Źródło: Sekty i Fakty

L'Osservatore Romano o sektach i kultach satanicznych

Bożena Fels

Pod koniec lat 90-tych na łamach watykańskiego periodyku L'Osservatore Romano ukazał się cykl sześciu artykułów podejmujących tematykę niepokojącego zjawiska, jakim bez wątpienia jest działalność sekt i kultów satanicznych. Autorzy tych opracowań starali się przedstawić zjawisko satanizmu w kilku różnych ujęciach: fenomenologicznym, antropologicznym, psychologicznym, prawnym, doktrynalnym i pastoralnym. Wspomniany cykl artykułów powstał przy współpracy z bolońskim Zespołem Badań i Informacji na temat Sekt, zaś autorem refleksji doktrynalnej - powstałej z inicjatywy Kongregacji Nauki Wiary - był bp Angelo Scola; rektor papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego.

Autorem artykułu otwierającego cykl tekstów o satanizmie jest Giuseppe Ferrari, pełniący funkcję Krajowego Sekretarza Zespołu Badań i Informacji na temat Sekt (oczywiście we Włoszech).

Już na wstępie pokusił się on o podanie definicji omawianego przez siebie zjawiska:

...gdy mówimy o satanizmie, mamy na myśli osoby, ugrupowania lub ruchy, które już to w odosobnieniu, już to w ramach mniej lub bardziej zorganizowanych struktur praktykują w jakiejś formie kult (np. tzw. oddawanie czci, adorację, przywoływanie) bytu określanego w Biblii jako zły duch, diabeł lub szatan; byt ten jest zazwyczaj pojmowany przez satanistów jako istota lub siła metafizyczna, jako tajemniczy, wrodzony element ludzkiej osoby lub też jako nieznana energia naturalna, którą przywołuje się poprzez określone praktyki rytualne - nazywajac różnymi imionami (np. Lucyfer).

Niejednolite wierzenia

Jak słusznie autor zauważa, Stany Zjednoczone są niewątpliwie krajem o największej liczbie jawnie działających ugrupowań satanicznych. Obok nich istnieją ugrupowania działające potajemnie, a także grupy, które co prawda same nie uważają się za sataniczne, jednak praktykowane przez ich członków ryty pogańskie - których celem jest osiągnięcie harmonii z tajemnymi mocami - pozwalają zaliczyć je do świata satanizmu.

Świat ten charakteryzuje się pewnymi obrzędami i symbolami, gdzie bez wątpienia do najważniejszych należy „czarna msza”, której „obrzędowość” (będącą przeciwieństwem katolickiej Mszy Świętej) opisał w swoich książkach Szandor LaVey. Podczas owej „czarnej liturgii” bluźni się Chrystusowi, przywoływane są imiona złych duchów, dochodzi też do profanacji hostii. Ubrani w czarne szaty z kapturami uczestnicy „czarnej mszy” gromadzą się wokół ciała nagiej kobiety stanowiącego podczas owych rytuałów „ołtarz”.

Wierzenia satanistów nie są wbrew pozorom jednolite. Dla części z nich szatan jest bytem mniej lub bardziej symbolicznym, zaś uczestnictwo w „czarnych obrzędach” ma ich jakoby uwolnić od uwarunkowań religijnych, moralnych i kulturowych, w których wyrośli.

Niektórzy sataniści uważają, że ich „religia” jest „religią ciała” – muszą zatem znaleźć szczęście tu i teraz, gdyż odrzucają istnienie nieba oraz piekła. Jeszcze inni przyjmują istnienie szatana jako realnej istoty, księcia ciemności, który ma się przeciwstawiać działaniu judeochrześcijańskiego Boga.

Wiele motywów

Ferrari w swoim artykule wymienia kilka dróg wiodących do satanizmu: przebywanie w środowiskach ezoterycznych, gdzie uprawiana jest magia i okultyzm, udział w seansach spirytystycznych, czarnej magii, bałwochwalczy kult piosenkarzy i zespołów rockowych, którym pozwala się, aby w swoich utworach bluźnili, nawoływali do samobójstwa, przemocy, dewiacji seksualnych, narkomanii, nekrofilii, itp. Różne mogą być także motywy skłaniające ludzi do udziału w obrzędach satanicznych. Giuseppe Ferrari wymienia tu: korzyści materialne uzyskiwane kosztem innych, chęć kontestacji społeczeństwa poprzez sprzeciwienie się przyjętym obyczajom i zasadom, chorobliwy pociąg do tego, co budzi lęk i przerażenie, gwałtowna reakcja na urazy doznane w przeszłości, próba zdobycia szczególnej mocy, tajemnej wiedzy, zboczenia seksualne, które każą szukać zaspokojenia w anormalnych praktykach, samotność współczesnego człowieka, bezosobowość w obojętnym tłumie, kontakt ze środowiskami, które oczerniają chrześcijaństwo, rozkład rodziny oraz zanik wiary w Boga.

Ferrari zwraca też uwagę, iż zasadniczy problem satanizmu polega na zupełnym odwróceniu wartości: to co jest obiektywnie błędne, złe i moralnie nieuporządkowane, zostaje przyjęte jako wzorzec i droga do wyzwolenia Powszechna w tym środowisku akceptacja zasady: czyń co chcesz, a tylko to będzie prawem, wydaje się bardzo niebezpieczna dla dobra społecznego.

Radykalny bunt przeciw Bogu

Andrea Porcarelli, będący autorem drugiego z cyklu omawianych tu artykułów, podaje także inne zasady, na których opierają się sataniści, a których autorem jest Aleister Crowley (1875-1947). Oto one: ...Bądź silny człowieku! Pożądaj i zaznawaj wszystkiego, co dają ci zmysły i ekstaza; nie bój się, że jakiś Bóg odrzuci Cię z tego powodu. Każdy człowiek jest gwiazdą, jeżeli zdoła odkryć swoją własną prawdziwą wolę, w przeciwnym razie jest niewolnikiem; niewolnicy zaś muszą słuchać. Niech zniknie miłosierdzie; przeklęci, którzy współczują! Zabijaj i torturuj, nie oszczędzaj nikogo!

Porcarelli słusznie zauważa, iż w poglądach satanistów daje się odczytać pewną dwuznaczność. Otóż twierdzą oni, że nie wierzą w istnienie Boga, Jezusa Chrystusa, w Kościół, w sakramenty i ich wartość zbawczą. Z drugiej jednak strony zwracają się w swych obrzędach bezpośrednio do Boga, Jezusa Chrystusa i często posługują się konsekrowanymi hostiami do ich profanacji. Skoro ktoś nie wierzy w Boga ani Kościół czy ofiarę eucharystyczną, to trudno zrozumieć, dlaczego z takim zaangażowaniem uczestniczy w „czarnych mszach”? Czyżby owo uczestnictwo było wyrazem nienawiści do czegoś, co „nie istnieje”?

Najczęściej zainteresowanie satanizmem rodzi się z silnie konfliktowej relacji z Bogiem tradycji judeochrześcijańskiej, np.: brak akceptacji cierpienia fizycznego oraz przyjęcia norm moralnych, które zdają się być za trudne do realizacji w życiu. Andrea Porcarelli zaznacza, że jest kilka dróg wyjścia człowieka z kryzysu wiary: droga nawrócenia, postawa ateizmu teoretycznego i praktycznego, stworzenie sobie wiary „na własny użytek” (tą drogą człowiek może iść indywidualnie lub wstąpić do jednej z licznych sekt, które autor nazywa „supermarketem sacrum”) i wreszcie droga satanizmu jako radykalny bunt przeciw Bogu Biblii.

Borderline i rzeczywiste opętania

Eugenio Fizzotti, wykładowca psychologii religii na Wydziale Wychowania Uniwersytetu Salezjańskiego w Rzymie, podjął się analizy zjawiska satanizmu z punktu widzenia psychologii. Podkreślając wieloaspektowość tego problemu, sam skupia się na dwóch zasadniczych perspektywach. Pierwsza z nich to próba zrozumienia sensu zachowań, które w opinii powszechnej są przypisywane wpływom demonicznych mocy (mówimy wtedy o opętaniu). Drugą perspektywą są motywacje czcicieli szatana, w których rolę centralną i zarazem scalającą stanowi element demoniczny.

Często takie zachowania jak wybuchy gniewu, mówienie językami, zaskakująca umiejętność odczytywania wewnętrznych doświadczeń egzorcysty, znajdują naturalne wytłumaczenie w psychicznych procesach rozszczepienia i projekcji, określanych jako zachowania „borderline”, to znaczy na pograniczu normy. Nie zawsze zatem musi to być działanie złego ducha. Fizzotti zakłada, że tylko w ok. trzech przypadkach na tysiąc możemy mieć do czynienia z oczywistym opętaniem. Jednakże granice między zaburzeniami psychicznymi, a rzeczywistym oddziaływaniem złych duchów są często mało wyraźne i co za tym idzie - trudne do określenia.

Eugenio Fizzotti analizując motywacje tych, którzy otwarcie opowiadają się po stronie satanizmu, przytacza pewne pojęcia wprowadzone wcześniej przez znanego amerykańskiego psychologa Ericha Fromma. Według tego ostatniego, niektórzy przyjmują wobec istoty boskiej postawę całkowitej zależności, ślepego i irracjonalnego posłuszeństwa, biernej akceptacji wszelkich nakazów. Taka autorytatywna i nieludzka wizja relacji z bóstwem (a w przypadku satanizmu ze złymi mocami) prowadzi do utraty niezależności, lecz zarazem człowiek czuje się chroniony przez ogromną potęgę.

Podsumowując aspekt psychologiczny zjawiska satanizmu, można stwierdzić iż psychologia uznaje satanizm jako zjawisko autodestrukcyjne, które nie pozwala człowiekowi na wzrost osobowy, na nawiązanie autentycznej relacji z innymi, nie kształtuje w nim postawy służby.

Prawny aspekt satanizmu

Lucia Musti; zastępca prokuratora Republiki Włoch przy Trybunale w Bolonii, omówiła na łamach watykańskiego periodyku aspekty prawno-karne satanizmu. Podzieliła ona nielegalną działalność sekt na trzy kategorie. Pierwsza z nich obejmuje wykroczenia przeciwko mieniu. Są to najczęściej oszustwa polegające na celowym wprowadzeniu w błąd ofiary i nakłonienie jej do takiego zadysponowania swoim majątkiem, by przynosił on korzyści sprawcy oszustwa. Bardzo często za oszustwami stoją wymuszenia z użyciem przemocy lub gróźb. Dochodzenie prawne zostaje tu utrudnione „zmową milczenia”, gdyż przesłuchiwani świadkowie są mocno związani z sektą-czasami składają nawet w tym celu tzw. przysięgę krwi.

Druga z omawianych przez panią prokurator kategorii dotyczy przestępstw godzących w sferę wolności osobistej i seksualnej człowieka. Obrzędy sataniczne nakazują wręcz (w celu kontaktu z szatanem) odbycie stosunku seksualnego. Ofiarami są tu często kobiety - doprowadzone do stanu nieświadomości przez substancje odurzające - albo nieletni czy nawet dzieci. Wreszcie trzecia kategoria przestępstw jest określona przez prawodawstwo jako „przestępstwa przeciwko czci umarłym”. Chodzi tu głównie o bezczeszczenie grobów, zniszczenie, ukrycie lub kradzież zwłok.

Wiara we wszystko

Stanowisko i ocenę Kościoła wobec kultów satanicznych, omówił w swym artykule bp Angelo Scola, rektor Papieskiego Uniwersytetu Laterańskiego i emerytowany ordynariusz Grosseto. Już we wstępie stwierdził on, że obecne czasy charakteryzuje eksplozja sacrum. Często ludzie tracą wiarę w Boga - jednak nie wierzyć w Boga nie znaczy nie wierzyć w nic, ale raczej znaczy wierzyć we wszystko! Ludzie, którzy porzucili wiarę chrześcijańską nagle odkrywają, że są bezbronni wobec rzeczywistości, lękają się samotności, świata, czasu.

Aby jakoś nad tym zapanować zwracają się ku magii, która pozwala zyskać przychylność tajemnych mocy. W konsekwencji mnożą się praktyki magiczne. Są również chrześcijanie, którzy przez swoje uczestnictwo w działalności grup satanicznych, uprawiają kult jawnie sprzeczny z wiarą. Biskup Angelo Scola przedstawiając stanowisko i ocenę Kościoła wobec tego problemu, przytoczył w swoim opracowaniu wypowiedź papieża Pawła VI, wygłoszoną podczas audiencji generalnej 15 listopada 1972 roku: Zło nie jest jedynie brakiem, ale jest aktywną siłą istotą żywą duchową, zdeprawowaną i deprawującą. Straszliwą rzeczywistością. Tajemniczą i groźną.

Biskup A. Scola opierając się na Piśmie Świętym, licznych wypowiedziach Magisterium Kościoła, oraz nauce Soborów i papieży, przypomniał czytelnikom L 'Osservatore Romano, że diabeł i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale uczyniły się złymi. Dlatego błędem jest stawianie na jednej płaszczyźnie szatana i Boga, stworzenie i jego Stwórcę. Historia zbawienia nie jest zmaganiem się równorzędnych sił. Szatan jest stworzeniem - co prawda mocnym, ponieważ jest czystym duchem - ale jednak jest tylko stworzeniem.

Szatan skazany na klęskę

Mimo iż działanie szatana w świecie powoduje wielkie szkody, jest ono dopuszczone przez Bożą Opatrzność. To dopuszczenie jego działania jest dla nas tajemnicą. Szatan skazany jest na klęskę, lecz zwycięstwo Chrystusa objawi się nieodwołalnie dopiero w Jego paruzji. Zbawienie człowieka nie może dokonać się automatycznie, musi ono uwzględniać jego wolność. Tylko bowiem człowiek wolny może dokonać wyboru miedzy dobrem a złem. Dlatego całe życie człowieka to walka, nieustanne opowiadanie się za światłością lub ciemnością. Jeśli chodzi o kulty sataniczne, to Kościół ocenia je - z punktu widzenia swojej wiary i moralności – jednoznacznie negatywnie. Już bowiem Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu mówi o niegodziwości tych kultów, które przez swoje błędne nauki odrzucają jedynego i prawdziwego Boga, podważając Jego panowanie nad światem.

Biskup A. Scola zauważył, że we wszystkich epokach dziejów chrześcijaństwa, negatywny osąd Kościoła na temat kultów magicznych i satanicznych nie uległ zmianie. Zawsze były one przez Kościół zaliczane do kategorii praktyk bałwochwalczych, gdyż przypisują Bożą moc i cechy komuś, kto nie jest Bogiem ale tylko stworzeniem i zarazem wrogiem rodzaju ludzkiego. Mamy tu do czynienia z grzechem przeciwko pierwszemu Przykazaniu Bożemu: Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną. Dlatego też należy odrzucić: wszelkie formy wróżbiarstwa, astrologii, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, horoskopy, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium czy pragnienie zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są bowiem sprzeczne ze czcią i szacunkiem należnym Bogu. Nie należy jednocześnie zapominać, że najlepszą bronią przeciw szatanowi jest życie chrześcijańskie związane z przystępowaniem do sakramentów (zwłaszcza pokuty i Eucharystii), modlitwą, miłosiernymi czynami i świadectwem wiary.

Autor zaznaczył, iż przynależność do sekt i uprawianie satanizmu czyni człowieka słabym i bezbronnym wobec szatana. Dlatego też można przypuszczać, że członkowie sekt satanicznych łatwiej padają ofiarą: „złego uroku”, „nękania przez diabła” czy wręcz „opętania przez diabła”. Doświadczenie Kościoła wskazuje na realną możliwość wystąpienia takich zjawisk i wtedy stosowane są egzorcyzmy. Biskup Scola kończy swój artykuł istotnym stwierdzeniem, że kto odkrył w swym życiu Chrystusa, nie potrzebuje szukać zbawienia gdzie indziej. Bowiem TYLKO ON jest jedynym i prawdziwym Odkupicielem człowieka i świata.

Solidna katecheza

Cykl omawianych tu artykułów kończy tekst, którego autorem jest bp Mario Maronta Rodriguez; ordynariusz Los Tecjues (Wenezuela). Przedstawiając podejście duszpasterskie do problemu satanizmu podkreślił on, iż osoby odpowiedzialne za duszpasterstwo nie powinny sądzić, że to zjawisko nie dotyczy ich wspólnot. Kościół nie może wobec zjawiska satanizmu przyjmować postawy obojętności. Wenezuelski Biskup podaje przy tym kilka propozycji konkretnych działań profilaktycznych. Najpierw należy uznać istnienie grup i kultów satanicznych, które sanie tylko problemem religijnym, ale także uchodzą za problem z dziedziny bezpieczeństwa państwa. Jest czymś koniecznym, by te zjawiska były przez kogoś systematycznie badane, a wyniki tych badań powinny być znane duszpasterzom i innym członkom wspólnoty.

Środowiskiem najbardziej zagrożonym wobec działań grup satanicznych jest młodzież, ludzie o niskim poziomie wiedzy religijnej oraz ci, którzy doświadczyli poważnych trudności w życiu społecznym (przestępcy, narkomani, osoby poszukujące materialistycznych rozwiązań dla życiowych konfliktów). Należy te osoby otoczyć nieustanną opieką duszpasterską, która prowadziłaby je do jednoznacznej decyzji opowiedzenia się za Jezusem. Często się zdarza, iż osoby uwikłane w tego typu kulty, otrzymały bardzo skromną edukację katechetyczną. Wynika stąd, że jednym z najważniejszych działań Kościoła musi być ciągła katecheza dzieci, młodzieży i dorosłych, która wykorzystywałaby także środki masowego przekazu i w konsekwencji prowadziła do żywej wiary. Biskup M. Rodriguez zauważył, iż niemałą rolę prewencyjną spełnia dobrze prowadzone duszpasterstwo młodzieży i rodzin, które umacnia poczucie przynależności do wspólnoty parafialnej.

Postawa Kościoła wobec zjawiska satanizmu nie może być oderwana od jego zasadniczej misji, tzn. od głoszenia Chrystusa Zbawiciela. Konsekwencją tego głoszenia musi być odrzucenie grzechu i szatana.

Bożena Fels