Jak zostać muzykiem sesyjnym?

Masz dryg do muzyki? Kochasz wydobywanie ukrytych w instrumentach dźwięków? Uwielbiasz brzmienie melodii? Potrafisz samodzielnie komponować? Wydaje Ci się, że masz talent i ukierunkowanie muzyczne? Nie marnuj swoich umiejętności, zdolności jakimi obdarzyła Cię natura, ale rozwijaj swoją pasję, zrób z niej coś więcej niż klasyczne hobby i przestań śpiewać czy grać wyłącznie pod prysznicem. Wyjść poza cztery kąty domowego zacisza i zaistnieć na scenie nie jest łatwo solo, ale przecież można akompaniować grupie już wprawionych muzyków z sukcesami na koncie. Nie chodzi nawet o to, aby pójść na casting i dostać się do gotowego zespołu, stanowiąc członka tego bandu. Wystarczy na początek stać się muzykiem sesyjnym. Kto to taki i jak zyskać pracę w tym charakterze?

Jak zostać muzykiem sesyjnym?

Muzykiem sesyjnym określa się takiego grajka, który wykorzystuje swoje zdolności, potencjał i talent do zasilania składu koncertowego danej grupy. W praktyce, jeżeli jakiś band potrzebuje wsparcia nie na stałe, podczas na przykład nagrań w studio, ale w drodze na tournée, na koncertach, większych imprezach masowych czy przesłuchaniach i festiwalach, wtedy siłą dodatkową możesz być Ty – dodatkowy perkusista, gitarzysta, basista itd. To, na jakich warunkach ostatecznie pracuje muzyk sesyjny nie jest generalizowane, lecz stanowi wyłącznie kwestię obopólnego dogadania się między zatrudniającym grajka bandem a muzykiem sesyjnym. Musisz wiedzieć, że taki kontrakt czy nawet pojedyncze zlecenie to dla Ciebie – pasjonata grania na danym instrumencie muzycznym – naprawdę bardzo duża szansa na to, żeby się wybić. Niewykluczone, że zadowolona grupa, zamiast w razie potrzeby szukać kogoś zupełnie „świeżego”, zaproponuje trwałą współpracę Tobie – sprawdzonemu, znanemu i wykazującemu się umiejętnościami, jakie im odpowiadają.

Czasami muzycy sesyjni biorą udział również w pracach studyjnych oraz zagranicznych wyjazdach. Mogą uczestniczyć w komponowaniu, produkcji muzyki. By załapać się na takie stanowisko trzeba przede wszystkim non stop ćwiczyć. Nie możesz sobie pozwolić na to, żeby spocząć na laurach, bo raz udało Ci się pojechać w tournée z kimś rozpoznawalnym. Owszem, to sukces, który możesz wpisać do swojego muzycznego CV, ale pamiętaj, że trening czyni mistrza.

W przypadku osób, które starają się o taką „posadę” ważna jest nie tylko zdolność, ale również wiedza. Nie musisz oczywiście od razu lądować na auli wykładowej i studiować muzykologii, ale przydałoby się, żebyś coś wiedział o teorii muzyki. Powinieneś potrafić czytać nuty, niezależnie od tego, jaki rodzaj muzyki Cię kręci. Dodatkowo warto zaznajomić się z wszelkimi stylami grania na Twoim instrumencie, być może przyda się pójście na korepetycje do kogoś, kto nauczy Cię nowej wirtuozerii i odkryje przed Tobą tajniki instrumentu, którego grę rozwijasz. Nie zaszkodzi z pewnością poznanie gatunków muzycznych oraz zapoznanie się ze studiem nagraniowym, na przykład na dniach otwartych czy festiwalach, kiedy takie atrakcje są udostępniane masom zwiedzającym. Nie możesz być kompletnym laikiem, powinieneś pokazać, że co nieco na temat tej branży już wiesz.

 

Jak zadbać o swój wizerunek na Facebooku?

Czy znasz kogokolwiek, kto nie posiada, albo chociaż przez pewien czas nie dysponował swym prywatnym kontem na jakimś profilu społecznościowym? Generalnie mało jest takich osób i stanowią one odrębne przypadki. Dzisiaj ludzie robią wszystko, co możliwe, aby się pokazać, pochwalić, pożalić i wyrazić swoje opinie publicznie. Po co tak czynią? Żeby żyć w grupie, aby dowartościować się, czasami, żeby podzielić zwyczajnie z innymi tym, co ich raduje, śmieszy, bawi, smuci, dotyka, czego doświadczają. Nierzadko profile robi się dlatego, że brak ciekawszego zajęcia, a taki portal potrafi wciągnąć po same uszy. W końcu idzie się za masą – skoro wszyscy mają, to muszę mieć i ja! Do najbardziej popularnych serwisów społecznościowych zalicza się od lat Facebook. Niestety, tak jak może dostarczyć on rozrywki, tak możemy za jego pośrednictwem, czasami nawet zupełnie nieświadomie, zepsuć swój wizerunek.

Jak zadbać o swój wizerunek na Facebooku?

Serwisy takie jak wyżej wspomniany Facebook są dzisiaj uznawane wręcz za nieodłączny komponent ludzkiego życia, niezależnie od mentalności, kultury, pozycji społecznej wieku, płci czy zajęcia oraz profesji. Korzysta z nich każdy na całym globie, a wynika to z faktu, że przykładowy Facebook daje szereg innych możliwości, nie ogranicza się jedynie do biernego bycia na portalu i wrzucania fotek z wakacyjnych wyjazdów. Ma komunikator, opcję transmisji na żywo, jest swego rodzaju informatorem o miejscach użytku publicznego typu lokale gastronomiczne, hotele, instytucje kultury i rozrywki – bo wszystkie one mają przecież swoje wirtualne wizytówki i często jako alternatywę wobec klasycznych stron internetowych wybierają właśnie systematycznie uzupełniany profil facebookowy.

Jeżeli chcesz jednak zachować dobrą reputację, dokładnie zważaj na to, co wstawiasz na swój profil. Pamiętaj, że to, iż masz określone grono znajomych wcale nie oznacza, że tylko oni rzucają okiem na zdjęcia czy informacje, które dodajesz. Stosuj media społecznościowe, ale profesjonalnie – zwłaszcza, jeżeli zajmujesz ważne stanowisko zawodowe, albo kiedy starasz się zrobić karierę lub właśnie porozsyłałeś dokumenty aplikacyjne i spodziewasz się odpowiedzi potencjalnego pracodawcy. Pierwsze, co robi się dziś, aby sprawdzić czy kandydat jest w ogóle warty uwagi to zajrzenie na Facebook. Nie jest to żadnym wyzwaniem dla rekrutującego, bo jakim, skoro ma zawarte wszelkie informacje w życiorysie, w tym dane osobowe i wystarczy zaledwie parę kliknięć myszką, aby od razu dowiedzieć się kompletu informacji na temat kandydata. Tym samym prowadzący nabór do pracy mają możliwość zweryfikowania czy pierwsze wrażenie o kandydacie aplikującym na dane stanowisko jest zgodne z tym, jaki jest on rzeczywiście.

Ostrożnie i skrupulatnie dobieraj zdjęcia dodawane do albumów. Pamiętaj także, aby nie spamować, nie umieszczać postów z wulgaryzmami, z rasistowskimi czy faszystowskimi hasłami, nie kpić publicznie z różnych społecznych kwestii, nie uzewnętrzniać się, ani szczególnie nie wyrażać swoich opinii, do czego jest obecnie tendencja – zwłaszcza w zakresie ukierunkowani politycznych. Musisz także wystrzegać się dodawania znaczników czy postów o mocno zakrapianych imprezach, a tym bardziej unikać wrzucania zdjęć z Tobą w roli głównej, kiedy jesteś pod wpływem alkoholu. To kompletnie nieprofesjonalne! Nie zapominajmy także, żeby nie lajkować zdjęć przepełnionych erotyką, agresją, prostackich. Wszystko to przecież świadczy o nas, naszych upodobaniach, charakterze i osobowości. Nawet, jeżeli jesteśmy człowiekiem czującym dystans, z niebanalnym poczuciem humoru, może to znacząco zaważyć na naszej późniejszej karierze. Pamiętaj – potencjalny Klient, pracodawca, rekruter mający zaprosić Cię na rozmowę o pracę przecież kompletnie Cię nie zna, więc nie wpadnie na to, że akurat ten czy inny post był zwykłym żartem.

 

Jak walczyć ze stresem?

0

Stres potrafi działać na nasz organizm naprawdę wyniszczająco. Jest to często dużo gorszy problem niż gdybyśmy zapadlina jakiś stan chorobowy. Denerwowanie się notorycznie i mocno niestety prowadzi nie tylko do stanów przygnębienia, niezadowolenia, wycofania czy paniki, ale także jest niesamowicie silną reakcją psychiczną i wyczerpaniem fizycznym dla ludzkiego ciała. Jest jednakże sporo rozmaitych rodzajów technik odstresowania się, które pozwolą trzymać nerwy pod kontrolą. O tym, jak złagodzić skutki stresu dowiesz się bezpośrednio z naszego wirtualnego poradnika, do lektury którego serdecznie zapraszamy.

Jak walczyć ze stresem?

Poważne konsekwencje

Niepodejmowanie żadnych kroków w kierunku zwalczania stresu jest równoznaczne z tym, że pogarszamy nie tylko swoje samopoczucie, ale także reakcje naszego organizmu. Skutkami chronicznego, przewlekłego i niekontrolowanego zdenerwowania bardzo często są depresja, bezsenność, a nawet poważne dolegliwości natury zdrowotnej. Wiadomo, że kiedy już stres nas dopada, przestajemy myśleć logicznie, trzeźwo, chłodno. Górę biorą emocje, a wtedy trudno jest koncentrować się na tym, co daje upust nerwom. Warto jednak postarać się właśnie w tym momencie uwolnić się od niepotrzebnego i kłopotliwego napięcia.

Zdrowe jedzenie

Niezbędna jest odpowiednio działająca dieta. Jadłospis powinien składać się z kilku charakterystycznych składników, jakie działają antystresowo. Jakie to komponenty żywnościowe? Istotny jest w swych właściwościach seler, który posiada specyficzne fito-elementy, a one wpływają na nas uspokajająco. W ten sposób natychmiast odczuwamy pozytywny wpływ na naszą psychikę oraz ciało. Im więcej zjadasz selera, tym jesteś spokojniejszy – sprawdź, to naprawdę działa! Warto również uzupełniać swoją dietę o wiśnie. Są one dobre po to, aby redukować napięcie, gdyż korzystnie wpływają na układ nerwowy. Badania naukowe wskazują jednoznacznie także na to, że podobne działanie do środków uspokajających wykazuje zielona sałata. Ona też musi znaleźć się w diecie cierpiącego na chroniczny stres. Identyczne działanie wykazuje owies – idealny do walki ze stresem.

Antystresowa kąpiel

Przygotuj mieszaninę w postaci jednej trzeciej filiżanki imbiru, jeden trzeciej filiżanki sody oczyszczonej i wlej to do wanny pełnej gorącej wody. To działa relaksująco na nasze ciało. Koi zszargane nerwy i niesamowicie odpręża, a przy okazji również zmiękcza skórę. Po takiej kąpieli koniecznie wklep w ciało olejek sezamowy. Najlepiej, żeby był on nieco podgrzany. Wykonaj delikatny masaż.

Pij uspokajające herbatki

Ziołowe herbatki potrafią zdziałać cuda. Dodajmy nawet do zwyczajnej czarnej liściastej mieszanki niewielką ilość kardamonu. Skuteczne jest także dodanie kardamonu do warzyw, ryżu czy soczewicy. Przyda się na pewno melisa, ale najlepiej bezpośrednio przed snem. Dobrze działa także herbata miętowa, która ułatwia zasypianie. Wsypujemy łyżkę suszu mięty do filiżanki i zalewamy wrzątkiem. Dla poprawienia smaku, dodaj odrobinę miodu. Jeżeli nie lubisz herbaty, kup miętowe cukierki. Świetnie sprawdza się też herbata z estragonu. Przyprawa ta rewelacyjnie nadaje się także jako dodatek do sałatek i zup.

 

 

Jak rozwiązywać konflikty?

0

Zatargi międzyludzkie to nic nadzwyczajnego. Sprzeczki się zdarzają i jest to w pełni naturalny proces, bo przecież każdy z nas jest zupełnie inny. Ludzie różnią się od siebie swym zdaniem, nie zawsze podzielają te same opinie na dane tematy, ale po to jest rozmowa, aby dojść do kompromisu i wypracować jakieś wspólne stanowisko. Niestety wielu ludzi nie potrafi ustępować, uparcie trzyma się swojego, nie daje się przekonać, a wszystko odbiera jako swego rodzaju atak partnera dialogu. I w taki właśnie sposób powstają konflikty. Nie da się im raczej zaradzić, bo bardzo często nie zależą one bezpośrednio od nas, ale od drugiej strony, która niekiedy wręcz na siłę chce się posprzeczać. Warto jednak poznać kilka technik rozwiązywania zatargów, jeżeli już one wystąpią. I temu tematowi poświęcona zostanie niniejsza lektura.

Jak rozwiązywać konflikty?

Konflikty stanowią nieodłączny, bardzo istotny do rozładowania negatywnych uczuć i emocji  element społecznego życia ludzkości. Musimy wiedzieć jednakże, że problemy tego typu to nic innego jak po prostu efekt nieodpowiedniej komunikacji. Warto zatem przeciwdziałać konfliktom, a jeżeli się pojawią – rozwiązywać je konstruktywnie, nie odpuszczać kłócącemu się z nami partnerowi dyskusji, ale spokojnie dochodzić do porozumienia. Najważniejsze jest, żeby rozmawiać ze sobą. Bądźmy w takiej rozmowie szczerzy. Nie maskujmy problemu, ale pokażmy w czym tkwi nasz punkt zapalny, co  nas denerwuje i co nas wyprowadziło z równowagi. Postarajmy się, chociaż z pewnością będzie to trudne, opanować emocje. Poza tym, warto jeżeli sytuacja naprawdę jest poważna i samodzielnie sobie z dojściem do ładu z partnerem rozmowy nie poradzimy, skorzystać ze wsparcia osób trzecich. Mediatorzy bez wątpienia popatrzą na dany konflikt chłodnym okiem, przyznając rację którejś ze stron, co przeciwnikowi dyskusji da do myślenia i być może odpuści. Funkcja arbitra w takich przypadkach naprawdę jest bardzo ważna. Pamiętajmy jednak, żeby wybierać wyłącznie zaufane osoby, które pozostawią ten konflikt i sprzeczkę dla siebie samych. Jeżeli nie chodzi o zwyczajne zatargi osobiste, ale o poważniejsze sprawy, warto na funkcję arbitra wybrać radcę prawnego czy jakiegoś adwokata bądź konsultanta w danej dziedzinie, która stanowi temat sprzeczki.

Mediatorzy to bardzo popularna dziś forma rozwiązywania konfliktów, w szczególności jeżeli występują one na polu zawodowym. Pomagają rozwiązywać dylematy, ułatwiają ukazanie gdzie i w czym tkwi problem, są negocjatorami, a nawet te negocjacje ukierunkowują za uczestników kłótni. W większych przedsiębiorstwach, działających jako typowe korporacje coraz częściej występuje funkcja mediacji w ramach dodatkowych przywilejów przysługujących wszystkim pracownikom zatrudnionym w danej firmie. Jeżeli chodzi o rolę mediatora, to docelowo ma on pokazać, kto ma rację, a kto nie. Ma wypracować kompromis i rozwiązać konflikt polubownie, z korzyścią dla obu stron, o ile nie ma jednej strony jednoznacznie winnej kłótni. Proces mediacji powinien być nieformalny oraz poufny. Wszystko powinno zostać tylko między stronami konfliktu.

 

 

Jak rozpoznać toksyczną koleżankę w pracy?

0

Twoje podejście do pracy w bardzo dużym stopniu uzależnione jest przede wszystkim od tego, z jakimi ludźmi się zadajesz. To wyjątkowo istotne, żeby otaczać się osobami z pozytywnym nastawieniem zarówno do wykonywanych obowiązków zawodowych, jak także i do swoich współpracowników. Negatywne uczucia ze strony kolegów czy koleżanek mogą natomiast prowadzić do zepsucia atmosfery, a w konsekwencji do pogorszenia naszego podejścia do  miejsca zatrudnienia. Mając natomiast toksycznych znajomych, warto obchodzić się z nimi ostrożnie oraz ich unikać. Skąd jednak wiedzieć, że nasi współtowarzysze w pracy tacy właśnie są? Podpowiemy w poniższych fragmentach.

Jak rozpoznać toksyczną koleżankę w pracy?

Piąte koło u wozu

Jeżeli na ogół Twoja praca sprawia Ci dużą satysfakcję, jest Ci w niej dobrze, a Twoje samopoczucie, kierując się co rano do biura jest pozytywne, to znak, że lubisz to, co robisz. Niestety nawet mimo zgranej całej ekipy, dobrego szefa czy świetnego stanowiska, wystarczy nierzadko jeden człowiek o złym usposobieniu, który potrafi zniszczyć klimat pracy. Symptom w postaci wpadania w furię na widok danej osoby to znak, że ten pracownik działa na Ciebie toksycznie. Uświadom sobie czy przesadzasz Ty, czy może to ta osoba zachowuje się nie w porządku. Nie koloryzuj, ale trzeźwym okiem, obiektywnie oceń sytuację, w której się znalazłeś. Postaraj się uzmysłowić sobie, co najbardziej irytuje Cię w tym człowieku i możesz delikatnie podpytać innych współpracowników jakie jest ich zdanie na temat frustrującego Cię kolegi czy koleżanki. Nie chodzi o to, aby plotkować czy kogoś obgadywać, ale żeby móc jasno określić czy koloryzujemy całą sprawę, czy faktycznie coś jest nie tak w zachowaniu tejże osoby. To pozwoli Ci upewnić się czy współpracownik jest toksyczny, a jeśli tak to powinien być to wyraźny sygnał, abyś zakończył z nim jakiekolwiek relacje, ograniczając je do zupełnego minimum.

Skarbnica wiedzy

Toksyczny współpracownik to najczęściej osoba żyjąca życiem innych, ktoś to nie zajmuje się raczej swoimi problemami, ale zgłębianiem losów otoczenia. Często jest to plotkarz lub plotkara, mający komplet – nierzadko wyssanych z palca – informacji na temat wszystkich z działu, biura, firmy itd. Taki człowiek triumfuje przy niepowodzeniach innych. To osoba fałszywa, nieszczera, na pozór miła. Wie wszystko o innych ludziach, ale te wiadomości trzeba dzielić przez pół i nie odbierać na poważnie.

Wytyka błędy

Człowiek, który jest toksyczny rozstawia ludzi po kątach. Stara się narzucać swoją opinię innym, a także krytykuje – często bezpodstawnie. Zarzuca i wytyka błędy innym, pomija natomiast własne potknięcia. To niestety prowadzi do niezdrowej sytuacji w miejscu pracy. Przez takie osoby robią się nieporozumienia, zatargi i konflikty.

Co zrobić?

Dla osób, które muszą stykać się na co dzień z ludźmi toksycznymi bardzo ważne jest odpowiednie nastawienie do takich osób. Po pierwsze, nie wchodźmy z nimi w głębsze relacje, a po drugie – nie wchodźmy im w paradę. Nie ma sensu kłócenie się, udowadnianie czyichś racji czy win. Staraj się mieć jak najmniejszy kontakt z kimś takim, a to pozytywnie wpłynie na Twoje samopoczucie. Z czasem przywykniesz do toksycznego znajomego i nie będzie wywoływał w Tobie żadnych negatywnych odczuć.

 

 

 

Jak radzić sobie ze stresem?

0

Stres potrafi naprawdę wyniszczyć organizm człowieka. Przez notoryczne denerwowanie się i nietrzymanie nerwów pod kontrolą, możemy nabawić się poważnych problemów, w tym różnorodnych chorób – na przykład dolegliwości sercowych, depresji, stanów przygnębienia, anemii, zaburzeń psychicznych itd. Warto zatem przeciwdziałać sytuacjom tego typu w naszym życiu, a możliwe jest to dzięki opanowaniu i utrwaleniu kilku sprawdzonych technik profilaktyki antystresowej. O nich nieco więcej dowiesz się bezpośrednio z naszego wirtualnego poradnika.

Jak radzić sobie ze stresem?

Uświadomienie

Najważniejsze jest, aby przewlekle stresujący się uświadomił sobie jasno i konkretnie, co dokładnie wywołuje w nim taki stan napięcia. Należy zatem poznać wszelkie czynniki stresogenne i w konsekwencji tego będziesz mógł podjąć się skutecznej walki z nimi, w celu wyeliminowania ich z Twojego życia. Pomyśl, co najbardziej Cię denerwuje, z czym masz kłopot, a później na tej podstawie stwórz listę. Wypunktuj wszystko i pozostań ze sobą samym w stu procentach szczerym!

Rób, co musisz

Bardzo często nawet nietrudne zajęcie zawodowe, obowiązki które nie przekraczają naszych zdolności intelektualnych czy też praca, którą lubimy i w jakiej świetnie sobie radzimy, wywołują w nas panikę i stres. Z czego to wynika i jak to możliwe? Bardzo często za taki stan rzeczy winny jest nadmiar tych obowiązków i przesyt pracy. Jeżeli nawet masz kilka prostych, ale jednak kilka zadań do wykonania i najzwyczajniej w świecie się z nimi nie wyrabiasz, zaczynasz odczuwać presję czasu. To natomiast jest kolejną dawką stresu.

Nie odkładaj

Najgorsze, co może być to odkładanie wszystkiego na wieczne „później”. Żyj według wręcz odwrotnej zasady – co masz zrobić jutro, zrób dziś. Wtedy nie będzie Ci się piętrzyło w głowie, ile jeszcze pracy i zajęć przed Tobą, a Tobie kompletnie brak na to sił.

Organizuj

Nie żyj spontanicznie, jeżeli chodzi o kwestie zawodowe. Spontaniczność jest fajna raz na jakiś czas, ale nie sprawdza się w dzisiejszych, zaganianych czasach, kiedy wiecznie gdzieś pędzimy i popadamy w pracoholizm. Staraj się ustalać plany – tygodniowe, miesięczne cele, dzienne harmonogramy do wykonania. Wtedy możesz z wszystkiego się wywiązać, bo realnie oszacujesz czy zmieścisz się z danymi obowiązkami w czasie. Osoby zorganizowane mają dużo więcej przyjemności w życiu, bowiem mają na nie zwyczajnie czas!

Nie spóźniaj się

Wystarczy, że opóźnisz pierwszy z obowiązków i nie wyrobisz się w czasie, a już pójdą za tym i kolejne czynności, z jakich nie wywiążesz się tak, jak to pierwotnie planowałeś. W konsekwencji tego dopadnie Cię panika i stres nasili się. Wyjdź zatem wcześniej z domu, wylicz dokładnie czas, jaki na coś potrzebujesz, lepiej poświęć pięć czy dziesięć minut, aby być wcześniej niż się spóźnić.

Po kolei

Nie zabieraj się jednocześnie za kilka różnych rzeczy do zrobienia. Nie jest to wskazane, bo przecież nie dasz rady być wielofunkcyjny jak komputer czy maszyna. Zacznij robotę od tego, co pójdzie Ci szybko, co będzie dla Ciebie łatwe i stosunkowo przyjemne. Dopiero później zasiądź do trudniejszej rzeczy. Dlaczego akurat w takiej kolejności? Bo nie zmarnotrawisz czasu, nie wyrabiając się z tym, co banalne i drobne, a wręcz odwrotnie – obrobiony z drobiazgami będziesz optymistycznie nastawiony do trudniejszego wyzwania.

Jak przezwyciężyć nostalgię pracując jako au pair?

Jedną z niesamowicie popularnych profesji od lat jest bycie au pair, czyli swego rodzaju opiekunką do dzieci. Często, jeszcze z dekadę temu, na taki wyjazd do zagranicznej rodziny decydowali się młodzi Polacy, w szczególności kobiety, na przykład żeby dorobić na etapie studiów – w okresie wakacji, po zdanej sesji, młodzież, która świeżo zdała egzamin dojrzałości i szukała sposobów na to, żeby dorobić, ktoś, kto chciał nauczyć się języka obcego biegle. Kierować się w tym celu można było do wielorakich państw, w tym zwłaszcza w obrębie Unii Europejskiej do krajów wyspiarskich. Dominowała Wielka Brytania, Irlandia, ale także nierzadko popularnym miejscem docelowym były Stany Zjednoczone, Niemcy, Hiszpania czy Francja. Obecnie zawód ten stał się nie tyle formą dorobku, co profesją traktowaną tak samo poważnie jak wszelkie pełnoetatowe prace.

Jak przezwyciężyć nostalgię pracując jako au pair?

Niestety wyjazd zarobkowy polegający na objęciu stanowiska au pair jest równoznaczny z koniecznością pozostawienia swojej rodziny i udania się do zupełnie obcych ludzi. W ten sposób odcinamy się od krewnych, od naszego dotychczasowego życia towarzyskiego. Co więcej, musimy przestawić się na kompletnie inną mentalność ludzi, z którymi będziemy się stykać, odmienną kulturę oraz zwyczaje. Dodatkowo trzeba będzie opiekować się kimś obcym, wziąć odpowiedzialność za nieletnich, zapewniać im rozrywkę, atrakcję, dbać o nich jak o swych najbliższych. Praca tego rodzaju z pewnością do łatwych profesji nie należy, ale warunki, jakie pracodawcy zatrudniający au pair dają z reguły to rekompensują. Pracownik na stanowisku au pair ma wyżywienie, nocleg, nie musi ponosić żadnych opłat za użytkowanie domu, mieszka z rodziną, u której pracuje, a w zasadzie jakby nie patrzeć, w pewnym sensie żyje na ich koszt. Pieniądze, które zarabia wkłada w kieszeń. Problemem jest jednakże w wielu przypadkach długa rozłąka. Jak sobie z nią radzić?

Poznaj rodzinę, do której jedziesz nie na miejscu, ale dużo wcześniej. Dzięki temu nawiążesz pierwsze relacje, oswoisz się z nimi, a oni z Tobą. To pozwoli Ci pojechać dużo pewniej, z pozytywniejszym nastawieniem. Warto nawiązać relacje przyjacielskie również z innymi pracownikami rodziny, u której mieszkasz – na przykład gosposi, mającej sprzątać gospodarstwo domowe czy kucharki. Będziesz mieć bratnią duszę, być może również cudzoziemca, znajdującego się w podobnej sytuacji do Twojej. Nie zaszkodzi także, aby wychodne jakie dostajesz od rodziny spędzał, nawet początkowo samotnie, poza domem. Wyjdź do ludzi, nie siedź i nie myśl o oddalonym setki kilometrów domu rodzinnym. Tak łatwiej kogoś poznasz i prędzej zasymilujesz się ze środowiskiem.

Bardzo ważne jest także, żeby utrzymywać regularny kontakt ze swoją rodziną. Ustal, że na przykład po zakończonej pracy będziecie rozmawiać – w zależności od tego ile potrzebujesz, niech to będzie co dzień, co drugi dzień, raz w tygodniu, itd. Określcie konkretny termin, godziny jakie odpowiadają obu stronom. Możesz także rozmawiać przez Internet i zdalnie przedstawić swoich podopiecznych czy ich opiekunów Twoim krewnym. To Was jeszcze bardziej zbliży. W ostateczności, jeżeli nie masz komunikatora czy za drogo wychodzą Cię zagraniczne rozmowy telefoniczne, wysyłaj e-maile.

 

 

Jak przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu?

Wstajesz z niechęcią myśląc o konieczności pójścia do pracy? Szukasz tylko chwili na to, aby wymknąć się z biura i nie sprawiają Ci już przyjemności Twoje standardowe obowiązki zawodowe, z którymi musisz się co dzień zmierzyć? To bardzo niepokojący objaw, który prawdopodobnie wskazuje na to, że przestajesz być aktywny zawodowo, a więc być może dotknęło Cię klasyczne wypalenie.

Jak przeciwdziałać wypaleniu zawodowemu?

Nie jest to rzadki problem, ale bardzo często zdarza się tak, że osoby, które są wypalone zawodowo zupełnie tego nie dostrzegają, a nawet jeżeli to u siebie widzą, nic kompletnie z tym nie robią. Niekiedy wydaje się, że winne jest środowisko, jakie otacza choreo na ten syndrom – na przykład szefostwo, niezdrowa rywalizacja ze strony współpracowników. Jeszcze inni diagnozują ten problem, jako znudzenie ogólne i efekt monotonii, z jaką zmierzamy się dzień w dzień od dłuższego czasu będąc zatrudnionym w jednej i tej samej placówce. Oczywiście, jak jest ciekawie, a praca dostarcza Ci rozmaitości faktycznie można czuć się w niej lepiej, lecz gdyby każdy, kto stosunkowo długo pracuje w danej firmie miał od razu z powodu nudy cierpieć na wypalenie zawodowe, nie byłoby żadnego produktywnego pracownika. To wszystko o czym wyżej wspomnieliśmy to nic innego jak objawy towarzyszące owemu wypaleniu. Co zatem stoi za tym syndromem?

Otóż najbardziej winni jesteśmy wypaleniu zawodowemu my sami. Dlaczego? Ponieważ zatracamy się na rzecz pracy. Pamiętajmy, że to nie my jesteśmy stworzeni dla pracy i zarobku, a zarobek i praca są dla nas. Mają być nie celem głównym, ale środkiem, narzędziem, sposobem do realizacji siebie, do życia i wykonywania swoich planów, ambicji i marzeń. W dzisiejszych czasach ludzie przesadzają z godzinami pracy na dobę, w miesiącu, roku. Rezygnują ze swych urlopów, przepracowują się, a to w bardzo negatywny sposób rzutuje na ich stan fizyczny i psychiczny. Z czasem zaczyna nam przez to brakować motywacji do działania, bo wychodzi na to, że pracujemy tylko po to, żeby pracować. Jest jednak wiele technik radzenia sobie z wypaleniem zawodowym, a w zasadzie profilaktyki przeciwdziałania temu stanowi.

Po pierwsze, bardzo ważne jest, żebyśmy nie pomijali wypoczynku. Musimy relaksować się, odprężać, po to, żeby móc zregenerować siły, nabrać energii do nowego rozdania. Warto zatem wybrać się gdzieś poza miasto, zorganizować sobie mały samotny wypad lub w gronie ulubionych znajomych, bliskich, rodziny. Przyda się także raz na jakiś czas, chociażby ten standardowy raz na wakacjach letnich, udać na wyjazd zagraniczny – żeby odsapnąć, odłożyć na bok laptop, telefon komórkowy, zaznajomić się z inną mentalnością.

Po drugie postaw sobie jakieś cele. Pomyśl, po co aż tyle pracujesz? Ustal, jakie masz marzenia do zrealizowania, na które potrzebujesz stosownych środków pieniężnych. Wyznaczenie sobie konkretnych aspiracji jest równoznaczne z motywatorem do działania. Ponadto dobrze jest także określić pewne priorytety i w oparciu o nie realizować krok po kroku swój plan. Wówczas praca zamiast przykrym obowiązkiem, który Cię zniechęca do życia będzie przyjemnością, która zbliża Cię z każdym dniem do osiągnięcia postawionego sobie celu.

Po trzecie, brak emocji. Nie możesz się przesadnie angażować w pracę, ponieważ stracisz do niej zupełnie dystans. Nie powinieneś za bardzo przeżywać nawet porażek, czerp z nich korzyści, potraktuj to jako nauczkę na przyszłość, wychodź z założenia, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Skupiaj się na tym, co będzie, a nie co było. Kiedy natomiast wracasz do domu, odłóż pracę zupełnie na bok i zajmij się swoim życiem osobistym.

 

 

Jak pracować w domu i nie zwariować?

Coraz więcej jest rozmaitych typów profesji, jakie wcale nie wymagają siedzenia przy biurku w placówce firmowej, ale równie dobrze mogą być wykonywane na przykład z domowego zacisza. W tym przypadku trzeba jednakże wykazać się dużym skupieniem, koncentracją i motywacją do realizacji obowiązków zawodowych. Ciężko jest nie ulec rozproszeniu, kiedy mamy dookoła tyle przyciągających naszą uwagę rzeczy – gotowanie obiadu, telewizor, pałętające się po mieszkaniu dzieci, niezaścielone łóżko itd. W niniejszym tekście doradzimy Wam kilka charakterystycznych technik pozwalających na to, żeby umiejętnie zabrać się za pracę w domu i ze wszystkim się w pełni wyrabiać.

Jak pracować w domu i nie zwariować?

Marzenie chyba każdego – wstawać o tej porze, o której się chce. Jeść spokojnie śniadanie, bez pośpiechu odbywać poranną toaletę, nie wychodzić z przytulnego domu w ciężkich warunkach pogodowych, a jednak mimo wszystko zarabiać i normalnie pracować, jak każdy na etacie. „Normalna” praca, czyli standardowy etat wraz z biegiem czasu odchodzi do lamusa, bowiem wypierana jest właśnie przez pracę zdalną. Ludzie cenią swój wolny czas, a więc nie chcą go tracić na zbędne obowiązki takie jak przykładowo regularne dojeżdżanie do siedziby firmy, później powrót do domu, stanie w korkach, szykowanie się do pracy. To wszystko jest niepotrzebne, a przecież zajmuje dzień w dzień masę czasu. Tym bardziej jest to niezasadne, jeżeli wykonujemy profesję, w której nie chodzi o przesiadywanie standardowych osiem godzin, ale o dzieło – konkretny rezultat naszego pracowania. Tak jest powiedzmy z pracą na stanowisku copywriter, dziennikarz, edytor tekstów, programista, grafik komputerowy, marketingowiec.

Żeby nie odciągać się od pracy, trzeba przygotować sobie skrupulatnie stanowisko pracy. Polega to na tym, że uprzątniesz biurko, włączysz komput, zorganizujesz przestrzeń w około – wszystkie potrzebne Ci akcesoria, gadżety biurowe, artykuły papiernicze kubek pełny świeżo zaparzonej kawy itd. Musisz także zainwestować w dobre biurko, solidny blat oraz wygodne krzesło dostosowane do Twojej sylwetki i wzrostu. Dzięki temu nie będzie Cię męczyła sama pozycja siedząca i nie będziesz się rozpraszać. Dla umilenia czasu pracy, zapal zapachowe świeczki, wosk czy postaw kwiaty. Musisz odróżnić przestrzeń do pracy od pozostałych części mieszkania. Dzięki temu poczujesz się w pewnym sensie jak w biurze firmowym. Warto wybierać na stanowisko swej pracy miejsce w rejonie okna. Nie decyduj się pozostawać z laptopem czy stosem papierów w łóżku! To nie sprawdzi się nigdy, zawsze trzeba przejść do pozycji siedzącej. Nie przenoś się także z wszystkimi manatkami z miejsca na miejsce, utrwal sobie w głowie nawyk pracowania tylko w jednym punkcie domu. Musisz mieć także obowiązkowy czas na przerwy. Potraktuj je tak samo jak w pracy. Niech nie będą za krótkie, ale też nie wydłużaj ich tylko dlatego, że jesteś we własnym mieszkaniu.

Jeżeli czujesz, że to nie Twój dzień na efektywną pracę, nie działaj na siłę. Nie zarabiaj się również innymi obowiązkami, na przykład domowymi. Odstaw garnki z zupą i zrób coś dla siebie – wybierz się na mały spacer, dotleń szare komórki, posiedź na tarasie czy balkonie. Przewietrzysz się i z pewnością nabierzesz energii do pracy.

 

Jak oddychać?

0

To, w jaki sposób się czujesz, jakie masz samopoczucie danego dnia, jak pracuje Twój organizm, a nawet jak działa Twój mózg i psychika w bardzo dużym stopniu uzależnione są od tego, jak oddychasz. Niestety wielu ludzi nie potrafi wykorzystywać swych płuc odpowiednio. Nie wie także, że ma coś takiego jak przepona, która wprowadzona w ruch umożliwia prawdziwe oddychanie. W dobrym oddychaniu nie chodzi o to, żeby zwyczajnie nabierać krótkie, niepełne hausty powietrza, ale żeby mieć pełny wdech i również pełny wydech. To poprawia koncentrację, przyspiesza pracę mózgu, dotlenia oraz stanowi nierzadko prawdziwy złoty środek na rozmaite dolegliwości, które staramy się zamaskować środkami przeciwbólowymi.

Jak oddychać?

Miej świadomość skutków

Złe, nieodpowiednie oddychanie może być naprawdę poważne w swoich konsekwencjach. Generalnie chodzi o to, że ludzie miewają niedobre nawyki – biorą ledwo co powietrza w płuca i przez to ograniczają dotlenienie organizmu. Oddech staje się płytki, mimo że wydaje się nam że to maksimum naszych możliwości. O niewłaściwym oddychaniu świadczy także nieprawidłowa postawa. To, że chcesz wziąć głębszy oddech nie jest równoznaczne z podnoszeniem całego korpusu – wciąganiem brzucha czy tym bardziej podnoszeniem ramion, co jest bardzo charakterystycznym błędem starających się oddychać właściwie. Jeżeli tak robimy, dochodzi do rozszerzania się żeber na boki, natomiast zapadnięciu ulega nasza klatka piersiowa. Jeśli jednak wciągniemy brzuch, nie ma się co dziwić, że przepona nie może w pełni funkcjonować. Brzuch musi się delikatnie powiększać, bo to normalne, skoro wypełniamy go sporymi masami powietrza. W przypadku niepożądanych haustów ledwo co robionych przez płuca, niestety nie dostarczamy odpowiedniej ilości tlenu. Ich dawki są za małe i wtedy płuca się mocniej wysilają, bo nie mają innego wyjścia, aby filtrować powietrze. Jak zatem widać najpierw dobre oddychanie trzeba rozpocząć od stosownego uświadomienia sobie, jaki jest prawidłowy styl oddychania.

Konsekwencje rzutują na organizm

Jeżeli nieprawidłowo bierzemy powietrze w płuca, tzn., nasze wdechy i wydechy są za krótkie, wtedy możemy nadwyrężać mięsień sercowy, jaki zmuszony jest do cięższej niż naturalnie pracy. Przy dobrym oddychaniu natomiast serce ściągane jest ku dołowi, a następnie ściśnięte przez płuca. Jest to swego rodzaju masowanie, które pozytywnie wpływa i na ten organ i ogólnie na psychikę i cały organizm człowieka. Brak właściwego nawyku oddychania do takiego masażu nie dopuszcza, w konsekwencji tego trafia do naszego ciała dużo mniej tlenu. Musimy być świadomi także tego, że sam mózg pochłania z naszego organizmu aż dwadzieścia pięć procent tlenu, zatem jeżeli mamy go za mało, czujemy się gorzej i w znacznie gorszej formie są inne narządy wewnętrzne. Mamy kłopoty z pracowaniem intelektualnym, bo ciężko jest się nam właściwie skoncentrować, skupić, zapamiętywać, kojarzyć fakty.

Ćwicz oddechy

Trening oddychania powinien być regularny, wykonywany dzień w dzień. Bierzmy spokojny oddech nosem, a później wydychajmy masy powietrza ustami. Starajmy się, aby wydech był jak najdłuższy i jednostajny, miarowy. Kładź dłoń na brzuchu, drugą na klatce piersiowej i sprawdź, co się unosi podczas ćwiczenia. Nie śpiesz się, oddychaj spokojnie. Odchylaj ramiona w tył.

 

ZOBACZ TEŻ