Zwiększ swoją wydajność pracy o 120% – proste metody!

Google wie, jak urządzać biuro by, być kreatywnym. Do dyspozycji pracowników czekają pokoje do drzemek. Mogą oderwać się też w czasie pracy na partyjkę gier planszowych czy grę w tenisa stołowego. Na chwilę artyzmu pozwala ściana do układania klocków. A teraz spójrz na swoje miejsce pracy? Spokojnie, jeszcze nie składaj wypowiedzenia. Może jednak da się coś zrobić?

Kiedy zmienić opony letnie na zimowe?

0
fotolia.com, 91399553 | Autor: industrieblick

Przed dylematem zmian opon letnich na zimowe staje co roku wielu kierowców. Kiedy więc jest najlepsza pora, by tego dokonać? Czy warto czekać na pierwsze mrozy, czy może lepiej już zawczasu zacząć jeździć na ogumieniu zimowym?

Czy można rozliczyć się z podatku łatwo i przyjemnie?

0

Za kilka miesięcy wszyscy staniemy przed koniecznością przygotowania rocznego zeznania podatkowego. Nie ma nawet potrzeby udawać, że ktokolwiek z nas myśli o tej perspektywie w choćby w najbardziej wypłowiałych pojęciach gotowości. Płacenie podatków nigdy nie sprawia przyjemności, a samo roczne rozliczenie stanowi nierzadko największą zmorę pierwszych miesięcy każdego nowego roku. Poziom stresu, jaki zazwyczaj generujemy w związku z przygotowaniem formularzy podatkowych znacznie, przekracza zdrowy element napięcia, na jaki powinniśmy sobie pozwalać w normalnych okolicznościach.

Przysłowiowa wręcz niechęć do opłacania podatków – prawdopodobnie na całym świecie – jest powszechnie znana i świetnie rozumiana przez każdego, kto płacić podatki musi. Jednak kiedy zastanowić się nad tym, co w tej niechęci najbardziej oczywiste i niezdrowe prędzej, czy później pojawi się kwestia niewypełnionej deklaracji podatkowej czekającej na podatnika zaraz po zakończeniu ciężko przepracowanego, pełnego fiskalnych obciążeń roku podatkowego. Z całą pewnością nie jest to najbardziej higieniczne (emocjonalnie) zadanie dorosłego obywatela współczesnej Europy. Sami przecież znakomicie znamy wszelkie próby przesunięcia tego obowiązku na dalszy, nieco mniej określony termin. Jednak wielkim uproszczeniem byłoby dopatrywać się odpowiedzialności za ten stan rzeczy jedynie w niezorganizowaniu i nieprzygotowaniu podatnika do normalnego przecież elementu życia we współczesnym społeczeństwie. W samym akcie przekładania wielu miesięcy wytężonej pracy, zysków i strat, zaangażowania w nasze „tu i teraz” na abstrakcyjne, biurokratyczne formuły formularzy podatkowych jest coś wybitnie…zniechęcającego. Gdyby tylko procedury przygotowania deklaracji podatkowej, choć odrobinę ułatwiały nam to niełatwe zadanie? Gdyby urzędnicy, rezydenci szacownych gmachów organów administracji podatkowej, dopuścili do świadomości cień zrozumienia dla ludzkiej potrzeby komfortu i zadowolenia z pracy nad tym, czego podejmujemy się wbrew kompulsywnemu brakowi czasu? Niestety nie możemy na to liczyć. Wszyscy wiemy, jak wygląda dokumentacja podatkowa i znamy frustrację, jakiej nam przysparza.

Na szczęście przed kilku laty (od roku 2008) na polskim zaczęły pojawiać się elektroniczne wersje formularzy podatkowych, które w różnym stopniu i formule zastępują, z coraz większym sukcesem, tradycyjne formy raportowania podatku dochodowego. Jako pierwszy uruchomiono rządowy program do PIT o nazwie e-Deklaracje, który wciąż działa i przynosi pewne usprawnienia procesu przygotowania rozliczenia podatkowego, jednak zasadniczo nie jest niczym ponad proste przeniesienie papierowych formularzy do środowiska cyfrowego. Pomimo że do pracy w tym przypadku używamy klawiatury, myszki oraz ekranu monitora komputerowego, jeśli nie będziemy czuć się pewnie we wszystkich niuansach deklaracji, możemy napotkać trudności, których samodzielnie nie będziemy w stanie pokonać. O wiele bardziej interesująco przedstawia się oferta prywatnych producentów oprogramowania wspierającego rozliczanie zeznań rocznych. Takie nazwy jak e-pity, PIT Format czy Program IPS zdążyły się już na trwałe zadomowić w świadomości polskiego podatnika. Każde z tych rozwiązań próbuje na swój własny sposób zmniejszyć wysiłek, jaki podatnik wkłada w odpowiednie przygotowanie deklaracji PIT. Pewne cechy są im wspólne – jak choćby automatyczne przeprowadzanie obliczeń podatkowych, co gwarantuje ich poprawność przy założeniu, że poprawnie wprowadzamy dane wejściowe. Tak podstawowe funkcje, jak choćby możliwość wysyłki ukończonej deklaracji do stosownego urzędu skarbowego są zawsze dostępne – niezależnie od tego, czy wybierzemy program e pity, program PIT Format, czy IPS. Jednak to, co obecnie najbardziej poszukiwane przez nowoczesnego i nieskorego do niepotrzebnego wysiłku podatnika, czyli łatwość oraz intuicyjność obsługi programu podatkowego wciąż pozostawia wiele do życzenia nawet w przypadku liderów rynku aplikacji PIT. Nie od rzeczy będzie również wspomnieć, że pod względem estetyki interfejsu producenci tych rozwiązań często pozostają w odległych latach dziewięćdziesiątych, co z całą pewnością nie jest zrozumiałym komunikatem dla młodych ludzi wychowanych na produktach firmy apple.

Na polskim rynku znaleźć możemy tylko jedną aplikację w stu procentach godną polecenia dla nowoczesnego podatnika. Wymienione wcześniej programy (program e pity, pit format, e pity, ips, epity) nawet nie zbliżają się do tej propozycji, jeśli idzie o innowacyjność i jakość zastosowanych rozwiązań. Mowa o aplikacji PITax.pl Łatwe Podatki . PITax daje podatnikowi możliwość stworzenia całkowicie funkcjonalnego konta podatnika, z którego poziomu możemy zarządzać swoimi przeszłymi i bieżącymi deklaracjami PIT. Otrzymujemy tym samym możliwość rozpoczynania, kontynuowania i kończenia rozliczenia na różnych (także mobilnych urządzeniach). Jednak to, co najbardziej rzuca się w oczy na PITax.pl już po kilku minutach rozliczenia, to niesłychana wręcz łatwość pracy nad kolejnymi etapami zeznania podatkowego. Łatwość ta nierzadko graniczy z przyjemnością, a sama obsługa programu przypomina grę komputerową.

Artykuł pilotujący projekt „PITax.pl dla OPP”, czyli wspólną inicjatywę Instytutu Wsparcia Organizacji Pozarządowych (IWOP) oraz firmy PITax.pl Łatwe podatki umożliwiającą organizacjom OPP efektywne pozyskiwanie 1% z podatku PIT.

Jak napisać europejskie CV?

0

Obecnie bardzo popularnym zjawiskiem, które uznaje się już wręcz za naturalny proces, wręcz powszechny, zwłaszcza od momentu dołączenia naszego kraju do Unii Europejskiej, jest migracja w celach zarobkowych. Masa ludzi decyduje się na rezygnację ze swego standardowego miejsca zamieszkania jako punktu rozwoju zawodowego i postanawia wyjechać – albo do innego miasta, większego, z lepszymi perspektywami, gdzie ich profesja, umiejętności czy doświadczenie będą wyżej cenione, albo co również modne – do innego państwa.

Jak napisać europejskie CV?

Zanim jednak udasz się na jakikolwiek zagraniczny wyjazd zarobkowy, musisz sporządzić odpowiedni komplet dokumentów aplikacyjnych, podobnie jak ma to miejsce w przypadku rekrutowania na terenie Polski. Im bardziej fachowego stanowiska szukasz czy lepszej z finansowego punktu widzenia pracy bądź prestiżowego stanowiska, tym automatycznie rosną wymagania ze strony rekrutujących, co do wyglądu podań o pracę. W niniejszym artykule nasi specjaliści z zakresu szeroko rozumianego rynku pracy, z miłą chęcią podpowiedzą Wam, na co zwrócić szczególną uwagę, podejmując się przygotowania tak zwanego Europass Curriculum Vitae, czyli europejskiego życiorysu.

Wzorzec generalnie jest dość zbliżony do klasycznego CV polskiego, doskonale nam znanego. Na kartce po lewej stronie umieszczamy dane osobowe, doświadczenie zawodowe, z kolei na prawą stronę naszego dokumentu przenosimy wyłącznie określone wiadomości. Niezbędne jest, aby w takim CV znalazło się zdjęcie. W polskim życiorysie czasami z fotografii się rezygnuje, w przypadku Europass Curriculum Vitae, raczej wskazane jest załączenie i zdjęcia. Fotografia powinna znaleźć się albo po stronie prawej, na samej górze, albo na górze, lecz po środku kartki, na jakiej przygotowujemy nasz życiorys. Pamiętajmy, aby było to profesjonalnie zrobione zdjęcie- najlepiej przez doświadczonego, wprawionego w tym i zawodowego fotografa. Musi być poważne, takie jak do dowodu osobistego czy dyplomu uniwersyteckiego. Fotografię w standardowych rozmiarach skanujemy, a następnie wklejamy – w formacie JPG.

Kolejny punkt to niezbędne dane osobowe, na jakie składają się konieczne do uwzględnienia:

– imię i nazwisko,

– adres zamieszkania – ulica/numer domu-mieszkania/kod pocztowy/miejscowość/kraj,

– telefony kontaktowe – domowy – jeśli z takiego również korzystamy oraz przede wszystkim komórkowy. Jako, że piszemy europejskie CV, dodajemy prefiks – 48. Możemy także dodać faks, o ile posiadamy.

– adres e-mailowy – wiele rekrutacji odbywa się online, więc podanie adresu e-mailowego jest jak najbardziej wskazane.

– obywatelstwo – koniecznie musimy je podać, bo w końcu ubiegamy się o pracę poza granicami naszego kraju, a to że nie mamy w danym państwie, do którego jedziemy w celach zarobkowych statusu obywatela naprawdę jest znaczące i potrafi dużo zmienić, a często wręcz wprowadzić w błąd – pracodawca nie ma skąd wiedzieć, że jesteś imigrantem zarobkowym, nie oczekuj tego od niego,

– data urodzenia,

– płeć,

– miejsce zatrudnienia/charakter planowanej przyszłej pracy. Możemy się tu nieco więcej rozpisać, wskazując co konkretnie chcielibyśmy czy potrafimy robić. Nie zawężajmy tego punktu wyłącznie do generalnej frazy, ale podpowiedzmy pracodawcy, na czym się znamy i do czego możemy być mu przydatni.

Wreszcie meritum – nasze doświadczenie zawodowe, dokładnie rozpisane z podziałem na profesję, nazwę stanowiska jakie zajmowaliśmy, typ pracy, rodzaj firmy, najlepiej z uwzględnieniem danych osobowych pracodawcy. Następnie edukacja – wykształcenie i szkolenia czy kursy jakie mamy na koncie, również dokładnie opisane. Na koniec możemy też wyszczególnić umiejętności, kompetencje, dodatkowe zdolności i koniecznie zamieśćmy paragraf poświęcony znajomości języków obcych – w mowie i na piśmie, określając je najlepiej według uniwersalnych oznaczeń – np. poziom B1, C1 itd. Wspomnijmy, jeżeli posiadamy, także o prawie jazdy. Nie zaszkodzą istotne informacje dodatkowe- nietypowe pasje czy szczególne osiągnięcia. Na koniec załączniki, czyli komplet dokumentów aplikacyjnych.

 

Jak znaleźć lepiej płatną pracę?

0

Postępujący rozwój gospodarki jest równoznaczny z rosnącym zapotrzebowaniem na coraz to nowszych, bardziej wykwalifikowanych pracowników z rozmaitych dziedzin i wszelkiego typu branży pojawiających się wraz z rozkwitem ekonomii i zwiększaniem się innowacyjności. Dzięki temu możliwe jest przede wszystkim poszerzanie własnych ambicji zawodowych, ale by było to możliwe, konieczne okazuje się umiejętne wyszukiwanie interesującego nas wakatu. W tym celu niezbędne jest zwłaszcza śledzenie aktualnych trendów rynkowych, a w konsekwencji tego zwracanie uwagi na to, jakie „triki” panują w zakresie pozyskiwania określonych stanowisk pracy. Nawet mądry, odpowiednio wykwalifikowany czy też świetnie wykształcony kandydat, aby miał sposobność pozyskania szansy na zaprezentowanie swych określonych umiejętności musi się właściwie przedstawić. Jak? O tym wszystkim dowiesz się z poniższych fragmentów naszego wirtualnego poradnika dla poszukujących pracy.

Jak znaleźć lepiej płatną pracę?

Kto pyta, nie błądzi

Jeżeli zdecydujesz się na to, aby szukać pracy samodzielnie, musisz zachować pełen obiektywizm. Nierzadko zdarza się tak, że świetnie przygotowani na lepsze stanowisko pracy kandydaci po prostu są za skromni, a w konsekwencji tego przepada im okazja na podjęcie dużo lepszej profesji. Lądują na szczeblu niższym niż mogliby. Niekiedy problematyczne jest także to, że mimo ukończonych studiów kierunkowych i dzierżenia w dłoni dyplomu absolwenta renomowanej uczelni, świeżo upieczeni specjaliści nie wiedzą, co ze zdobytą na studiach wiedzą mogliby konkretnie zrobić. Dlatego też tak bardzo istotne okazuje się skorzystanie z pomocy ekspertów w tej dziedzinie, a więc przede wszystkim doświadczonych doradców zawodowych. Mają oni komplet niezbędnych wiadomości z zakresu rynku pracy, znają się na przepisach, wiedzą jak przeprowadza się rekrutację, czym charakteryzuje się branża, jaka nas interesuje itd. Ponadto taki doradca wskaże Ci także przeciętne wynagrodzenie jakie możliwe jest na określonym stanowisku. Podkreśli wszelkie „za” i „przeciw” oraz podpowie rozwiązania, jakich być może nie brałeś pod uwagę.

Orientuj się w cenie

Nie możesz podczas rozmowy kwalifikacyjnej rzucać przypadkowych sum pieniężnych, jakie chciałbyś zarabiać. Czasami są to kwoty z kosmosu – za wysokie i nieadekwatne do branży czy stylu pracy, a niekiedy wręcz odwrotnie – w obawie o brak doświadczenia zawodowego, absolwenci dopiero po obronie pracy magisterskiej zaniżają swoje aspiracje finansowe, zarabiając znacznie mniej niż mogliby. Warto zatem orientować się, wiedząc ile płacą na danych stanowiskach. W tym celu pomocny okaże się chociażby Internet, gdzie można na profesjonalnych stronach www tej tematyce poświęconych zweryfikować swoje oczekiwania do kwot średnich w różnych miejscowościach.

Profesjonalnie kompletuj dokumenty

Dokumenty aplikacyjne zawsze muszą być przygotowywane starannie i co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości, bo przecież jest to pierwszy krok przybliżający nas do osiągnięcia zawodowego sukcesu i pozyskania pracy. Nie chodzi rzecz jasna o to, żeby koloryzować w CV i wpisywać rzeczy nieprawdziwe, ani ubarwiać swojego listu motywacyjnego, ale żeby konkretyzować, skrupulatnie wynotować wszystko, co może nam się przydać na danym stanowisku, a czego doświadczyliśmy czy też co umiemy i jakie zdolności posiadamy. Dobre CV i odpowiednio skomponowany list motywacyjny nie będący powieleniem życiorysu to nasz klucz do lepszej pracy.

Jak ćwiczyć w pracy?

Zabójstwem XXI wieku jest siedzący tryb życia. Coraz częściej wskazują na to badania naukowe, analizy lekarskie, apelują o zmianę trybu życia i urozmaicenie stylu funkcjonowania na co dzień o aktywność fizyczną wybitni specjaliści z dziedziny ortopedii. Niestety wszystko to prawda a nie wyssane z palca mity, bowiem im więcej czasu spędzasz przed biurkiem czy szklanym monitorem komputera, tym bardziej jesteś „zasiedziany”. Rozumie się przez to rodzące się problemy z układem kostno-stawowym, gorszą przemianę materii i kłopoty z metabolizmem, a wraz z tym większą tendencję do nadwagi i otyłości, prawdopodobieństwo wystąpienia dolegliwości natury sercowej, endokrynologicznej, a nawet zaburzenia pracy zmysłów, zwłaszcza wzroku czy problemu hormonalne.

Jak ćwiczyć w pracy?

Warto przeciwdziałać tym zjawiskom ale nie w momencie, gdy zaczynamy już odczuwać pierwsze symptomy, ale z wyprzedzeniem, traktując to jako swego rodzaju działanie profilaktyczne. Generalnie chodzi o ruch. Trzeba jak najwięcej czasu poświęcać na sport i aktywności fizyczne różnego rodzaju. Nie musimy od razu zabierać się za profesjonalne treningi konkretnych dyscyplin. Możemy zwyczajnie zastosować proste techniki gimnastyczne i to co ciekawe – nawet w miejscu pracy! Jakie? O tym przekonasz się z fragmentów poniżej.

Rozciąganie nadgarstka

Jest to banalnie łatwe do wykonania ćwiczenie, które powinni wykonywać wszyscy notorycznie pracujący na klawiaturze komputera. Pozwala ono na przygotowanie rąk do intensywnego wysiłku i nadwyrężenia przez kilka najbliższych godzin. Polega ono na wyciągnięciu kończyn do przodu, przed siebie, z dłońmi zwróconymi w górę. Starajmy się, aby odsunąć dłonie jak najdalej od twarzy. Pleciemy palce a później staramy się je lekko odchylić do tyłu. Możemy rozciągać się tak po kilka razy, raz po raz i dzięki temu powinniśmy poczuć charakterystyczne wydłużanie rąk, nawet na odcinku do ramion.

Bicepsy

Wciągnij brzuch, przyjmij wyprostowaną postawę, staraj się nie garbić. Przygotuj butlę z wodą czy tez hantle i podnoś się, lekko zginając ręce, aby dłoń stykała się z ramieniem. Takich powtórzeń warto wykonać mniej więcej po 15 – 16 na jedną rękę.

Ćwiczenia na piłce

To doskonała forma treningu dla zmęczonego kręgosłupa. Spędzasz przed biurkiem cały dzień, więc nie powinno dziwić to, że tu i tam Cię strzyka w kręgach. Weź piłkę korekcyjną i usiądź na niej lub połóż się. To odciąży Twoją górną część ciała. Zachowasz koordynację, ale też wykonasz intensywne ćwiczenie dla kręgosłupa. Z czasem możesz takie siedzenie przy piłce wykorzystać jako alternatywę wobec siedzenia na krześle. Pozwoli to zachować Ci wzorcową postawę i uniknąć wad kręgosłupa.

Podnoszenie nóg

Wyćwicz w pracy również kończyny dolne. Nie jest to trudne. Wystarczy, że siądziesz wyprostowany na krześle i podniesiesz nogi na tyle wysoko, jak dasz radę. Później opuść je na podłoże. Poprawisz tym samym krążenie krwi.

Wchodzenie po schodach

Pospaceruj po schodach jako zamiennik wygodnej windy. Dzięki temu polepszysz krwioobieg a także porozciągasz się. Jeżeli w Twoim miejscu pracy nie ma schodów, po prostu zwyczajnie się przejdź.

Jak napisać idealne CV?

Dobrze sporządzony życiorys jest przepustką do bram sukcesu zawodowego. Nie ma możliwości w dzisiejszym świecie, aby ubiegać się o dane stanowisko, lepszą pracę czy wyższą pozycję, ale nie przygotować dla potencjalnego szefa profesjonalnych dokumentów aplikacyjnych, z których zdecydowanie najważniejsze jest klasyczne Curriculum Vitae. Dzięki niemu możemy zyskać przewagę nad konkurentami i zostać zaproszonym na dalszy etap rekrutacji. Pytanie tylko- jak się wyróżnić, aby nasza kandydatura została doceniona i wyszczególniona? O tym dowiesz się bezpośrednio z naszego poradnika poświęconego sporządzaniu dobrego CV.

Jak napisać idealne CV?

Czytelność podstawą

Życiorys musi być na pierwszy rzut oka przejrzysty. Nie możemy pisać go chaotycznie, ani zmieniać czcionki, nie sformatować tekstu czy też nie trzymać się jednego stylu pisania, numerowania, punktowania. Zachowajmy ład i porządek, pamiętajmy, żeby zachować jedność oznaczeń – jeżeli stosujemy podkreślenia, to wszędzie, jeżeli wyróżniamy pogrubieniem nagłówki, to w całym dokumencie.

Nie lej wody

Nie jest wskazane przesadzanie z objętością naszego CV, nawet jeżeli jesteśmy pełną sukcesów na koncie, barwną i kreatywną postacią mającą wiele do zaprezentowania przyszłemu szefowi. Róbmy CV tak, aby było zwięzłe. Przecież Twój potencjalny pracodawca ma dzień w dzień dziesiątki takich życiorysów i brak mu czasu na rozwlekłe eseje na temat każdego kandydata, który chciałby u niego podjąć pracę. Nie musimy prezentować wszelkich swoich cech, detali, umiejętności. Zawrzyjmy w życiorysie tylko to, co jest najważniejsze. Tym bardziej trzymajmy się swego rodzaju zasady oszczędności, kiedy pracodawca daje wymóg dołączenia do życiorysu listu motywacyjnego.

Trzymaj się wymogów

Jeżeli w ogłoszeniu o pracę zaznaczone jest, że trzeba dołączyć w CV zdjęcie, nie ryzykuj wysyłając dokument bez fotografii. Opatrzenie zdjęciem życiorysu nie jest przypadkowe. Niezbędne okazuje się ono chociażby z tego względu, że wiele stanowisk pracy wiąże się z koniecznością schludnego wyglądu i dobrej prezencji. Nie oburzajmy się, że ktoś wymaga od nas zdjęcia. Widocznie w tym konkretnym przypadku to, jak przyszły pracownik będzie wyglądał ma jakieś znaczenie. Fotografii nigdy nie zamieszczajmy natomiast przypadkowej – na przykład nieaktualnej czy też niedbałej i nieprofesjonalnej, z imprezy, zwiedzania wakacyjnego czy samodzielnie zrobionego selfie. Postawmy na precyzję doświadczonego fotografa. Fotografia ma być wyraźna i bieżąca. W końcu to nasza wizytówka.

Nie pomijaj ważnych kwestii

Nie zaleca się wybiórczo tworzyć CV, a dokładniej – pomijać jakichkolwiek kwestii, jakie w życiorysie prawidłowo skomponowanym muszą się zawsze znaleźć. Podstawowe działy to dane osobowe, wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Mile widziane są paragrafy poświęcone przebytym kursom i zgromadzonym umiejętnościom. Nie bez znaczenia okazują się też wiadomości na temat znajomości języków obcych czy posiadanie prawa jazdy. Pamiętajmy jednakże, żeby nie przesadzać z ilością przekazywanych treści- nie zasypujmy pracodawcy niepotrzebnymi, zbędnymi i niemającymi związku z charakterem pracy, o którą się składamy faktami na temat naszych dotychczasowych prac czy zdolności, jakie naszym zdaniem posiadamy.

 

Jak żyć bez zegarka?

Czas to pieniądz zwykło się mówić i nieprzypadkowo, bowiem dzisiaj powiedzenie to jest jak najbardziej adekwatne do coraz szerszego zjawiska jakim jest postępujący pracoholizm i życie w biegu. Z zegarkiem w ręku, ciągle odmierzając nieubłaganie mijające godziny, w pośpiechu i na złamanie karku gonimy dzień za dniem, ciągle się gdzieś i po coś śpiesząc, wiecznie nie mając na nic wolnej chwili. Mało kto wyobraża sobie swoje standardowe życie bez zegarka, a jednak – w naszym wirtualnym poradniku postaramy się przekonać Cię, że funkcjonowanie bez tykającego mechanizmu wywołującego presję, stres i panikę jak najbardziej jest możliwe i ma sens.

Jak żyć bez zegarka?

Ciągłe patrzenie na zegarek często przypomina wręcz obsesję. Ludzie z takim nawykiem niestety nie potrafią się relaksować, nie mają szans na to, aby odprężyć się nawet gdy są na urlopie czy mają teoretycznie wolny dzień. Ciągle mają oni wrażenie, że o czymś ważnym zapomnieli, że coś powinni zrobić, że coś ich czeka, a przez to tracą kompletnie możliwość skorzystania z chwili wytchnienia i pełnego, komfortowego wypoczynku. Zarządzanie czasem jest oczywiście bardzo ważne, często stanowi klucz do sukcesu, ale mimo wszystko nie jest to podstawa naszego życia, aby wiecznie wszędzie się śpieszyć i gonić. Zauważmy na własnym przykładzie, że im częściej żyjemy jak w zegarku, tym bardziej niespokojni i sfrustrowani oraz zestresowani jesteśmy. Planowanie planowaniem, ale bycie kłębkiem nerwów na stałe to nic zdrowego dla naszej psychiki, dlatego podpowiadamy w niniejszym artykule, w jaki sposób wyzbyć się zegarka i nie oszaleć.

Jednym z trików jest zmiana sposobu organizowania – nie dziennie, ale tygodniowo. Przygotowujmy sobie konkretne zadania i rozplanujmy je z wyprzedzeniem na poszczególne dni od poniedziałku do niedzieli czy piątku, w zależności od tego, jak długo pracujemy. Dzięki temu nie będzie konieczności robienia czegoś, co zaplanowaliśmy akurat za wszelką cenę w ciągu jednej doby. Jeżeli się nie wyrobisz, wiesz, że możesz to nadrobić dnia jutrzejszego czy jeszcze następnego. Jest to także równoznaczne z mniejszą porcją stresu, a to natomiast przekłada się na o wiele większą efektywność i produktywność.

Kolejnym wartościowym nawykiem jest ustalanie celów miesięcznych. Wyznacz sobie na początku każdego nowego miesiąca kalendarzowego, co dokładnie chcesz poprawić w swym trybie pracy czy stylu życia w najbliższych 30 dni i staraj się tego trzymać. Niech to będzie na przykład wcześniejsze niż do tej pory wstawanie z łóżka o poranku. Jeżeli obierzesz jeden, zaś konkretny cel z pewnością przy nim wytrwasz. Nie decyduj się natomiast na wiele punktów do realizacji jednorazowo. Co za dużo to niezdrowo i na wszystko przyjdzie czas.

Niesamowicie ważne jest, aby nie robić czegoś wbrew swojemu organizmowi. Osoby, których życie dyktowane jest przez zegarek, niestety bardzo często pracują i działają na siłę. Ustalają że od tej godziny do tej robią coś konkretnego i nawet, gdy zechce im się jeść, pić czy poczują zmęczenie, nie odpuszczają. Ślęczą nad danym obowiązkiem, którego się podjęli, ale jest to dla nich w takiej sytuacji dużo bardziej czasochłonne i wyczerpujące niż gdyby zdecydowali się na krótką drzemkę, spokojne zjedzenie posiłku, zrobienie sobie orzeźwiającego napoju czy zaparzenie kawy. W końcu to tylko zwiększy nasza energię, więc tych kilkanaście czy w porywach kilkadziesiąt minut poświęconych na oderwanie się od stałych obowiązków z pewnością szybko nadrobimy.

Jak szlifować warsztat dziennikarski?

Chcesz być rasowym dziennikarzem, wprawionym copywriterem czy precyzyjnym korektorem tekstu? Nie możesz spoczywać na laurach! Tak jak każdy zawód, bycie specem od treści w każdym tego pojęcia kontekście wymaga skrupulatnych, regularnych ćwiczeń. Zasada sukcesu w dziedzinie szeroko rozumianego dziennikarstwa jest banalnie prosta – im więcej piszesz, tym lepiej szlifujesz swój warsztat. Na samym pisaniu do szuflady warto jednak nie kończyć przygotować do podjęcia się tego zawodu. O tym, jak wypracować sobie swój odrębny, charakterystyczny, indywidualny i dobry styl dziennikarski, dowiesz się bezpośrednio z niniejszego artykułu poradnikowego przygotowanego przez naszych ekspertów.

Jak szlifować warsztat dziennikarski?

Nie próżnuj

Nie musisz być zawalony zleceniami płatnymi, aby pisać. Kiedy masz chwilę, twórz sam dla siebie. Dobrze, aby na potrzeby wyłącznie trenowania stylu pisarskiego komponować swój pamiętnik czy dziennik. Jest to aktywna forma rozwoju, bo samo przyswajanie nawet profesjonalnych treści dotyczących teorii dziennikarstwa to za mało. Najważniejsza w tym zawodzie i kierunku pracy jest po prostu praktyka oraz gromadzone poprzez systematycznie szlifowany warsztat doświadczenie. Poza tym, mając pamiętnik możesz pisać po swojemu, to co podpowie Ci Twa wena twórcza, co i jak naprawdę czujesz. Nie musisz nikomu zawartych w dzienniku treści przedstawiać, więc możesz sobie pozwolić na puszczenie wodzy fantazji i uruchomienie wszelkich pokładów swej kreatywności. W odróżnieniu od klasycznych zleceń dziennikarskich, przy tworzeniu pamiętnika wcale nie obowiązują Cię żadne wymogi – czy to edytorskie, czy też ramy stylowe. Piszesz w zgodzie z sobą samym. Co to da? Z perspektywy czasu możesz poczytać to, co wcześniej pisałeś i porównać warsztat. Różnica w stylu będzie bez wątpienia.

Łap okazje

Nie czekaj, aż zadzwonią do Ciebie z renomowanego czasopisma czy wiodącego dziennika i zaproponują Ci własny dział w rozkładówce. Staraj się czerpać maksymalnie jak to możliwe z okazji do pisania. Możesz już na etapie studiów czy przygotowań do bycia dziennikarzem bądź copywriterem zaangażować się w pisanie i redagowanie gazetek. Co z tego, że nie dostaniesz za swoją pracę żadnej zapłaty? Zyskasz dużo więcej- bezcenne doświadczenie, jakie zaowocuje w przyszłości. Ponadto możesz wówczas podejmować się wielorakich tematyk i tym samym ukierunkować się na przyszłe lata pracy w obranym zawodzie, wybierając taką działkę, która Cię najbardziej zadowoli.

Idź na staż

Nie od razu dostaniesz pracę etatowego dziennikarza. Dla samego siebie warto abyś zdecydował się na staż lub chociażby praktyki. Wiele osób mylnie podchodzi do takiej formy pracy, uważając to za wykorzystywanie młodych, ambitnych ludzi przez pracodawców. Nie do końca tak jest – to Twój czas na sprawdzenie czy faktycznie nadajesz się do tego zawodu, czy chcesz go na stałe wykonywać, jak sobie w tym radzisz. Co więcej, to forma solidnej nauki poprzez wrzucenie na głęboką wodę. Bardzo często wyróżniający się na takich praktykach czy stażu dostają propozycję zatrudnienia.

 

Jak zrobić dobre wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

0

Wydawać by się mogło, że skoro wysyłając CV i list motywacyjny, ktoś zaprosił nas na dalszy etap procesu rekrutacyjnego, czyli umówił się z nami na rozmowę kwalifikacyjną, praca, o którą się staramy jest w zasięgu naszej ręki. Teoretycznie tak – skoro potencjalny pracodawca chce się z nami spotkać, to widocznie nasze dokumenty aplikacyjne go zaintrygowały, coś było ciekawego na tyle, że zamierza dać nam szansę na zaprezentowanie swych umiejętności, zdolności, możliwości. Niemniej jednak nie oznacza to, że przejście tego etapu i telefon o treści „zapraszamy na rozmowę kwalifikacyjną…” ma być pretekstem do spoczęcia na laurach, wręcz odwrotnie. Jeżeli zależy Ci na pracy, właściwie się przygotuj do spotkania będącego przepustką do lepszej czy wymarzonej pracy.

Nie chodzi tylko o to, żeby przestudiować historię rozwoju i branżę w której działa dana firma, do jakiej udajemy się na rozmowę kwalifikacyjną, ale też o to, aby pokazać siebie z jak najlepszej strony. Sama wiedza to za mało. Przecież tak solidnych pracowników jak my moglibyśmy być jest cała masa, żeby pokonać silną konkurencję branżową, trzeba przecież czymś się wyróżnić na ich tle. W tym celu warto poczytać fachowe poradniki ze wskazówkami na temat tego, jak wyeksponować swoje zalety i zamaskować wady podczas tych kilkudziesięciu minut pogadanki z potencjalnym przyszłym szefem. Jednym z opracowań tej kategorii jest nasz niniejszy artykuł, do lektury którego serdecznie zachęcamy.

Jak zrobić dobre wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej?

Odpowiedni ubiór

Nie przesadzajmy ze strojem. Generalnie jak mówi staropolskie powiedzenie – „nie szata zdobi człowieka”, ale prawda jest taka, iż w dzisiejszych czasach kreacja jaką przywdziewamy na tak istotne momenty, jaką jest na przykład okoliczność rozmowy kwalifikacyjnej odrywa ogromną rolę. Przecież pierwsze wrażenie najważniejsze, a poza tym wiele jest teraz takich profesji, przy wykonywaniu których po prostu trzeba dobrze się prezentować. Nie chodzi już o sam fakt aplikowania na modelów czy modelki, prezenterów telewizyjnych czy aktorów, ale o zupełnie standardowe prace takie jak stanowiska w instytucjach publicznych, urzędach państwowych, gigantycznych korporacjach, placówkach usługowych, gdzie ma się ciągły kontakt z klientem. Wtedy trzeba być schludnym, ale zarazem z klasą i elegancją. Szykownie prezentując się na rozmowie kwalifikacyjnej, pokazujemy, że mamy styl i dobry gust. Musimy zadbać o odpowiednie, skromne zwłaszcza u pań – umalowanie, uczesanie i minimalistyczne najlepiej ubranie. Niewyzywająco, delikatnie, podkreślając urodę, a nie szykując się jak na dyskotekę lub po zakupy.

Kontroluj czasu

Zrobić dobre pierwsze wrażenie można nie tylko przez odpowiednio dobrany strój, ale również profesjonalne i rzetelne oraz sumienne podejście do przyszłej pracy. Pod żadnym pozorem nie wolno się spóźnić. Lepiej być przed czasem i czekać na rozmowę niż wpaść w trakcie, gdy rekrutujący już nas wypatrują.

Nie daj się zwieść

Bądź pewny siebie i nie daj się wyprowadzić z równowagi czy wybić z toku myślowego. Bądź przekonany o tym, co umiesz, co wiesz, na czym się znasz. Wiele rozmów przeprowadzanych jest celowo tak, że rekrutujący stara się zbić z tropu przepytywanego kandydata, sprawdzając tym samym jakie ma on usposobienie, cechy charakteru i osobowość. Nie musisz także śpieszyć się, ale rozsądnie ważyć każde słowo, dobierać ładne słownictwo i nie jąkać. Pokazanie, że się jest zaskoczonym to najgorsze co może być, zatem standardowe „yyy” w momencie, gdy padnie niewygodne czy trudne pytanie to pierwszy sygnał dla przepytującego, że kandydat jest niepewny.

Powodzenia!

ZOBACZ TEŻ