Kryminogenny charakter podkultur młodzieżowych i sekt
Wśród młodzieży uwidaczniają się zjawiska, które od dłuższego czasu przysparzają rodzicom, pedagogom, socjologom czy psychologom wiele problemów. Należą do nich m.in.: mała aktywność społeczna młodzieży, egoizm, niechęć wstępowania do organizacji młodzieżowych, niskie aspiracje edukacyjne, niechęć do podejmowania pracy i nauki zawodu.
Niektórym środowiskom młodzieżowym towarzyszą zjawiska narkomanii, alkoholizmu, agresji i chuligaństwa, wandalizm, naruszenie zasad dobrego współżycia społecznego oraz przestępczość.
Postawy młodzieży, powstawanie grup nieformalnych, będących poza wszelką kontrolą, stają się przedmiotem szerszego zainteresowania. Zainteresowanie to coraz bardziej zawęża się do zjawiska określanego przez socjologów jako "nowe ruchy religijne", powszechnie nazywane sektami.
Jeszcze do niedawna, w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych media rozpisywały się na temat ekscesów chuligańskich wywołanych przez różne grupy młodzieżowe zwane podkulturowymi czy subkulturowymi, nieformalnymi itp. Wiele takich tematów dostarczał festiwal muzyki młodzieżowej w Jarocinie oraz do dnia dzisiejszego tzw. "Woodstock" i niektóre mecze piłki nożnej.
Grupy te, w zależności od ubioru, uczesania, różnych oznakowań zewnętrznych jak np. szaliki, agrafki w uszach czy koraliki na szyi i rękach, stanowiły i stanowią swoiste odrębności, w których panuje określona hierarcha specyficzny język i ideologia.
Swoją odrębność demonstrują na zewnątrz w różny sposób, m.in.: noszą dziwaczne fryzury i ubiory, biją obcokrajowców, malują mury, noszą faszystowskie emblematy lub toczą bijatyki między sobą. W zależności od tego, co prezentują i jaką ideologię wyznają, różnie są nazywani.
Dzieci śmieci
Młodych ludzi ubranych w wysokie sznurowane buty, skórzane kurtki z przypiętymi łańcuszkami i agrafkami, a także różnorodnymi napisami np. "Hate and War" (nienawiść i wojna), "No future" (nie ma przyszłości) itp., z charakterystyczną fryzurą zwaną "irokezem" - nazwano "punk" czyli śmierć, marność, odpadek. Nazwy tej użyli po raz pierwszy dziennikarze w 1976 r. w Londynie. Klasyczna ideologia "punków" polega na przekonaniu, że otaczający świat jest obrzydliwy i ulegnie samozagładzie. Ich wygląd ma budzić oburzenie i lęk, wtedy bowiem nikt obojętnie obok nich nie przejdzie. Chcą obcować tylko we własnym gronie, a robią tylko to, na co mają ochotę. Owa idea "punków" znalazła swój wyraz m.in.: w znanym zawołaniu p. Owsiaka: "róbta co chceta".
Polska dla polaków
Podkulturę "skinheads" (skórogłowi, łyse czaszki) wzorem zachodnich przedstawicieli cechują ogolone do samej skóry głowy, dżinsowe kurtki bez napisów, dżinsowe spodnie z podwiniętymi nogawkami, wysokie buty wiązane białymi sznurowadłami, podkoszulki i koszulki w ciemnym kolorze oraz elastyczne szelki.
Posiadają tatuaże, przedstawiające pająki, czaszki, napisy "skinheada" lub "oi". Głoszą hasła: "Polska dla Polaków, samowystarczalna, oczyszczona z Afrykańczyków, Arabów, Cyganów, Żydów, narkomanów i homoseksualistów". Przywódcy tej podkultury mają silną władzę i wymagają bezwzględnego podporządkowania. Obie wymienione wyżej podkultury są nastawione do siebie antagonistycznie.
Czarna msza na scenie
Największy niepokój od kilkunastu lat budzi podkultura (czy też sekta) satanistów. Już w roku 1989, dr Jerzy Wojciech Wójcik podjął się próby opisania podkultury opartej na ideologii satanistycznej. Uważa on mianowicie, iż podkultura satanistów pojawiła się "publicznie" na przełomie 1985/ 86 roku. Łączy ją z pojawieniem się muzyki "heavy metal", a szczególnie jej odmiany "black metal". Wraz z muzyką pojawiły się zespoły, które ten typ lansowały. Najbardziej znanym z nich był zespół "KAT" z Katowic, laureat Festiwalu Muzyków Rockowych w Jarocinie w 1984 r.
Właśnie ten zespół, jak pisze Wójcik, zaczął wzorem zachodnim propagować sceny satanistyczne. W kwietniu 1986 r. na Festiwalu Muzyki Heavy Metal "Metalmania 86" w Katowicach, zespół "KAT" po raz pierwszy zaprezentował na scenie muzyczny show, który odczytano jako "czarną mszę". Powtórzenie owego spektaklu nastąpiło 31 lipca 1986 r. w Jarocinie. Tej samej nocy wystąpił tam również wrocławski zespół heavy metalowy "Test Fobii Creon", który w obecności kilku tysięcy młodych widzów, połamał na scenie krzyż i spalił stułę. Na efekty tych "występów" nie trzeba było długo czekać. Następnej nocy ok. godz. 23:00 grupa młodych fanów odprawiła w Jarocinie "czarną mszę".
W opinii Wójcika, cały ten satanistyczny ruch można z grubsza podzielić na: szatanistów, satanistów i lucyferian. Ci ostatni skupiają się szczególnie na kulcie Lucyfera. Niektóre z satanistycznych sekt mają swoje ścisłe wewnętrzne struktury. Na czele takiej sekty stoi "przeor" lub "kardynał", a szeregowi członkowie to "słudzy" i "wyznawcy".
Przedstawione wyżej podkultury zaliczane są do agresywnych, tzn. takich, których działalność zakłóca bezpieczeństwo i porządek publiczny. Do tych grup można tu jeszcze zaliczyć tzw. chuliganów ("officjal hooligans"), którzy tworzą zorganizowane grupy podporządkowane starszemu przywódcy. Agresywną brutalnością i lubowaniem się w popełnianiu aktów wandalizmu zdają się wykazywać pogardę dla ogólnie przyjętych zasad współżycia społecznego. Występują tu też pomniejsze grupy jak: Dresowcy, Blokersi, Rockersi. Anarchiści i inni.
Kontestacja
Wszystkie grupy łączy protest i bunt skierowany przeciw istniejącemu porządkowi społecznemu. Bez względu na ubiór czy wyznawaną ideologię, każda z tych podkultur łamie istniejący ład. Ich działalność skierowana jest na zewnątrz. Bunt i opór przeciwko powszechnie przyjmowanemu systemowi wartości, umiejętnie zresztą podsycany przez założycieli i przywódców tych grup, określane są terminem "kontestacja".
Oznacza on poddanie krytyce i odrzucenie pewnych elementów kultury, bądź odstąpienie od przestrzegania niektórych zasad i respektowania wartości wraz z manifestowaniem swojego sprzeciwu wobec instytucji, stosunków społecznych i tradycyjnego stylu życia. Czyni się to w imię odmiennie postrzeganych czy interpretowanych potrzeb jednostkowych lub grupowych.
Kontestacja jest stałym składnikiem rzeczywistości. Każdy z nas odczuwał w swoim życiu jakieś akty protestu (np. wobec środowiska szkolnego czy rodzinnego). Wiele z tych zachowań pozostaje osobistą, wewnętrzną sprawą każdego z nas. Są jednak i tacy, którzy swe niespełnione ambicje i buntownicze zachowania przekładają na grupę. Wtedy takie osobiste odczucia przybierają charakter grupowy i nabierają zbiorowego wymiaru. Kontestacja przeradza się wtedy w podkulturę. Istnieje wiele typologii grup podkulturowych. Niemal w każdej z nich występują sekty religijne i grupy kultowe.
Ta sama huśtawka
Warto tu zwrócić uwagę na pewną nasuwającą się prawidłowość. Otóż podkultury oraz sekty religijne znajdują się (w pewnym sensie) na dwóch przeciwnych stronach tej samej "kontestacyjnej huśtawki". Do podkultur, o których była mowa trafiają najczęściej dzieci i młodzież z rodzin patologicznych. Są oni często zdemoralizowani i nieprzystosowani do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.
Natomiast do sekt i grup kultowych, trafia w większości nieco inna grupa młodzieży. Jak wynika z informacji posiadanych od rodziców, których dzieci uległy wpływom sekt, rodziny te nie były w żaden sposób dotknięte patologią. Te moje spostrzeżenia nie dotyczą satanistów, do których trafia młodzież z różnych środowisk.
Jaki stąd płynie wniosek? Otóż zarówno podkultury, jak i sekty młodzieżowe powstają w głównej mierze dla zaspokojenia indywidualnych potrzeb psychicznych jednostki oraz, by takie potrzeby umiejętnie wykorzystać. Tworzą one iluzję zaspokojenia takich potrzeb swych członków jak: przynależność, bezpieczeństwo, integralność, wspólnota, itp. Jest to przyczyną tego, iż różnorakie podkultury i sekty towarzyszyły i zawsze będą towarzyszyć naszemu życiu społecznemu. Zmieniać się tylko będzie ich nazwa, ideologia i sposób kontestacji. Na czym zatem polega kryminogenność podkultur i sekt młodzieżowych i jak się to ma do zagrożenia społecznego?
Obalanie norm
Grupy te, jak już wcześniej wspomniałem, są społecznościami kontestującymi, a tym samym godzącymi w istniejący porządek społeczny. Głoszą przekonanie o wyższości ich wspólnoty (chodzi tu głównie o sekty) nad resztą społeczeństwa, zasadę nadrzędności jednostki (przywódcy) nad grupą itp. Naruszają przez to istniejący ład, bez względu na to czy go krytykują i chcą zmieniać, czy też nie stosując się do obowiązujących norm społecznych, celowo dążą do ich obalenia.
Członkowie podkultur (w tym sekt) kwestionują prawomocność i zasadność istniejącego porządku publicznego, izolują się od świata zewnętrznego wprowadzając własne zasady wewnętrzne i światopogląd.
Profilaktyka i prawo
Biorąc to wszystko pod uwagę można wyciągnąć następujące wnioski:
- sekty często stanowią element grup podkulturowych i w takich kategoriach wiele z nich można postrzegać,
- stanowią one wysoki stopień odrębności m.in.: ze względu na głoszoną ideologię i sposób jej przedstawiania,
- uczestnictwo w sektach często prowadzi do wyobcowania z życia rodzinnego, społecznego i zawodowego,
- sekty nagminnie wyłamują się z ustalonych zasad porządku społecznego.
Podkultury (w tym sekty), powinny być poddane szczegółowemu rozpoznaniu, zwłaszcza te, które działają poza jakąkolwiek rejestracją albo istnieje uzasadnione podejrzenie, że posiadają utajnione struktury oraz cele i formy działania sprzeczne z oficjalnie deklarowanymi w dokumentach rejestrowych.
Należy pamiętać o istniejącym w naszym państwie prawie. Stanowi ono, że za czyny odpowiada ten, kto je popełnił. Pamiętając zatem, iż nie ma odpowiedzialności zbiorowej, nie możemy domagać się odgórnego zakazu działalności niektórych ruchów (i to zarówno sekt jak i subkultur młodzieżowych). Możemy jednak znacznie ograniczyć ich wpływy poprzez szeroko zakrojoną działalność informacyjno-edukacyjną.
Trzeba również zachować szczególną rozwagę podczas przekazywania subsydiów społecznych, aby nie trafiły one do grup szerzących szkodliwe społecznie ideologie i uprawiających niebezpieczne praktyki kultowe.
Lech Rugała
Autor jest policjantem z Wielkopolski

