Sekty i nowe ruchy religijne wyzwaniem dla duszpasterstwa parafialnego
Na ile powstające w ostatnich latach nowe ruchy religijne są problemem duszpasterskim? Co jest przyczyną ich powstawania i sukcesu? Jakie są wskazania duszpasterskie dotyczące tych ruchów w nauczaniu współczesnego Kościoła?
Problemem często dyskutowanym, jest wielkość zagrożenia płynącego z faktu pojawiania się w Polsce współczesnej szeregu nowych ruchów religijnych i sekt. Obecność dużej liczby nowych ruchów religijnych powoduje też trudności duszpasterskie. Trudno nieraz ocenić oddalenie poszczególnych ruchów od chrześcijaństwa oraz potencjalne zagrożenie, jakie może mieć dla przeciętnego chrześcijanina [1]. Częste są przeciwstawne sobie stanowiska, które ukazują odmienne opinie. Pierwsze z nich bagatelizuje zagrożenie, a drugie zdaje się je demonizować. Tymczasem odpowiednie podejście do tego problemu ma kluczowe znaczenie dla podejmowania ewentualnych profilaktycznych i samoobronnych działań.
Niejednokrotnie papież Jan Paweł II wyrażał postulat poświęcenia szczególnej uwagi temu problemowi. Uczynił to między innymi czasie homilii wygłoszonej w Siedlcach 10 VI 1999 r., gdzie powiedział: "Ludzkość stoi w obliczu rozmaitych trudności, problemów i gwałtownych zmian, przeżywa niejednokrotnie dramatyczne wstrząsy i rozdarcia. W tym świecie wielu ludzi, zwłaszcza młodych, doświadcza zagubienia i zranienia, niektórzy padają ofiarą sekt i religijnych wypaczeń czy też manipulowania prawdą. Inni ulegają różnym formom zniewolenia" [2].
Również w swej Adhortacji Christifideles laici Jan Paweł II pisze, iż dziś zagrożone są także narody i regiony nadal chrześcijańskie, gdzie tradycje i pobożność ludowa pozostawały żywe. Niebezpieczeństwo dla tej religijności Papież widzi głównie w procesie sekularyzacji oraz rozwoju sekt. Podkreśla, że jedynie nowa ewangelizacja może zapewnić rozkwit głębokiej wiary. [3]
Także w innej wypowiedzi Ojca Świętego zawartej w Posynodalnej Adhortacji Apostolskiej Pastorem dabo Vobis możemy przeczytać:
"Pragnienie Absolutu oraz żywego i głębokiego z Nim kontaktu jest dziś tak silne, że sprzyja szerzeniu się pewnych form religijności bez Boga oraz sekt wszędzie tam, gdzie brak autentycznego przepowiadania całej Ewangelii. Rozprzestrzenienie się sekt, również w niektórych środowiskach tradycyjnie chrześcijańskich, niech będzie dla wszystkich synów Kościoła, a zwłaszcza dla kapłanów, stałym nakazem przeprowadzania rachunku sumienia odnośnie do wiarygodności ich świadczenia o Ewangelii i równocześnie znakiem, jak głębokie i powszechne jest poszukiwanie Boga. [4]
Zadania
Autorzy Raportu Watykańskiego z 1986 roku [5], również podkreślają, że niemal wszystkie Kościoły lokalne zaobserwowały u siebie pojawienie się i szybki rozwój różnorakich nowych ruchów religijnych czy pseudoreligijnych. Uznały jednocześnie to zjawisko jako poważne, a w niektórych przypadkach nawet alarmujące. Z tego też względu uznano, iż mamy do czynienia z problemem duszpasterskim. [6]
Natomiast kard. Francis Arinze twierdzi, iż mimo wielości i różnorodności nowych ruchów religijnych i lokalnych sytuacji, wszystkie one stwarzają jeden podstawowy problem duszpasterski (...) mianowicie problem uodpornienia wiernych na poglądy sprzeczne z formacją, którą otrzymali. [7]
Dalej autor mówi, iż także przed duszpasterzami zjawisko sekt stawia problem właściwego rozeznania: Umiłowani niedowierzajcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków pojawiło się na świecie (1 J 4, 1).[8]
W wywiadzie, którego ks. prof. Michael Fuss, wykładowca historii religii na uniwersytecie we Freiburgu i na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, udzielił o. Markowi Rostowskiemu OMI, stwierdził, iż dla niego bardzo niepokojący jest problem przemiany świadomości religijnej wiernych. Na ową przemianę mają wpływ takie procesy jak relatywizm czy subiektywizm.
W takiej bowiem sytuacji ludzie czują się wolni od wszelkich zasad i uważają, że mogą stworzyć własną religię, oczywiście dostosowaną do potrzeb indywidualnych jednostki. Autor porównuje problemy stwarzane przez sekty (..) do wierzchołka góry lodowej, który wystaje nad powierzchnią wody. Pozostała część jest niewidoczna i stanowi ogromne zagrożenie. Obecność sekt we współczesnym świecie jest jedynie efektem końcowym.[9]
Również kard. Francis Arinze wymienia problemy jakie stwarzają sekty. Mówi m.in. o oddaleniu katolików od jedności i komunii z Kościołem, o odrzucaniu i kwestionowaniu podstawowych artykułów wiary katolickiej, o tradycji, czy o zakładaniu społeczności religijnych przez człowieka.
Problemem jest również to, iż sekty propagują pewien typ neopogaństwa, czynią bowiem obiektem kultu człowieka w miejsce Boga. Niektóre z nich uprawiają okultyzm, magię, spirytyzm, sięgają też po ryty satanistyczne, jak również przygotowują swym silnym naciskiem grunt dla ateizmu. Szerzą nieprawdziwe twierdzenia o innych religiach, stosują różnego rodzaju naciski, przybierają często agresywną postawę wobec Kościoła katolickiego. Nierzadko powodują szkody w psychice swych wyznawców. Niektóre ruchy są też źródłem problemów społecznych, ze względu na swe wykroczenia wobec prawa. [10]
Te wypowiedzi oraz dynamiczny rozwój we współczesnej Polsce sekt i nowych ruchów religijnych, przynaglają nas do zadania sobie pytania o przyczyny tego zjawiska. Ks. prof. dr hab. Andrzej Zwoliński przyczyn rozwoju sekt upatruje w pewnych tendencjach tkwiących w rozwoju cywilizacyjnym jak: kryzys religii i instytucji, społeczeństwa, rodziny i środowisk wzrostu człowieka, aż po zagubienie jednostki w złożoności jej życia duchowego. Nie wyklucza również świadomego działania manipulatorów i szatana. [11]
Wyzwania
Nowe ruchy są pewnego rodzaju protestem przeciwko zrodzonej przez nowoczesność dezintegracji ludzkiej wolności, której brakuje konkretnego punktu odniesienia. To co ma wyzwolić jednostkę z tradycji, kończy się często nowym zniewoleniem wobec guru czy grupy. Bywa tak, iż człowiek współczesny, by uciec przed pustką, poszukuje prawdy.
Poszukiwanie to niejednokrotnie kończy się przyjęciem absurdu. Utrata tożsamości historyczno-narodowej, kulturowej, moralnej, duchowej oraz upowszechnienie się materializmu, gasi autentyczne życie religijne. Destabilizacja pewnych struktur społecznych, które tworzy człowiek, a także kryzys Kościoła i religii, jest wykorzystywany przez sekty i ruchy religijne.
Także nadmierne zinstytucjonalizowanie struktur Kościoła, które nie pozwala na doznanie osobistego doświadczenia religijnego. Zastanawiającym jest fakt, że choć praktyki religijne mają tendencję spadającą, to zainteresowanie religią wzrasta. [12]
Raport Watykański wśród wielu spostrzeżeń zawiera także i to: (...) wielu młodych ludzi twierdzi, że obawiali się iż zostaną wyśmiani lub uznani za dziwoków, gdy poruszą temat przeżyć religijnych i duchowych, że często mieli trudności w skłonieniu nauczycieli czy księży do rozmowy o najważniejszych, najbardziej zasadniczych dla siebie kwestiach i że samotnie musieli poszukiwać wyjaśnień.[13]
Jednym z najgroźniejszych kryzysów przyczyniających się do rozwoju sekt, jest kryzys rodzinny, gdyż to on ma bezpośredni związek z podjęciem przez dzieci poszukiwań nowych wspólnot, grup, które przypominają prawdziwą rodzinę, za którą tęsknią, a która dałaby im poczucie przyjaźni i bliskości.
Raport Watykański wyraźnie zaznacza, że sekty zdają się oferować ludzkie ciepło, opiekę i wsparcie w niewielkich i silnych wspólnotach [14].
Należy także zauważyć, że nowe ruchy religijne nasilają się w społecznościach, gdzie jednostki borykają się ze stanami zagrożenia i egzystencjalnej niepewności, mają poczucie dyskryminacji i społecznego odrzucenia, znajdują się na marginesie społeczeństwa. Można to zaobserwować na przykładzie krajów postkomunistycznych.
Cytowany tu już wcześniej Kard. Francis Arinze, wśród przyczyn wstępowania do sekt, podaje wypełnienie pustki, czyli potrzebę zaspokojenia takich pragnień jak: poznanie Pisma Świętego, pragnienie doznań emocjonalnych, tańca, śpiewu oraz chęć uzyskania jasnych i konkretnych odpowiedzi.
Niejednokrotnie też ludzie oczekują uzdrowienia fizycznego czy psychicznego. Niebagatelną przyczynę stanowią także braki powołań kapłańskich, czy też nieumiejętność sprostania misji ewangelizacyjnej, która nie daje świadectwa konsekwentnego życia chrześcijańskiego.
Autor nie wyklucza także przyczyn finansowych oraz metod manipulacji, stosowanych przez niektóre ruchy religijne. Metody te sprzeciwiają się duchowi ewangelii, ponieważ nie okazują należytego szacunku ludzkiej wolności sumienia.[15]
Bardzo często demonizuje się i wyolbrzymia znaczenie sekt, które są na ogół małymi grupami, złożonymi niejednokrotnie z osób zagubionych, poszukujących swej tożsamości społecznej i indywidualnej identyfikacji. Lecz istota i funkcja sekt tkwi nie w ich wielkości czy zasięgu opływów, lecz w propagowanych przez nie modelach ludzkich zachowań i odniesień.
Stąd nie wolno stracić z pola widzenia społecznego tych niewielkich fenomenów społecznych i religijnych, które mogą stać się dla poszczególnych ludzi i grup, a niekiedy i całych społeczeństw, niebezpieczną destrukcyjną siłą. [16]
Zadania Parafii
Ks. bp Zygmunt Pawłowicz uważa, iż działalność profilaktyczna wspólnoty parafialnej musi przybierać dwojaki kierunek. Najpierw profilaktyczny, wobec wszystkich członków wspólnoty parafialnej, głównie jednak wobec tych najbardziej zagrożonych. Drugi, to działalność ewangelizacyjna wobec członków sekt [17].
Konieczne jest tworzenie zespołów duszpasterskich, które będą informować i formować wiernych, a także pomagać młodym ludziom znajdującym się w tego rodzaju trudnej sytuacji. Doświadczenie uczy, że nowe ruchy religijne wykorzystują religijną ignorancję chrześcijan. Ważna jest więc właściwa katecheza, która uodporni katolików na tego rodzaju działania. Katolicy winni znać prawdy swej wiary, by móc zawsze odpowiedzieć tym, którzy żądają od nich uzasadnienia [18].
Ważne jest także, aby tradycje liturgiczne, kultowe w Kościele katolickim były właściwie przeżywane i w pełni zaspokajały potrzebę duszy ludzkiej. Katolicy winni odnajdywać w swej wierze mistycyzm, pokój i harmonię; ma to być autentyczne życie z Chrystusem. Nowe ruchy religijne przyciągają chrześcijan tym, iż mogą oni stać się członkami wspólnot żywych.
Należałoby więc szczególnie w parafiach bardzo rozległych, podjąć świadomy wysiłek w poszukiwaniu takich form działania, które pozwoliłyby każdej osobie mieć świadomość, że jest kochana i doceniana oraz by pozwolono członkom wspólnoty odgrywać jakąś aktywną rolę w ich parafii [19].
Jest też prawdą, że Kościół potrzebuje udziału i odpowiedzialności świeckich, zdolnych pokierować życiem wspólnot. Także w działalności ewangelizacyjnej odgrywają oni niebagatelną rolę.
Wielką nadzieję w ludziach świeckich pokłada również papież Jan Paweł II: Kościołowi zostało powierzone wielkie, wymagające zaangażowania, wspaniałe zadanie nowej ewangelizacji, której świat tak bardzo potrzebuje. Świeccy katoliccy muszą się czuć aktywnymi i odpowiedzialnymi uczestnikami tego dzieła, będąc wezwani do głoszenia Ewangelii i życia według niej w służbie wartości oraz potrzeb osoby i społeczeństwa. [20]
Kard. F. Arinze proponuje, aby każda diecezja w związku z problemem sekt zadała sobie następujące pytania:
- Jakie sekty działają na jej terytorium?
- Jakie są ich metody działania?
- Które słabości wspólnoty katolickiej są przez nich wykorzystywane?
- Na jaką praktyczną pomoc może liczyć wierny w dziedzinie duchowości i modlitwy osobistej?
- Jak Kościół przychodzi z pomocą tym, którzy mają problemy?
- Jakie treści przekazują wiernym mass-media i jak odpowiada na to duszpasterstwo?
- Czy może działalność nowych ruchów na terenie diecezji stwarza potrzebę ogłoszenia przez biskupa dokumentu, który byłby przewodnikiem w tej dziedzinie dla wiernych? [21]
Uzasadnieniem stawiania sobie takich pytań jest wypowiedź Ojca Świętego skierowana do biskupów meksykańskich (z 12 V 1990r.):...obecność tak zwanych "sekt" to aż nadto ważny powód by wnikliwie przeanalizować działalność duszpasterską lokalnego Kościoła, poszukując jednocześnie konkretnych rozwiązań i kierunków działania, pozwalających zachować i umocnić jedność ludu Bożego.
W związku z tą sytuacją słusznie postanowiliście sformułować wytyczne duszpasterskie (...). Są one czymś więcej niż tylko odpowiedzią na aktualne wyzwania, pragną bowiem również wytyczyć drogi nowej ewangelizacji, jest to również konkretny sposób pogłębienia wiary i życia chrześcijańskiego w waszych wspólnotach.[22]
Z powyższego paragrafu wynika, iż sekty i nowe ruchy religijne stały się problemem duszpasterskim. Wyzwanie, jakie stanowią swoim istnieniem, powinno stać się bodźcem do odnowy duszpasterskiej działalności oraz nowej ewangelizacji, do której zobowiązani jesteśmy wszyscy.
Kościół w swojej nauce zajmuje się także kultami satanistycznymi i bada występowanie tego zjawiska we współczesnym świecie [23]. Określa jego wpływ tak na społeczeństwo jak i konkretnego człowieka [24]. Przypatruje się przy tym satanizmowi nie tylko od strony psychologicznej [25] ale też prawa karnego [26].
Co więcej, Kościół przyglądając się temu zjawisku nie poprzestaje tylko na samej obserwacji, ale próbuje jednocześnie wskazać odpowiednie rozwiązania pastoralne [27]. W niniejszym tekście nie będę już jednak poruszała złożonego zagadnienia satanizmu, gdyż pisałam o tym szerzej w swoim ostatnim artykule [28], do którego odsyłam bardziej zainteresowanych tym tematem czytelników.
Bożena Fels
Przypisy:1 o. P.J. Śliwiński, Kraina Wodnika i okolice, Poznań 1998 s. 7.
2 Jan Paweł II, Homilia wygłoszona podczas mszy św. w Siedlcach 10 VI 1999r., w: Gość Niedzielny 1999 nr 25, s. 33-34.
3 Christifideles laici, 34.
4 Pastores dabo vobis, 6.
5 Mam tu na myśli Raport Watykański Sekretariatu Jedności Chrześcijan, Sekretariatu dla Niechrześcijan, sekretariatu dla Niewierzących i Papieskiej Rady do spraw Kultury; Sekty albo nowe ruchy religijne. Wyzwanie duszpasterskie, opublikowany w L'Osservatore Romano7 (1986) nr 5, s. 3-6.
6 L'OR 7 (1986) nr 5, s. 3.
7 Kard. F. Arinze, Sekty i nowe ruchy religijne jako problem duszpasterski, w: L'OR 12 (1991) nr 7, s. 13.
8 Tamże, s.13.
9 M. Rostowski, Trudno znaleźć ich prawdziwą tożsamość, w: Gość Niedzielny 1998 nr 44, s. 9.
10 Kard. F. Arinze, dz. cyt., s. 14.
11 A. Zwoliński, Nieuchwytna rzeczywistość czyli sekty w Polsce, w: Sekty - mit czy rzeczywistość? Kraków 1999, s. 15.
12 Tamże, s. 17.
13 Raport Watykański, s. 4.
14 Tamże, s. 3.
15 Por. Kard. F. Arinze, dz. cyt., s.13.
16 Ks. A. Zwoliński, dz. cyt., s. 26.
17 Z. Pawłowicz, Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 1992, s. 144.
18 Kard. F. Arinze, dz. cyt., s.13.
19 Tamże, s.15 i 16.
20 Christifideles laici, 64.
21 Kard. F. Arinze, dz. cyt., s. 16.
22 Jan Paweł II, Przemówienie do biskupów meksykańskich (12 V 1990), w: L'OR nr 61990 s. 18
23 G. Ferrari, Zjawisko satanizmu we wspólczesnym społeczeństwie, w: L'OR 18 (1997) nr 3, s. 55.
24 A. Porearevi, Antropologiczne aspekty satanizmu, w: L'OR 18 (1997) nr 4/5, s. 52.
25 E. Fizzotti, Satanizm z punktu widzenia psychologii, w: L'OR 18 (1997) nr 6, s. 59.
26 L. Musti, Aspekty prawna - karne satanizmu, w: L'OR 18 (1997) nr 8/9, s. 55. Por. także A. Zwoliński, Bezdroża zła, Marki 1999, s. 123-138.
27 Bp M. Rodriguez, Podejście duszpasterskie do zjawiska satanizmu, w: L'OR 19 (1998) nr 1, s. 54.
28 B. Fels, L'Osservatore Romano o sektach i kultach satanicznych, w: Sekty i Fakty nr 1 2001 s. 24-26.

