota i funkcja sekt tkwi nie w ich wielkości czy zasięgu wpływów, lecz w propagowanych przez nie modelach ludzkich zachowań i odniesień. Stąd nie wolno stracić z pola widzenia społecznego tych niewielkich fenomenów społecznych i religijnych, które mogą stać się dla poszczególnych ludzi, grup a niekiedy i całych społeczeństw niebezpieczną destrukcyjną siłą.

Błędem jest również postrzeganie sekt i nowych ruchów religijnych w zawężonej perspektywie zagrożeń adresowanych do małej grupy ludzi określonej wiekowo (głównie dzieci i młodzież), statusowo (zamożni) czy charakterologicznie (nadwrażliwi, gorliwi religijnie, poszukujący).

Raport o sektach

O powadze problemu sekt w Polsce w ostatnich latach informował Raport Biura Bezpieczeństwa Narodowego O Stanie bezpieczeństwa państwa (ogłoszony w roku 1995). W rozdziale siódmym tegoż Raportu czytamy: Na przestrzeni kilku ostatnich lat pojawiło się w Polsce zjawisko ekspansji różnorodnych związków wyznaniowych oraz ruchów o charakterze pseudoreligijnym określanych często mianem sekt.

Obecnie w Polsce działa 13 kościołów o ustawowo uregulowanej sytuacji prawnej lub uznanych w drodze administracyjnej oraz 93 kościoły i związki wyznaniowe wpisane do rejestru kościołów. Szereg wniosków oczekuje na wpis do rejestru, wiele związków działa nielegalnie, wiele w zakamuflowanej formie stowarzyszeń, salonów odnowy zdrowia fizycznego i psychicznego, kursów "poszerzania świadomości", fundacji, spółek cywilnych tudzież innych sekt.(..)

Swą działalność sekty prowadzą najczęściej na terenach dużych miast: Warszawa, Trójmiasto, Kraków, Wrocław oraz w miejscowościach przygranicznych w woj. zielonogórskim, wrocławskim i suwalskim (co sprzyja kontaktom międzynarodowym). Wiele z nich nabyło na terenie naszego kraju liczne nieruchomości, gdzie tworzą zamknięte, odcięte od świata wspólnoty.

Dotychczasowe spostrzeżenia wskazują, iż niektóre z sekt przyczyniają się do powstawania zagrożenia ładu i porządku publicznego, poprzez:

- tworzenie pod pretekstem działalności religijnej grup, które wykorzystując pewne przywileje mogą dopuszczać się przestępstw finansowych (w tym celnych i skarbowych);

- tworzenie się wspólnot grupujących ludzi niezrównoważonych, narkomanów, przestępców, co prowadzi do wzrostu zjawisk z grupy patologii społecznej (wyłudzanie środków materialnych, uzasadniana sakralnie prostytucja, narkomania itp.);

- powstawanie wspólnot apokaliptycznych propagujących katastroficzną wizję świata, które wykorzystując trudności dnia codziennego i ułomności psychiczne, mogą nakłaniać do zbiorowych samobójstw lub kierować agresję przeciwko światu zewnętrznemu;; uchylanie się od służby wojskowej (dotyczy sekty "Niebo", gdzie dwaj członkowie zostali w związku z tym skazani wyrokiem sądu oraz Kościoła Zjednoczonych Chrześcijan, gdzie reklamowano z wojska ok. 50 mężczyzn jako słuchaczy seminarium, braci zakonnych, alumnów);

- dewastację cmentarzy i obiektów kultu Kościoła Rzymsko - Katolickiego (liczne grupy pseudosatanistyczne), tudzież innych kościołów.

Do najbardziej kontrowersyjnych wspólnot religijnych działających w Polsce raport zaliczył: Kościół Zjednoczenia, Wspólnota Niezależnych Zgromadzeń Misyjnych "Rodzina", Kościół Scjentologiczny oraz liczne grupy satanistyczne.

Raport przypomniał, iż Kościół Zjednoczenia uznany został przez Parlament Europejski za organizację parareligijną mogącą przyczyniać się do zagrożenia ładu i porządku społecznego.

Członków tej wspólnoty obwinia się o uczestnictwo w przemycie i handlu narkotykami. W Polsce został on zarejestrowany 12.01.1990 r. Posiada 3 zamknięte ośrodki w Izabelinie, Krakowie i Glanowie pod Krakowem. Na swoje potrzeby Kościół werbuje członków poprzez Federację Kobiet na Rzecz Pokoju Światowego działającą w Polsce od 1992r. oraz Akademickiego Stowarzyszenia Urzeczywistniania Wartości Uniwersalnych.

Kościół Scjentologiczny został określony przez raport mianem "mafii religijnej" będącej najbardziej dochodowym kultem w Stanach Zjednoczonych, gdzie dał się poznać z licznych afer i przestępstw do których można zaliczyć: fałszerstwa, przekupstwa, wyłudzenia, zastraszenia oraz oszustwa giełdowe. Raport stwierdził: Z uwagi na nieprzychylną opinię międzynarodową Kościół dąży do ukrywania działalności w Polsce.

Zagrożenia ze strony Kościoła Scjentologicznego przejawiają się między innymi w podejmowaniu działań dążących do wyłudzania środków materialnych na tzw. orientalne techniki odnowy psychicznej.

Sekta o nazwie Wspólnota Niezależnych Zgromadzeń Misyjnych "Rodzina" połączona została w raporcie z niewyjaśnionymi tajemniczymi zaginięciami i uprowadzeniami młodych ludzi. Na Zachodzie owa sekta oskarżana jest o uprowadzanie dzieci, molestowanie i wykorzystywanie seksualne nieletnich, propagowanie stosunków kazirodczych oraz produkcję filmów pornograficznych (również z udziałem dzieci). W wielu krajach zakazano jej działalności.

Raport informuje: W Polsce prowadzi ona szeroką działalność propagatorską rozdając w miejscach publicznych plakaty i ulotki, a także werbunkową głównie w szkołach i placówkach opiekuńczo-wychowawczych proponując usługi w zakresie nauczania języków obcych oraz pogadanek na tematy zapobiegania narkomanii i AIDS.

Każdy, kto nawiąże kontakt z grupą nakłaniany jest do opuszczania rodziny. Członkowie odizolowywani są całkowicie od swych rodzin i przyjaciół, przebywają w ośrodkach sekty na terenie kraju tylko czasowo, skąd następnie pod zmienionym nazwiskiem wyjeżdżają za granicę, gdzie są wynaradawiani, aby po latach powrócić do kraju jako całkowicie posłuszni przywódcy sekty.

Odnalezienie osób uprowadzonych przez grupę staje się praktycznie niemożliwe. Żaden z jej członków nie pracuje zawodowo. Na terenie kraju grupa posiada co najmniej dwa ośrodki - w Piasecznie i w Karpaczu.

Nowy raport o sektach w Polsce

W roku 2000 Międzyresortowy Zespół do Spraw Nowych Ruchów Religijnych opracował nowy Raport o Niektórych Zjawiskach Związanych z Działalnością sekt w Polsce. Przypomina on po części to, o czym mówił raport z 1995 roku i składa się z dwóch części.

W części pierwszej poruszono m.in. problemy terminologiczne, przyczyny powstawania i rozwoju sekt, klasyfikację i ich struktury, formy prawne przyjmowane przez sekty, kościoły i inne związki wyznaniowe, wolność sumienia i religii, rodzaje statusu prawnego kościołów i innych związków wyznaniowych w Polsce, czy też zasady rejestracji kościołów i innych związków wyznaniowych w Polsce.

W części drugiej (Sekty jako grupy destrukcyjne) znajdujemy następujące tematy: charakterystyka sekty, informacje dotyczące cech różnicujących sektę od innych grup społecznych, przyczyny i skutki przynależności do sekt oraz dane dotyczące zjawisk patologicznych związanych z działalnością sekt w kontekście naruszania prawa karnego, rodzinnego i innych. W końcowej części raportu autorzy zawarli pewne postulaty co do sytuacji i form przeciwstawiania się działalności nowych ruchów religijnych o charakterze destrukcyjnym.

Wracając do początku raportu, warto nadmienić, iż zaczyna się on słowami: "Od początku lat 90-tych duże emocje towarzyszą pojawieniu się w Polsce wielu grup nazywanych powszechnie sektami. Ugrupowania te oskarżane są o stosowanie niedozwolonych i nieetycznych metod werbunku nowych członków oraz ich psychiczne uzależnianie, powodujące ślepe posłuszeństwo przywódcy."

"Zdaniem krytyków tych grup dopuszczają się one szeregu przestępstw; takich jak przemyt broni, handel narkotykami, porwania, wyłudzanie pieniędzy, a wszystko to pod hasłami odnowy religijnej, doskonalenia duchowego, poszerzania świadomości itp.(..) Celem niniejszego raportu jest przedstawienie zasadniczych zagadnień związanych z działalnością grup, na określenie których używa się zamiennie takich pojęć jak "nowe ruchy religijne", "ruchy parareligijne", sekty", "ruchy kultowe", "kulty". Terminy te nie występują w prawie polskim (uwzględniając w tym podpisane i ratyfikowane przez Polskę konwencje międzynarodowe stanowiące źródło prawa wewnętrznego)."

"Nie istnieje zatem prawna podstawa kwalifikacji danej grupy do wyżej wymienionych organizacji, a co za tym idzie - odniesienie do nich w sposób odrębny (jako podmiotu prawa) zadań i kompetencji organów państwa. Na gruncie obowiązującego prawa działalność wymienionych grup stanowi formę aktywności obywateli i jest możliwa w formie stowarzyszeń, kościołów, związków wyznaniowych bądź innych osób prawnych oraz niesformalizowanych związków osób fizycznych."

"Wszystkie te podmioty podlegają ogólnie obowiązującym przepisom prawnym. Psychologowie w wielu publikacjach wskazują, iż efektem uczestnictwa w niektórych ruchach religijnych i parareligijnych jest w miejsce rozwoju - destrukcja osobowości polegająca na zniszczeniu dotychczasowych cech osoby oraz jej roli w rodzinie i społeczeństwie. Symptomami destrukcji może być nagła zmiana wyznawanych przez osobę wartości, obniżenie elastyczności umysłowej, posługiwanie się ustalonymi stereotypami reakcji psychicznych."

Raport kończą wnioski, w których podkreślono, że wszystkie przedstawione fakty i opinie świadczą o tym, iż sekty to problem niezwykle skomplikowany i niejednorodny, wielopłaszczyznowy a przez to trudny do całościowej oceny - począwszy od olbrzymiego wachlarza terminologicznego, którym z jednej strony posługują się same sekty, z drugiej osoby i instytucje badające ich zachowania, poprzez formy prawne aktywności sekt oraz rzeczywisty zakres ich działalności aż do tego, co wzbudza największe kontrowersje i obawy społeczne a także sprzeciw samych sekt: szkodliwa, destrukcyjna a czasami wręcz pozaprawna działalność sekt.

Mając więc za zadanie charakterystykę zjawiska sekt, niemożliwe było skupienie się tylko i wyłącznie na jednym z jego wątków. Szkodliwość społeczna, bezprawne i niejednokrotnie kryminalne zachowania członków i sympatyków sekt znajdują swoje odzwierciedlenie w poczuciu zagrożenia ze strony polskiego społeczeństwa, o czym świadczą wyniki przeprowadzonych badań opinii publicznej. Poczucie to wzmocnione jest poprzez brak informacji i często bezradność organów ścigania. Nie oznacza to bynajmniej, że organy państwa nie dostrzegają zagrożeń związanych z działalnością sekt w Polsce i nie podejmują żadnych kroków, ażeby im przeciwdziałać.

Ponieważ organy administracji zobowiązane są do zapewnienia przestrzegania porządku prawnego w państwie prawa, jakim jest Rzeczpospolita Polska, państwo - jak stwierdza raport - poczuwa się do obowiązku ochrony swoich obywateli przed tymi zagrożeniami. Jakiekolwiek zmiany w ekipie rządzącej nie powinny wpływać na uchylanie się państwa od tego obowiązku.

Mariusz Gajewski

Przypisy:

1. W raporcie Biura Bezpieczeństwa Narodowego z 1995 roku w rozdziale 7 poświęconym sektom czytamy: "Polski system prawny w zakresie tworzenia kościołów i innych związków wyznaniowych wydaje się być systemem niedoskonałym i bardzo liberalnym. Ustawa z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancji wolności sumienia i wyznania (Dz. U. Nr 29, poz. 155) zezwala na zarejestrowanie nowego kościoła bądź związku wyznaniowego pod warunkiem przedstawienia w Departamencie d/s Wyznań Urzędu Rady Ministrów deklaracji o wpis do Rejestru Kościołów i Innych Związków Wyznaniowych zawierającej pewne wymogi formalne. Jeżeli deklaracja nie zawiera postanowień sprzecznych z przepisami ustaw chroniących bezpieczeństwo publiczne, porządek, zdrowie lub moralność publiczną albo podstawowe prawa i wolności innych osób - związek zostaje zarejestrowany. (...) Owa liberalność prawa spowodowała również, że w przeciągu kilku ostatnich lat, w naszym kraju wpisano do Rejestru Kościołów i Innych Związków Wyznaniowych także związki uznane wiele lat temu przez kraje zachodnie za niebezpieczne, zagrażające ładowi, porządkowi moralnemu i społecznemu, których przywódcy są poszukiwani w wielu krajach za dokonane tam malwersacje finansowe (np. Kościół Zjednoczeniowy Moona).

2 Por. Wiadomości KAI z 21/28 grudnia 2000, nr 52/53.

3 Por. A. Zwoliński, Nieuchwytna rzeczywistość czyli sekty w Polsce, w: Sekty - mit czy rzeczywistość?, Kraków 1999, s. 24

4 tamże, s.25.