Źródło: Sekty i Fakty

Ochrona zdrowia psychicznego a psychomanipulacja

Prof. zw. dr hab. Tadeusz Hanausek, Mgr Grzegorz Mikrut

Prawo powinno narzucić obowiązek, na organizatorów wszelkich kursów (szczególnie kursów z zakresu psychorynku), określenia stopnia ryzyka związanego z uczestnictwem, jak również wzięcie pełnej odpowiedzialności za osoby w nich uczestniczące. Wiązałoby się to z określeniem odpowiedzialności karnej organizatorów i prowadzących, za ewentualne szkody w psychice, czy też szkody fizyczne uczestników takich kursów

Problem psychomanipulacji w sektach i innych podobnych grupach z każdym dniem nabiera aktualności w mediach, a przede wszystkim w codziennym życiu. Czym zatem jest psychomanipulacja, na czym polega jej negatywna społecznic rola, w jaki sposób można jej przeciwdziałać?

Co to jest psychomanipulacja?

Powołana w połowie 1999 roku Nadzwyczajna Podkomisja Parlamentarna ds. Grup Psychomanipulacyjnych, opracowała definicję grupy psychomanipulacyjnej o następującej treści: Grupa psychomanipulacyjna - to grupa o charakterze totalitarnym, naruszająca podstawowe prawa człowieka lub zasady współżycia społecznego, która poprzez stosowanie technik psychologicznych lub socjologicznych, wykorzystanie fizyczne, psychiczne lub materialne, powoduje uzależnienie osoby od tej grupy lub jej przywódcy, a jej wpływ na jednostkę, rodzinę lub społeczeństwo ma charakter destrukcyjny.

W związku z powyższym wydaje się, że psychomanipulacją jest każde, a więc werbalne, audialne, wizualne i inne oddziaływanie na psychikę człowieka lub grupy ludzi, które ma na celu poddanie przedmiotu oddziaływania maksymalnemu wpływowi i kontroli procesów myślowych i zachowań oraz przekształcenie jego postawy i poglądów, zazwyczaj przy wykorzystaniu z jednej strony niewiedzy lub słabej orientacji tego przedmiotu w sferze światopoglądowej, zaś z drugiej jego obojętnego, bądź negatywnego stosunku do społecznie akceptowalnych wartości.

Wykorzystanie błędu

Istota tak pojętej psychomanipulacji polega zatem na wprowadzeniu w błąd człowieka lub grupy osób, a następnie wykorzystaniu tego błędu dla celów pożądanych przez stosującego tę psychomanipulację. Cele te mogą być różne, od uzyskiwania korzyści majątkowych do osiągnięcia poczucia pełnej władzy nad człowiekiem lub grupą. Przedmiot psychomanipulacji (osoba lub grupa) z reguły nie orientuje się w prawdziwych celach tego oddziaływania. Jest bowiem utrzymywany w przeświadczeniu, że chodzi o działanie w kierunku, który na skutek procesów psychomanipulacji, on w pełni akceptuje. W praktyce oznacza to, że procesy psychomanipulacyjne ukrywane są najczęściej „pod parasolem” działań religijnych, edukacyjnych, zdrowotnych, w szczególności w zakresie terapii oraz promocji zdrowia psychicznego.

Co na to prawo?

W aspektach prawno-karnych trudno tu mówić o naruszeniu wolności, czy to w sensie fizycznym, czy też w sferze przekonań, albowiem przedmiot psychomanipulacji akceptuje tak sam proces oddziaływania na niego, jak i przedstawiane mu w tym procesie cele i poglądy oraz kierunki zachowania. Przedmiot uzyskuje wiedzę i świadomość o rzeczywistych celach kierowanych wobec niego działań (to jest celach psychomanipulacji), najczęściej w momencie opuszczenia grupy psychomanipulacyjnej. W tych więc aspektach psychomanipulacja bardziej przypomina podstęp, aniżeli przymus tak fizyczny, jak psychiczny, mimo, iż de facto niekiedy można w jej obrębie mówić o przymusie psychicznym. W rzeczywistości bowiem psychomanipulacja ogranicza człowieka w sferze jego wolności poglądów i przekonań, z tym jednak, że przedmiot tej psychomanipulacji o tym nie wie, a nawet przeciwnie - akceptuje oddziaływanie na niego i dlatego trudno tu mówić o przestępstwie z art. 194 kodeksu karnego. Cele narzucane człowiekowi w procesie psychomanipulacji pozornie mogą być niekiedy uznane za społecznie dodatnie, lecz jednak jak długo mamy do czynienia z pełnym podporządkowaniem człowieka w następstwie tego procesu, tak długo musimy zjawisko psychomanipulacji oceniać negatywnie w kategoriach społecznych.

Niezależnie jednak od tego często bywa, iż cele wskazywane w procesie psychomanipuacji są negatywne. Niewątpliwie takim negatywnym celem może być osiąganie przez osobę lub grupę stosującą psychomanipulację korzyści majątkowych poprzez uszczerbek majątkowy osób lub osoby, wobec których stosowana jest psychomanipulacja. Przeciwdziałanie temu jest trudne, o ile w ogóle możliwe, gdy osoba doznająca tego uszczerbku fakt ten akceptuje.

Występowanie przeciwko psychomanipulacji stosowanej w sektach i grupach podobnych napotyka zatem na ogromne trudności.

Zmiany w kodeksie

Słusznym wydają się więc prowadzone przez Nadzwyczajną Komisję Parlamentarną ds. Grup Psychomanipulacyjnych prace nad propozycją zmian w kodeksie karnym. Czyny, które mogą być rezultatem stosowania psychomanipulacji zostały już w zasadzie spenalizowane w naszym ustawodawstwie karnym w szczególności w części poświęconej przestępstwom przeciwko życiu i zdrowiu. Całościowy ich katalog może być jednak tak szeroki jak sam kodeks karny, ponieważ aktywność sekt i grup podobnych ukierunkowana jest we wszystkie sfery aktywności społecznej, a psychomanipulacja wykorzystana może zostać w celu popełnienia różnorakich czynów posiadających znamiona czynów karalnych. Wartym zastanowienia jest, czy sam fakt stosowania psychomanipulacji winien zostać wpisany do katalogu czynów zabronionych kodeksu karnego.

Zdrowie i psychomanipulacja

Podejmując zagadnienia psychomanipulacji nie można pominąć jednak kwestii związanych z problematyką zdrowia a w szczególności zdrowia psychicznego. Konstytucja RP w art. 68 zwraca uwagę na to, iż każdy ma prawo do ochrony zdrowia. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa. Oznacza to, że organy państwa przejmują na siebie obowiązek zapewnienia ochrony zdrowia każdemu obywatelowi, traktując zdrowie jako jedną z podstawowych wartości. Przepis ten, w zakresie zdrowia psychicznego, znajduje swoje rozwinięcie w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego z dnia 19 sierpnia 1994 roku (z późniejszymi zmianami). Preambuła tego aktu uznaje, że zdrowie psychiczne człowieka jest fundamentalnym dobrem osobistym człowieka a ochrona praw osób z zaburzeniami psychicznymi należy do obowiązków państwa. Biorąc pod uwagę przytoczony zapis Konstytucji RP, treściowy zakres tytułu wspomnianej ustawy, jak również jej preambułę, wnioskować można, iż zdrowie psychiczne każdego obywatela RP bez względu na występowanie u niego zaburzeń psychicznych, czy też nie, powinno być chronione.

Kto dba o zdrowie psychiczne?

Kolejne przepisy ustawy (art. 1 i następne) mówią, że ochronę zdrowia psychicznego zapewniają organy administracji rządowej i samorządowej oraz instytucje do tego powołane. W działaniach tych mogą uczestniczyć stowarzyszenia i inne organizacje społeczne, fundacje, samorządy zawodowe, kościoły i inne związki wyznaniowe oraz grupy samopomocy pacjentów i ich rodzin, a także inne osoby fizyczne i prawne. Działania te polegają między innymi na promocji zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym. Zapis ten jest niewątpliwie słuszny, ponieważ w związku z ogromnym tempem rozwoju nauki i techniki, przeobrażeń cywilizacji, zmian ustrojowych i kulturowych dobro jakim jest zdrowie psychiczne znajduje się w ciągłym zagrożeniu. Toteż działania zmierzające w kierunku jego ochrony powinny być jedną z podstawowych dyrektyw polityki państwa.

Ustawa i rozporządzenie

Analizując kolejne przepisy ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, nasuwają się jednak pewne wątpliwości co do zakresu faktycznego działań prowadzonych w ramach ochrony zdrowia psychicznego. Ustawa określając merytoryczny katalog działań zapobiegawczych w zakresie ochrony zdrowia psychicznego (będący katalogiem niezupełnym), w sprawie szczegółowych zasad organizowania i prowadzenia działalności w dziedzinie promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym, kieruje delegację ustawową do Rady Ministrów w celu unormowania tych kwestii w drodze rozporządzenia. Odnieść można wrażenie, iż nie istnieją podstawy do jakichkolwiek obaw co do zakresu unormowania przedmiotowych zagadnień, aż do chwili zapoznania się z treścią wyżej wspomnianego rozporządzenia. Rozporządzenie Rady Ministrów, z dnia 20 sierpnia 1996 roku, w sprawie sposobu organizowania i prowadzenia działalności w dziedzinie promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym, zobowiązuje organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego, publiczne zakłady opieki zdrowotnej, jednostki pomocy społecznej, szkoły, uczelnie, zakłady penitencjarne, placówki resocjalizacyjne, jednostki wojskowe, do przedmiotowych działań. Równocześnie wyrażając zgodę do uczestnictwa w nich stowarzyszeniom i innym organizacjom społecznym, fundacjom, samorządom zawodowym, kościołom i innym związkom wyznaniowym oraz grupom samopomocy pacjentów i ich rodzinom, a także innym osobom fizycznym i prawnym.

Paragraf 2 ww. rozporządzenia określa katalog działań w zakresie promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym, gdzie w pierwszej kolejności wymienione zostało: rozwijanie w społeczeństwie wiedzy i umiejętności potrzebnych człowiekowi do samorozwoju i samorealizacji, radzenia sobie ze stresami i wymaganiami środowiska oraz zwiększania kontroli nad swoim zdrowiem psychicznym, a także w dalszej części między innymi, inicjowanie działań psychoedukacyjnych oraz rozwijanie umiejętności potrzebnych człowiekowi w celu kształtowania prawidłowych stosunków międzyludzkich w miejscu pracy.

Legalizacja psychomanipulacji?

Wszystkie z wymienionych działań, wydawać by się mogło, iż wynikają tylko i wyłącznie ze szczytnych celów i założeń ochrony zdrowia. Patrząc jednak z punktu widzenia prac Nadzwyczajnej Podkomisji Parlamentarnej ds. Grup Psychomanipulacyjnych, poprzez pryzmat doświadczeń zagranicznych komisji parlamentarnych ds. sekt czy też psychogrup, polskich i zagranicznych organizacji społecznych zajmujących się informowaniem o zagrożeniach ze strony sekt i grup podobnych, a także raportów rządowych innych krajów europejskich w sprawie sekt, odnieść można wrażenie, iż omawiane rozporządzenie zostało stworzone wręcz w celu zalegalizowania działalności psychomanipulacyjnej prowadzonej przez grupy psychomanipulacyjne „pod parasolem” promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym. Takie przeświadczenie wynika z faktu, iż z jednej strony brak jest definicji legalnej takich pojęć jak samorozwój i samorealizacja itp., trudnym jest także określenie ich faktycznego zakresu. W żadnym miejscu tego aktu nie został unormowany charakter oraz zakres stosowanych metod i technik oddziaływania psychologicznego i socjologicznego, jak również nie zostały określone kwalifikacje osób stosujących te techniki i metody. Z drugiej strony pojęcia samorozwoju, samorealizacji itp. można wielokrotnie odnaleźć w nazwach kursów i treningów organizowanych przez najgroźniejsze międzynarodowe grupy psychomanipulacyjne takie jak, na przykład, grupy scjentologiczne.

Ograniczyć samowolę

Pomijając sformułowania przedmiotowego rozporządzenia odnoszące się do form podejmowanych działań w zakresie promocji zdrowia psychicznego i zabiegania zaburzeniom psychicznym, zwrócić należy uwagę, iż nie unormowano całościowo sposobów organizowania i prowadzenia tych działań. W szczególności, pominiętym zostało określenie:

1. katalogu technik i metod oddziaływania psychologicznego i socjologicznego, które mogą być stosowane w ramach działań promocji zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym,

2. kompetencji i kwalifikacji osób, organizacji i instytucji organizujących i prowadzących działania w zakresie promocji zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym,

3. organu kompetentnego do sprawowania merytorycznej kontroli w zakresie właściwej realizacji działań w ramach promocji zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym,

4. zasad powyższej kontroli.

Uzupełnienie tych braków przyczyniłoby się niewątpliwie do ograniczenia „samowoli” w zakresie stosowania technik oddziaływania psychologicznego i socjologicznego w kontekście psychomanipulacji stosowanej przez sekty i grupy podobne.

Parasol samouzdrowienia

Proponowana kontrola w zakresie realizacji działań w ramach promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym, dotyczyłaby nie tylko tych osób, organizacji i instytucji, które w ramach swej działalności powołują się na promocję zdrowia psychicznego i zapobieganie zaburzeniom psychicznym, ale wszystkich podmiotów i wszelkich działań, które w swej formie i treści mogą mieć wpływ na zdrowie psychiczne.

Wiadomym jest, iż deklarowane cele. ambitne hasła, będące niejednokrotnie jedynie chwytem marketingowym, takie jak: w ciągu kilku tygodni nauczysz się języku obcego, czy też samouzdrowienia i nie będziesz musiał już nigdy korzystać z pomocy medycznej, ukrywać mogą pod tym „parasolem” fakt stosowania niebezpiecznych technik, lub też ich stosowanie może prowadzić do uzależnienia i wykorzystania osoby jej poddanym.

Autorzy nie chcą oczywiście pominąć tego, iż w myśl rozporządzenia utworzona zostanie Rada do Spraw Promocji Zdrowia Psychicznego jako organ opiniodawczo-doradczy w sprawach z zakresu promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym, działający przy Ministrze Zdrowia (3 ww. rozporządzenia). Biorąc pod uwagę nałożone na Radę zadania, w szczególności opracowanie projektów krajowych programów promocji zdrowia psychicznego i zapobieganiu zaburzeniom psychicznym, jak również ocena i przedstawianie wniosków w zakresie ich realizacji, niemożliwym jest wręcz, aby Rada nie zetknęła się z problemem psychomanipulacji, zagrożeniami związanymi z jej stosowaniem i nie podjęła żadnych kroków „by stawić im czoła".

Zdrowy martwi się sam

Powracając do ustawy o ochronie zdrowia psychicznego zwrócić należy uwagę, iż pomimo deklaracji preambuły tego aktu, jak również konstytucyjnej dyrektywy w tym zakresie, odnieść można wrażenie. że ustawa w zakresie ochrony zdrowia psychicznego promuje osoby z zaburzeniami psychicznymi. Można wnioskować, iż zdrowie psychiczne osób, które nie charakteryzują się zaburzeniami psychicznymi jest mniej ważne z punku widzenia interesu publicznego. Nie jesteś chory psychicznie więc sam zadbaj o siebie.

Autorzy mają świadomość, iż pobyt w szpitalu psychiatrycznym, leczenie psychiatryczne jest sytuacją szczególną w życiu człowieka. Jednakże, czy osoby poddane działaniom w ramach promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym nie powinny mieć prawa do wyrażenia świadomej zgody na uczestnictwo w nich, to znaczy udzielić jej lub też nie, po uprzednim zapoznaniu się: z celem prowadzonych działań, ze stosowanymi metodami i technikami, ze wszystkimi mogącymi wystąpić pozytywnymi i negatywnymi skutkami tych działań. Po to, aby przede wszystkim mieć gwarancję, iż działania te nie będą prowadziły do uzależnienia i wykorzystania osób im poddanych. W przypadku osoby małoletniej lub ubezwłasnowolnionej zgoda powinna zostać udzielona przez przedstawiciela ustawowego. Czy podobnie jak to ma miejsce w szpitalu psychiatrycznym, nie powinien istnieć organ sprawujący kontrolę nad legalnością uczestnictwa osób w ramach wszelkich działań psychoaktywnych? Po drugie, czy stosowane techniki i metody oddziaływania psychologicznego i socjologicznego w ramach promocji zdrowia psychicznego i zapobiegania zaburzeniom psychicznym czy pod jakimkolwiek innym szyldem, na tyle różnią się od działań stosowanych w szpitalu psychiatrycznym w stosunku do pacjenta, tzn. w szczególności co do formy i możliwości wystąpienia negatywnych skutków ich stosowania, iż ustawodawca nie uznał za stosowne poddać pewnej reglamentacji ich stosowanie.

Odpowiedzialność za szkody psychiczne

Według art. 43 ust. I do szpitala psychiatrycznego i domu pomocy społecznej przeznaczonych dla osób chorych psychicznie lub upośledzonych umysłowo ma prawo wstępu o każdej porze sędzia, w celu kontroli legalności przyjęcia i przebywania w takim ośrodku osób z zaburzeniami psychicznymi, przestrzegania ich praw oraz kontroli warunków, w jakich one tam przebywają, to czy nie byłoby słusznym uregulowanie sytuacji tych osób, w zakresie ochrony ich zdrowia psychicznego, którzy nie charakteryzują się zaburzeniami psychicznymi i nie znajdują się w szpitalu psychiatrycznym czy też w domu pomocy społecznej dla osób z zaburzeniami psychicznymi, a poddane są oddziaływaniom psychoaktywnym?

Stanowisko unormowania tzw. psychorynku znalazło swój wyraz wielokrotnie podczas konferencji na temat sekt w krajach niemieckojęzycznych. Zwracano tam między innymi uwagę na to, iż prawo powinno narzucić obowiązek, na organizatorów wszelkich kursów (szczególnie kursów z zakresu psychorynku), określenia stopnia ryzyka związanego z uczestnictwem, jak również wzięcie pełnej odpowiedzialności za osoby w nich uczestniczące.

Wiązałoby się to z określeniem odpowiedzialności karnej organizatorów i prowadzących, za ewentualne szkody w psychice, czy też szkody fizyczne uczestników takich kursów. Podjęcie naprawdę świadomej decyzji o uczestnictwie mogłoby nastąpić tylko pod warunkiem posiadania wszelkich informacji o zagrożeniach wynikających z uczestnictwa.

Prof. zw. dr hab. Tadeusz Hanausek
Mgr Grzegorz Mikrut

śródtytuły pochodzą od redakcji SiF